sobota, 18 listopada 2017

Jak pachnie Blueberry Scone? (w dużej świecy)

Cześć,
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją zapachu, który już jakiś czas nie jest dostępny w regularnej sprzedaży. Mowa o Blueberry Scone, która niedawno po ponad rocznym "chceniu", trafiła na moją świecową półkę. Dwa pierwsze, długie palenia mamy już za sobą więc dzisiaj przychodzę do Was z recenzją tego zapachu, który - no cóż tu ukrywać: totalnie mnie zauroczył!
Blueberry Scone - Yankee Candle 

Czytaj dalej

Jak pachnie Frosted Mahogany?

Cześć,
Przyjechałam na weekend do domu rodzinnego i już niedługo po wejściu musiałam coś odpalić. Niektórzy palą papierosy, inni świece - proste ;) A Ty, do której grupy należysz? Tym razem mój wybór padł na Frosted Mahogany, czyli kolejny daylight od Kringle, który miałam w swoich zapasach.

Czytaj dalej

piątek, 17 listopada 2017

Jak pachnie Red Apple Wreath?

Cześć,
Zauważyłam, że wśród wielu osób królują już świąteczne zapachy. Rany, znowu nie mogę uwierzyć, że święta już za miesiąc. Jak zwykle nie mam pojęcia - kiedy to przeleciało? Kto mi powie? Wczoraj w moim kominku rozgościł się sampler Red Apple Wreath. Jeżeli jesteście ciekawi czy ten zapach mi się spodobał to zapraszam do dalszej części wpisu. Kiedy ja wypalę te moje wszystkie zapasy? :P

Czytaj dalej

czwartek, 16 listopada 2017

Dlaczego mam ochotę wybrać się do Hiszpani?

Cześć,
Na świecie jest kilka miejsc, do których bardzo mam ochotę się wybrać. Na górze tej listy od dawna jest malownicza Hiszpania. W tym roku, oglądając na Waszych instagramach zdjęcia i filmiki z wakacji - zazdrościłam. Często była na nich właśnie Hiszpania :) Jeżeli jesteście ciekawi, dlaczego mam ochotę się tam wybrać to zapraszam do dalszej części wpisu.

Czytaj dalej

środa, 15 listopada 2017

Dove Nourishing Secrets Glowing Ritual [balsam do ciała, żel pod prysznic, szampon i odżywka do włosów] Jak spisały się u mnie te kosmetyki?

Cześć,
O tym, że uwielbiam kosmetyki DOVE pisałam Wam już chyba z kilkanaście razy. Najmocniejsza więź łączy mnie z żelami tej marki - kocham je za konsystencje, za to, że fajnie się pienią i zazwyczaj cudownie pachną. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyków z serii Nourishing Secrets Glowing Ritual - w jej skład wchodzą cztery produkty i są to kolejno: balsam do ciała, żel pod prysznic, szampon i odżywka do włosów. Jesteście ciekawi jak te kosmetyki się u mnie sprawdziły? No to standardowo zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Balsam do ciała, żel pod prysznic, szampon i odżywka do włosów - Dove Nourishing Secrets Glowing Ritual 
Czytaj dalej

wtorek, 14 listopada 2017

Jak pachnie Pink Sands? (w dużej świecy)

Cześć,
Moja kolekcja świec ciągle rośnie... dlatego dzisiaj przychodzę do Was jeszcze z recenzją pewnej różowej ślicznotki.

Pink Sands - YC

Czytaj dalej

3 pomysły na ciekawe prezenty dla najmłodszych

Cześć,
Myślicie już o grudniowych prezentach? Bo ja tak :) Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z trzema propozycjami prezentów dla najmłodszych. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze mam problem z tym, żeby kupić coś zaprzyjaźnionym dzieciom... zawsze się boję, że już to mają, albo akurat tego nie lubią. Jeżeli jesteście ciekawi jakie mam dla Was propozycje to zapraszam do dalszej części wpisu.

Czytaj dalej

poniedziałek, 13 listopada 2017

Jak pachnie Cranberry Peppermint?

Cześć,
No cóż... nowych świec nigdy nie za dużo, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojej nowej, dużej koleżanki od Yankee Candle. Owoce wymieszane z miętą. Brzmi kusząco? No to zapraszam na recenzję świecy 

Cranberry Peppermint

Czytaj dalej

Jak pachnie Comfy Sweater?

Cześć,
Dzisiaj u mnie po raz kolejny w ruch poszedł daylight od Kringle. Tym razem wybór padł na zapach Comfy Sweater, którego byłam bardzo ciekawa. Lubię większość otulających, ciepłych świec więc miałam nadzieję, że i ten zapach się u mnie sprawdzi. Jeżeli jesteście ciekawi czy go polubiłam to zapraszam do dalszej części wpisu.

Comfy Sweater - Kringle Candle 

Czytaj dalej

niedziela, 12 listopada 2017

Jak pachnie Black Cocount? (w samplerze)

Cześć,
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją zapachu, który wśród świecomaniaków znalazł wielu fanów. Mowa o Black Cocount - ja pisałam Wam jednak wielokrotnie, że nie jestem zwolenniczką kokosów zapachów więc i do tej tarty podchodziłam jak pies do jeża... Stwierdziłam jednak, że sprawdzę o co tyle szumu, więc jeżeli jesteście ciekawi czy polubiłam ten zapach to zapraszam Was do dalszej części wpisu.

Black Cocount - Yankee Candle

Czytaj dalej

sobota, 11 listopada 2017

Przegląd maseczkowy #3 [Ziaja, Eveline, Bielenda, Pilaten]

Cześć,
O rany! Ale sobie narobiłam zaległości w recenzjach maseczek. Na ten moment mam do napisania już o dziesięciu...a liczba stale rośnie. Staram się jednak moje opinie publikować w miarę chronologicznie, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z postem na temat czterech masek, które zużyłam już jakiś czas temu. Myślałam na początku, żeby napisać o większej ilości, ale nie chcę tworzyć posta tasiemca ;) Dzisiaj napiszę Wam o saszetce od Ziaji, Eveline i o dwóch z Bielendy. Ciekawi? No to zapraszam do dalszej części wpisu. :)

Maska nawilżająca - Ziaja

Od producenta: Maska intensywnie nawilża naskórek: glinka zielona nawilżająca - naturalny surowiec z grupy minerałów ilastych, źródło mikroelementów: głównie krzemu (około 35%), glinu (około 13%), żelaza (około 4,5%), magnezu (około 3%) oraz wapnia (około 19%). Maska przyspiesza regenerację skóry. Tworzy naturalny film wzmacniający barierę hydrolipidową w efekcie doskonale wygładza naskórek.

*********************************

Większość masek z Ziaji spisuje się u mnie bardzo dobrze - tak było też z tą. Aplikacja nie sprawiła mi żadnych problemów, maseczka całkiem ładnie pachniała a po użyciu moja twarz była bardzo przyjemnie nawilżona i odżywiona. Efekt na skórze utrzymał się całkiem długo więc byłam zadowolona, zwłaszcza, że ta maseczka kosztowała może 1.50?

Maseczka wygładzająca - Eveline

Od producenta: Błyskawiczna maseczka wygładzająca 3w1 na bazie ultra-naprawczej receptury z 3 rodzajami kwasu hialuronowego została opracowana z myślą o cerze suchej z objawami odwodnienia, takimi jak szorstkość, spadek sprężystości i widoczne linie mimiczne. Błyskawicznie po aplikacji tworzy na powierzchni skóry hialuronową mikrosiateczkę, która napina skórę w miejscach wymagających intensywnego ujędrnienia.

*********************************

No niestety ta koleżanka nie spodobała mi się od samego początku. Miała dziwną konsystencje - nie lubię takich maseczek, które ciężko rozsmarować na twarzy a właśnie tak było z tą. Drugi fakt to nieprzyjemny, chemiczny zapach, który towarzyszył mi podczas aplikacji. Zawiodła mnie również pod względem efektów, których... wcale nie było! Nie zauważyłam żadnej różnicy na twarzy po jej użyciu, chociaż trzymałam ją ponad dziesięć minut. Producent obiecuje wiele, ale w moim przypadku żadna z tych obietnic nie została spełniona... Na szczęście ta maseczka kosztowała coś w okolicach 2.50zł więc nie wydałam na nią zbyt wiele. 

Maseczka głęboko oczyszczająca + maseczka intensywnie nawilżająca - Bielenda

Od producenta: Skoncentrowany preparat o silnym działaniu oczyszczającym, antybakteryjnym i nawilżającym skutecznie i szybko pomaga zwalczyć niedoskonałości cery mieszanej i tłustej.
Krok 1: maseczka głęboko oczyszczająca natychmiast odblokowuje i zwęża pory, usuwa obumarłe komórki naskórka, pochłania nadmiar sebum i reguluje jego wydzielanie. Skutecznie zapobiega powstawaniu zaskórników i wyprysków. Łagodzi podrażnienia i zmiany trądzikowe.
Krok 2: maseczka intensywnie nawilżająca skutecznie matuje skórę, głęboko nawilża, regeneruje, łagodzi podrażnienia, rozjaśnia przebarwienia potrądzikowe. Błyskawicznie wygładza, wzmacnia i ujędrnia cerę.
Efekt: czysta, doskonale nawilżona, idealnie matowa cera.

*********************************
Ta maseczka to zdecydowanie jedna z moich ulubieniec! Do tego stopnia, że mam w zapasie jeszcze trzy opakowania. ❤ Swoje saszetki kupiłam na promocji w Kauflandzie i kosztowały jakieś 2.50zł za sztukę. Pierwsza połówka to maseczka oczyszczająca i właśnie ją mam na twarzy na zdjęciu. Nakłada się bezproblemowo, pachnie przyjemnie i odświeżająco i nie ma również problemu ze zmyciem jej z twarzy. Po jej użyciu moja buzia była zmatowiona, dobrze oczyszczona i zniknęło z niej sporo zaczerwienień. Efekt mega! Zaraz po zmyciu jej z twarzy zrobiłam krok drugi czyli maseczkę nawilżająca - moja buzia była przyjemna w dotyku, odżywiona i prezentowała się jakby była po jakimś godzinnym spa a nie po dwudziestu minutach z maseczką. ;) Bardzo ją polubiłam i chętnie będę do niej wracać. Obie saszetki pachniały bardzo przyjemnie a to tylko umiliło mi ich stosowanie. Cudo!

Czarna maska do twarzy - Pilaten

Od producenta: Czarna maska z aktywnym węglem z bambusa. Usuwa zaskórniki, martwy naskórek i inne zanieczyszczenia, zmniejsza pory, wygładza. Maskę nakładamy na całą twarz (omijając okolicę oczu i ust, bądź tylko na strefę T (czoło, nos, broda).

*********************************
Tym razem nie ma zdjęcia saszetki, ale jest kot w gratisie. ;) O czarnej masce z Pilaten słyszeli już chyba wszyscy... ja skusiłam się na saszetkę, bo stwierdziłam, że jak mi się spodoba to najwyżej dokupię większe opakowanie. No i mam bardzo mieszane uczucia - aplikacja nie jest zbyt przyjemna, musiałam potem długo i dokładnie myć ręce. Zapach jest chemiczny a co gorsza utrzymuje się podczas całej aplikacji. Ale to wszystko to nic. Zmywanie a raczej zrywanie jej z twarzy to koszmar!!! Żałowałam, że dałam ją w ogóle na policzki bo gdy ją odrywałam to dosłownie miałam łzy w oczach. Na szczęście z nosem, brodą i czołem było już lepiej. Spisała się u mnie dosyć dobrze - twarz była porządnie oczyszczona. Nie usunęła co prawda wszystkich zaskórników, ale "wyciągnęła" ich naprawdę sporo. Mocno jednak przesuszyła mi buzię i musiałam po niej przez kilka dni używać bardziej nawilżającego kremu niż zwykle. No i teraz nie wiem czy te efekty są warte tych wszystkich minusów... Kosztowała niecałe 2zł za pojedynczą saszetkę. 

Uff... dotrwaliście ze mną do końca! Bezapelacyjnie największą ulubienicą z tego zestawienia jest maseczka z Bielendy, a najgorzej spisała się ta od Eveline. Miło będę też wspominać i chętnie sięgnę ponownie po maskę z Ziaji, a co do tej z Pilatenu... sama jeszcze nie wiem. Znacie maseczki, które dzisiaj pokazałam? Lubicie je? Jak się u Was sprawdzają?


---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda
Czytaj dalej

Jak pachnie Merry Berry Linzer?

Cześć,
Dzisiaj przychodzę do Was z ostatnim zapachem z kolekcji Cookie Swap. Merry Berry Linzer to jeden z zapachów, którego byłam najbardziej ciekawa. Lubicie te ciasteczka ze zdjęcia? Bo ja bardzo! I chociaż nie jestem fanką jedzeniowych zapachów... musiałam wypróbować całą tę kolekcje.

Merry Berry Linzer - Yankee Candle
Czytaj dalej

piątek, 10 listopada 2017

Szampon do codziennej pielęgnacji - Iva Natura

Cześć,
Pisałam Wam już chyba x razy, że mam spore zaległości we włosowych postach. Zużyłam już sporo kosmetyków, których zdjęcia czekają tylko na możliwość zaistnienia na mojej stronie. ;) No, ale staram się być w miarę konsekwentna w recenzjach dlatego dzisiaj muszę - muszę i chcę Wam napisać o szamponie marki Iva Natura, który jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji włosów. Dostałam go chyba na jakimś spotkaniu blogerek, opakowanie sięgnęło dna a ja w końcu zapraszam Was na recenzję.

Szampon do codziennej pielęgnacji - Iva Natura

Czytaj dalej

Jak pachnie Cherry Blossom? (w dużej świecy)

Cześć,
Zamęczę Was tymi zapachowymi recenzjami, ale obiecałam sobie nadrobić zaległości w tych postach i powiem Wam, że idzie mi baaardzo dobrze. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o świecy Cherry Blossom, która była na mojej chciejliście baaardzo długo i w końcu się na nią skusiłam. Mamy za sobą już kilka wspólnych wieczorów i dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć jak i czy w ogóle mi się spodobała.

Cherry Blossom - Yankee Candle

Czytaj dalej

Jak pachnie Madagascan Orchid?

Cześć,
Rany... tak sobie przegrzebuję moje woskowe zapasy i nie wiem czy nadejdzie dzień kiedy w końcu wszystko wypalę do końca. :D Staram się jednak sukcesywnie zmniejszać moją kolekcję i w miarę możliwości pisać Wam o tym, co aktualnie pali się w moim kominku. Dziś wyciąnęłam sampler, który czekał na swoją kolej już całkiem długo.

Madagascan Orchid - Yankee Candle 

Czytaj dalej

czwartek, 9 listopada 2017

Jak pachnie Apple Pumpkin?

Cześć,
Sezon na dynie w pełni, dlatego w moim pokoju wczoraj królowała Pani dynia. Pod postacią daylighta od Kringle Candle. Nie do końca jest to mój ulubiony zapach, ale byłam ciekawa jak wypadnie w połączeniu z jabłkiem. Jeżeli jesteście ciekawi czy to połączenie mi się spodobało to zapraszam do dalszej części wpisu.

Apple Pumpkin - Kringle Candle
Czytaj dalej

środa, 8 listopada 2017

Marc Jacobs x3 - czyli moja wishlista

Cześć,
Bardzo lubię perfumy Marca Jacobsa - wiele zapachów przypadło mi do gustu a drugie tyle mam jeszcze na swojej chciejliście. Dzisiaj przychodzę do Was z postem, w którym chcę Wam pokazać moją chciejlistę perfum tego amerykańskiego projektanta mody. Jeżeli jesteście ciekawi co się na niej znalazło to zapraszam do dalszej części wpisu. Wybrałam trzy butelki, które najbardziej mnie kuszą.


Czytaj dalej

Jak pachnie Sparkling Cinnamon?

Cześć,
Ostatnio zastanawiam się nad tym, jak to jest możliwe, że uwielbiam zapach cynamonu w domowych wypiekach, uwielbiam go jeść a... nie mogę go znieść pod żadną postacią w wosku! Ogólnie to zauważyłam, że nie jestem jedyna - jest sporo osób, które nie tolerują tego zapachu a lubią go jeść. Ciekawe czemu tak jest? Chciałam sobie jednak dać szansę i pokusiłam się o wypróbowanie totalnie cynamonowego wosku... jeżeli jesteście ciekawi, jakie emocje we mnie wywołał to zapraszam do dalszej części wpisu.

Sparkling Cinnamon - Yankee Candle

Czytaj dalej

wtorek, 7 listopada 2017

Jak pachnie Bay Leaf Wreath?

Cześć,
Moja faza na odpalanie codziennie coraz to nowych zapachów trwa dlatego dzisiaj znowu przychodzę do Was z zapachową recenzją. Tym razem wybrałam Bay Leaf Wreath, czyli sampler, który... w ogóle mnie nie kusił. Ciekawi czy mi się spodobał? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Bay Leaf Wreath
Czytaj dalej

poniedziałek, 6 listopada 2017

Jak pachnie Winter Wonderland?

Cześć,
Ostatnio pisałam Wam, że bardzo lubię Kringle Candle za możliwość zakupu daylightow, które idealnie odzwierciedlają zapach dużej świecy a do tego są wygodne. Ostatnio szukałam jakiegoś ciekawego, zimowego zapachu i tym oto sposobem trafiłam na Winter Wonderland. W internecie ten zapach zbiera sporo pozytywnych opinii więc byłam ciekawa czy i mnie się spodoba. No na pewno trzeba mu przyznać, że... etykietkę ma zabójczą!

Winter Wonderland

Czytaj dalej

Ciekawe pomysły na oświetlenie sypialni :)

Cześć,
Jakiś czas temu pisałam Wam, że uważam iż lampa jest jednym z najpotrzebniejszych gadżetów i wszystkim polecam ich zakup. Mam oczywiście na myśli taką lampkę do stolika nocnego czy biurka, bo podejrzewam, że takie lampy na suficie to ma każdy. ;) Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować kilka modeli lamp, które bardzo mnie kuszą. Wydaje mi się, że świetnie komponowałyby się w mojej sypialni i są na tyle uniwersalne, że sprawdziły by się równie w innych miejscach. Jeżeli jesteście ciekawi, jakie lampy chcę Wam pokazać, to zapraszam do dalszej części wpisu. :)

Czytaj dalej

niedziela, 5 listopada 2017

Jak pachnie Aloe Water? (w samplerze)

Cześć,
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją zapachu do Yankee Candle, który jakoś nigdy specjalnie mnie nie kusił. Mowa o Aloe Water, czyli wersji, która jest dostępna w standardowej ofercie. Zapach wydawał mi się taki nijaki, ale przy okazji ostatnich zakupów postanowiłam wrzucić do koszyka sampler. Jeżeli jesteście ciekawi czy mi się spodobał to zapraszam do dalszej części wpisu.

Aloe Water - Yankee Candle
Czytaj dalej

sobota, 4 listopada 2017

Jak pachnie Welcome Home?

Cześć,
Ostatnimi czasy znowu bardzo regularnie palę woski i świece więc na blogu będzie coraz więcej recenzji. Jest jeszcze sporo zapachów, o których nie pisałam a  których chcę napisać, żebyście mogli poznać moją opinię i ewentualnie zdecydować się na zakup lub go wykluczyć. :) Najczęściej towarzyszą mi teraz małe świeczki do Kringle Candle, które są bardzo wygodne a mam ich w zapasach tyle, że spokojnie mogę palić codziennie różne.

Welcome Home - Yankee Candle

Czytaj dalej

piątek, 3 listopada 2017

Organiczny żel do higieny intymnej - Bentley Organic

Cześć,
Płyny, żele - ogólnie kosmetyki do higieny intymnej są u mnie używane codziennie. W kwestii higieny intymnej lubię też używać pianek chociaż czasami mam wrażenie, że nie sprawdzają się dobrze w higienie intymnej. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją żelu marki Bentley Organic, który towarzyszy mi ostatnio w łazience. Ciekawi jak się sprawdził? No to zapraszam do dalszej części wpisu. :)

Organiczny żel do higieny intymnej - Bentley Organic

Czytaj dalej

Jak pachnie Apple Basil?

Cześć,
Zaraz po YC w mojej kolekcji jest najwięcej wosków i daylightów (małych świeczek) od Kringle. Ostatnio postanowiłam wziąć się za sukcesywny wypalanie moich zapasów, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z recenzją jednego z posiadanych przeze mnie zapachów.
Apple Basil - Kringle Candle
Czytaj dalej

czwartek, 2 listopada 2017

Jak pachnie Magic Cookie Bar?

Cześć,
Przychodzę dzisiaj do Was z drugą recenzją wosku z kolekcji Cookie Swap -  Magic Cookie Bar. Na ten moment mam tylko dwa z trzech dostępnych, ale myślę, że to kwestia czasu :P Oczywiście nie udało mi się upolować tego, który mnie najbardziej ciekawił... ;) Jeżeli jesteście ciekawi czy ta wersja przypadła mi do gustu to zapraszam do dalszej części wpisu. Znowu będzie bardzo słodko.

Czytaj dalej

Październikowe nowości kosmetyczne - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

Cześć,
Nie wiem jak to się stało, ale w październiku nagle zaczęły kończyć mi się wszystkie niezbędne do życia produkty. ;)) W sklepach stacjonarnych i online było sporo promocji w efekcie czego moje zakupy są dosyć pokaźne... No, ale nie przedłużając zapraszam Was do oglądania!

Czytaj dalej

Dofinansowania - co warto wiedzieć?

Cześć,
Przychodzę do Was dzisiaj ze stosunkowo krótkim postem dotyczącym dofinansowań. Wciąż mam wrażenie, że ten temat jest bardzo rzadko poruszany na blogach, a wiem, że jest sporo osób, które chciałyby z takiego dofinansowania skorzystać. Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam do dalszej części wpisu.
Czytaj dalej

środa, 1 listopada 2017

Jak pachnie Iced Gingerbread?

Cześć,
Ktoś pod jednym z moich ostatnich woskowych postów napisał, że Yankee uracza nas teraz coraz to nowszymi kolekcjami i limitkami. Faktycznie - w przeciągu ostatnich kilku tygodni na Polskim rynku pojawiło się wiele nowych lub też sprowadzonych zza granicy zapachów. :) Kolejną z kolekcji, która do nas dotarła jest Cookie Swap, na którą składają się trzy zapachy. Jak dotąd dorobiłam się dwóch i dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą recenzją.

 Iced Gingerbread - Yankee Candle
Czytaj dalej