Mydło w płynie figowe - Yope

Cześć,
Z reguły nie piszę tutaj o mydłach, ponieważ nie przywiązuje do nich większej uwagi, ale ostatnio w naszej łazience króluje egzemplarz, o którym chcę Wam trochę napisać. Marka Yope była mi nieznana aż do momentu, w którym na instagramie zaczęło pojawiać się sporo zdjęć tych przepięknych produktów. No cóż, świetna szata graficzna to zdecydowanie coś, czego nie można odmówić tej marce. Jeżeli jesteście ciekawi, jak spisało się u mnie mydło figowe to zapraszam do dalszej części wpisu.

Mydło figowe - Yope

Świecowe nowości maja.

Cześć,
Ostatnio pokazywałam Wam kosmetyczne nowości majowe, a dzisiaj przychodzę do Was jeszcze z postem na temat nowych świec. :) Uzbierało mi się ich aż pięć, dlatego nie chciałam poświęcać im połowy kosmetycznego postu i stwierdziłam, że przygotuję na ten temat oddzielny wpis. Jeżeli jesteście ciekawi na jakie zapachy się zdecydowałam to zapraszam do dalszej części wpisu. :)

Jak pachnie Vanilla Cupcake?

Cześć, 
Jakie macie plany na weekend? My z rodzeństwem wracamy dzisiaj na jeden dzień do domu rodzinnego, złożyć Mamie zaległe już w sumie życzenia z okazji jej wczorajszego święta. ;) Zanim to jednak nastąpi postanowiłam trochę się pouczyć i posprzątać, a przy tym procederze towarzyszy mi nowy wosk z Yankee Candle - Vanilla Cupcake, o którym chciałabym Wam teraz trochę napisać. Jeśli jesteście ciekawi jak pachnie i czy mi się podoba, to zapraszam do dalszej części wpisu. :)
Vanilla Cupcake - Yankee Candle 

Rokitnikowy scrub do skóry głowy - Natura Siberica

Cześć,
Przychodzę do Was dzisiaj z recenzją kolejnego rokitnikowego scrubu do włosów, na który jakiś czas temu się skusiłam. Przedtem miałam inną wersję - pisałam o niej tutaj, klik. Spisała się świetnie, ale niestety została wycofana nad czym mocno ubolewam :( Miałam nadzieję, że inna wersja sprawdzi się tak samo dobrze, albo nawet jeszcze lepiej więc szybko powędrowała do mojego wirtualnego koszyka. ;)

Rokitnikowy scrub do skóry głowy - Natura Siberica

InstaDenko odsłona kolejna :)

Cześć,
Uzbierało mi się ostatnio trochę pustych opakowań, dlatego dzisiaj postanowiłam Wam co nieco o nich napisać. W zestawieniu znalazło się kilka produktów, do których chętnie wrócę, ale są i takie, po które na 100% nie sięgnę ponownie. Staram się na bieżąco poznawać nowe kosmetyki, ale czasem z braku laku sięgam po ulubieńca. :) Jeżeli jesteście ciekawi, co zużyłam i jak się u mnie sprawdziły te produkty to zapraszam do dalszej części wpisu.