poniedziałek, 13 listopada 2017

Jak pachnie Cranberry Peppermint?

Cześć,
No cóż... nowych świec nigdy nie za dużo, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojej nowej, dużej koleżanki od Yankee Candle. Owoce wymieszane z miętą. Brzmi kusząco? No to zapraszam na recenzję świecy 

Cranberry Peppermint

Owocowa energia żurawinowej tarty ożywia światecznie chłodny zapach mięty pieprzowej.

Będzie krótko i na temat. Czerwony kolor wosku, świąteczne lizaki na etykietce... ten zapach od razu kojarzy mi się ze świętami. Zwłaszcza, że ma świetną moc! Rozpalona świeca jest bardzo dobrze wyczuwalna już po kilku minutach. Zapach żurawiny jest wymieszany z aromatem orzeźwiającej mięty. Całość wypada więc słodko, ale czuć wyraźne odświeżające nuty. Skłamałabym pisząc, że ta świeca mnie nie urzekła bo urzekła... i to bardzo. Coś czuję, że szybko dobije dna :) Jest to limitka, także jeśli Was zainteresowałam to biegnijcie prędko na Goodies.pl po swój egzemplarz :)

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

9 komentarzy

  1. Ja już ją mam :) i gdyby nie to ze na oku mak dwa inne limiowane Zapachy yankee takze z mięta zapewne kupilabym jeszcze jeden słój 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocza etykietka! ;) Z limitek zakochałam się w Luscious Plum, która była hitem zeszłego roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. wąchałam na sucho i całkiem całkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym wypróbowała:3 Boje sie, ze ten zapach zrobiłby mi spory apetycik xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego zapachu, ale myślę że mogłabym go polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, to chyba coś dla mnie <3 Niedawno odkryłam u siebie sklep z woskami i świecami YC w niższych cenach niż przez internet. Może dopadnę tam jakąś ciekawą wersję :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.