środa, 25 kwietnia 2018

Hydrolat z róży damasceńskiej, lawendy i gorzkiej pomarańczy - Kej

Cześć,
Jakoś nigdy wcześniej nie zwracałam zbyt dużej uwagi na hydrolatu. Dzięki spotkaniom blogerskim miałam okazję poznać takie z firmy Kej i stwierdziłam, że na tyle mnie zaskoczyły iż muszę Wam o nich co nieco napisać. W moje łapki wpadły trzy wersje - hydrolat z róży damasceńskiej, lawendy i gorzkiej pomarańczy. Jeden zużyłam już cały, a pozostałych dwa mam po połowie więc spieszę Wam z recenzją!

Hydrolat z róży damasceńskiej, lawendy i gorzkiej pomarańczy - Kej 
Czytaj dalej

wtorek, 24 kwietnia 2018

Jak pachnie Cream Colored Ponies? (w dużej świecy)

Cześć,
Są takie świece, które bardzo, bardzo chcę, a później niestety nie ma miłości... Przyzwyczaiłam się, bo tak to czasem bywa, a że kupuję świece zazwyczaj w ciemno to prawdopodobieństwo tego, że zapach mi się nie spodoba jest całkiem spore. ;) Dziś będzie właśnie o takim zapachu.

Cream Colored Ponies - Yankee Candle
Czytaj dalej

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Rexona – obudź się jak nigdy dotąd. Nowe żele pod prysznic dla kobiet i mężczyzn

Cześć,
Jakiś czas temu Rexona wypuściła na rynek nowe żele pod prysznic. Ich zadaniem jest pobudzenie nas podczas porannego prysznicu. W skład nowej żelowej linii wchodzą trzy wersje zapachowe dla mężczyzn oraz trzy wersje dla kobiet. Ja miałam okazję testować dwie z nich, a dwie trafiły w łapki mojego brata. Jeżeli jesteście ciekawi jak się u nas spisały to zapraszam do dalszej części wpisu. 

Żele pod prysznic - Rexona
Czytaj dalej

niedziela, 22 kwietnia 2018

Jak pachnie Wild Mint? (w dużej świecy)

Cześć,
Ostatnio zachciało mi się mięty. Mięty w formie świecy.  Całkiem miło wspominałam zapach Wild Mint z wosku więc kliknęłam duży egzemplarz. Pierwsze palenia mamy już za sobą, dlatego przychodzę dzisiaj do Was z recenzją. Jeżeli jesteście ciekawi czy polubiłam ten zapach to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Wild Mint - Yankee Candle

Od producenta: Duży słój z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o chłodnym i ostrym zapachu świeżej dzikiej mięty.

Wizualnie zarówno wosk, jak i świeca przypadły mi do gustu. Przyjemnie zielony kolor wosku i nieprzekombinowana etykieta sprawiły, że bardzo lubię oglądać u siebie ten duży słój :) Na sucho moc była całkiem intensywna, po rozpaleniu zapach praktycznie od razu roznosi się po całym pomieszczeniu. Aromat jest rześki, świeży i faktycznie przypomina najprawdziwszą miętę. Co więcej po zgaszeniu świecy przyjemne miętowe nuty są wyczuwalne jeszcze całkiem długo. W wosku zapach mi się spodobał, ale wielkiej miłości nie było, w świecy za to jest duże love :) Cieszę się, że się na nią zdecydowałam i odpalam ją zawsze w ciepłe dni - fajnie orzeźwia i odświeża. Jeśli jeszcze nie znacie tego zapachu to zerknijcie na Goodies.pl :) Znajdziecie tam zarówno wosk, sampler, jak i wszystkie rozmiary świecy.

Znacie Wild Mint? Lubicie ten zapach?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda
Czytaj dalej

sobota, 21 kwietnia 2018

Marcowe denko - co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

Cześć,
Z małą zwłoką przychodzę dzisiaj do Was w końcu z denkiem marcowym. Jeżeli chodzi o ilość zużytych kosmetyków to jest ona taka standardowa, ale jakoś nie mogłam się zabrać do stworzenia tego wpisu. Sama nie wiem dlaczego :) No nic, jak to mówią - lepiej późno niż wcale, dlatego zapraszam Was do dalszej części wpisu.
Czytaj dalej