czwartek, 2 listopada 2017

Październikowe nowości kosmetyczne - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

Cześć,
Nie wiem jak to się stało, ale w październiku nagle zaczęły kończyć mi się wszystkie niezbędne do życia produkty. ;)) W sklepach stacjonarnych i online było sporo promocji w efekcie czego moje zakupy są dosyć pokaźne... No, ale nie przedłużając zapraszam Was do oglądania!

Nie, nie mogłam przejść obojętnie obok promocji w Rossmanie zwłaszcza, że drogerię mam praktycznie kilka kroków od swojego bloku...  Z produktów, które znam i lubię skusiłam się na dwa podkłady Fit Me od Maybelline w kolorze 105. Lubię ten podkład - jest idealny na co dzień, ładnie wygląda na twarzy, jest trwały i nie spowodował u mnie żadnych przykrych niespodzianek. W sumie zużyłam już dwie tubki. Skusiłam się też na podkład Affinitone, również od Maybelline. Chociaż nie wybrałam najjaśniejszego koloru - trafiłam idealnie. Do koszyka wpadł też puder z Fit Me, którego byłam ciekawa, (chyba) nowy tusz z Lovely i dwa rozświetlacze - z Lovely i Wibo. Polowałam jeszcze na pomadę do brwi, ale tej nie udało mi się już kupić więc trudno ;) Za te wszystkie kosmetyki zapłaciłam około 80zł. Około, bo oczywiście znowu zapomniałam zachować paragon...

Jak wiecie moje uzależnienie maseczkowe trwa w najlepsze... do Rossmana wybrałam się po olejek do mycia pędzli a do koszyka powędrowały jeszcze dwie maseczki z Bielendy. Skusiłam się na ostatnią metaliczną wersję w złotym kolorze i żelową maseczkę nawilżającą. Za wszystkie trzy rzeczy zapłaciłam około 17zł.

W końcu wybrałam się do Krakowskiego Pigmentu :) Skusiłam się na figową maskę do włosów od Organic Shop, której byłam od dawna ciekawa... kolejny fioletowy lakier z Golden Rose i całą masę maseczek. Najbardziej byłam ciekawa maski z Vianka i Bielendy więc były obowiązkowym zakupem. Za całość zapłaciłam około 31zł.

Będąc na zakupach w Lidlu oczywiście skusiłam się na ich nowe kosmetyki marki Cien - pianki do mycia rąk. Do koszyka wpadły wszystkie trzy dostępne zapachy - soczyste mango, kusząca wanilia i złocista morela z lilią wodną. Chociaż pianki są przeznaczone do mycia rąk - świetnie sprawdzają się pod prysznicem :) Zapłaciłam za nie 3.90zł za sztukę.

Całe powyższe zdjęcie to moje zamówienie z Kontigo :) Podczas sporej promocji skusiłam się na kosmetyki, które od dawna mnie ciekawiły. Prym wiedzie oczywiście Biolove. Wybrałam borówkowy żel pod prysznic, maseczkę oczyszczająca, malinowy peeling do twarzy i truskawkowy peeling do ciała. Z Resibo do koszyka wpadł płyn micelarny - dalsza część zakupów to dwie maseczki Ziaji, trzystopniowy zabieg oczyszczający nos z Holika Holika i gratis do zamówienia czy bronzer marki Moia. Za całość zapłaciłam jakieś 66zł więc... deal życia :)

W przepięknie zapakowanej paczce od L'Biotica  Biovax znalazłam całą masę kosmetyków - głównie przeznaczonych do pielęgnacji włosów. Pierwsze dwa produkty ro regenerujący szampon micelarny i regenerująca maska do włosów z japońską wiśnią i mlekiem migdałowym. Oba kosmetyki są przeznaczone do włosów suchych i zniszczonych. Następne produkty to seria Caviar ze złotymi algami i kawiorem. W paczce znalazłam szampon, odżywkę w piance i maseczkę regenerującą. Ostatnim już produktem była węglowa maska oczyszczająca peel-off. Najbardziej jestem ciekawa tej pierwszej serii - na pewno Wam napiszę jak te produkty się u mnie sprawdzają.

A to całe zdjęcie cudowności to paczka od Lirene ❤ z której bardzo się ucieszyłam. Znalazłam w niej produkty, które w głównej mierze wybrałam sama :) Idąc od lewej mamy: żurawinowy peeling cukrowy - wąchałam go w Rossmanie i pachniał bosko. Dalej mgiełka utrwalająca makijaż, płyn micelarny nawilżająco - łagodzący. Kolejny produkt to kryjący korektor pudrowy, dwa kremy dla Mamy i jeden dla mnie :) Ostatnie trzy produkty to peeling drobnoziarnisty, krem do stóp i rękawiczki regenerujące do dłoni. Jestem baaaardzo zadowolona z tych nowości i na pewno wrócę do Was z recenzjami :)

W sumie w październiku przybyło do mnie 45 nowych kosmetyków, a na zakupy wydałam łącznie 205zł i 70 groszy. No cóż.. ;P

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

40 komentarzy

  1. Żałuję, że nie kupiłam na promo tego podkładu Fit Me, ale może gdzieś go jeszcze tanio dorwę :D Pianki z Lidla też mam, udało mi się kupic wszystkie trzy. Używam teraz mango, slicznie pachnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W internecie ma czasem tańsze ceny niż w Rossmanie :) bardzo go lubię :) My otwarliśmy pierwsze wanilie - przepięknie pachnie :D

      Usuń
  2. Także podczas Rossmannowskiej promocji skusiłam się na podkład Fit me. Dla mnie to nowość i na razie mam mieszane uczucia, ale jeszcze go sobie potestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu masz mieszane uczucia? :( Ja go tak bardzo lubię :)

      Usuń
  3. Diamond Illuminator to jeden z moich ulubionych kosmetyków. Zakupy jak widzę się udały.
    Zyskałaś kolejną stałą czytelniczkę ♥ Pozdrawiam cieplutko ♥

    https://recenzjella.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze czeka na pierwsze testy, ale mam nadzieję, że też będę zadowolona :D

      Usuń
  4. uwielbiam olejek z isany, muszę poznać te pianki z lidla, przypominają mi Dove, które są super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z Isany również uwielbiam, nic tak dobrze nie myje moich pędzli :)

      Usuń
  5. No cóż :). Ale chyba było warto. Raz się żyje. U mnie w tym miesiącu skromniutko, ale i tak kosmetyki wylewają się z łazienki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Te dwa maleńkie rozświetlacze to dwa maleńkie cuda <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też je polubie:D

      Usuń
  7. Fit Me to mój ulubiony podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny paŹdziernik :)
    Tez kupiłam te mydla w piance..w sumie 11 😂 olejek z isany również bardzo lubię do mycia pędzli. Więcej kosmetykow nie znam,ale ciekawi mnie maska do włosów organic shop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha, nie za dużo trochę? :D Olejek uwielbiam a maskę też już zdążyłam polubić.

      Usuń
  9. Skusiłam się na ten podkład fit me i żałuję, że go kupiłam.
    U mnie strasznie wchodzi w pory i je podkreśla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja, a to jeden z moich ulubieńców :(

      Usuń
  10. ojjj tam tlyko 4 razy więcej niż miałaś wydać to co to jest :DDD
    kusi mnie to Resibo jak mi się coś pokończy to na pewno kupię coś od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę jeszcze na ich olejek do demakijażu :)

      Usuń
  11. No cóż:P nie wyszło :D
    Ale piękne zapasy! :))))

    Czaję się na Biolove ale nadal ceny są dla mnie za wysokie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam Biolove na promocji minus 50 więc się opłacało :)

      Usuń
  12. Muszę się skusić na te pianki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj ich w swoim Lidlu :D na pewno będą :)

      Usuń
  13. Pianki z Lidla są fantastyczne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otwarłam waniliową i jest bardzo przyjemna :)

      Usuń
  14. ciekawa jestem tego nowego tuszu z Lovely, rozświetlacza mam kolejne opakowanie. Maseczki Ziajowe znam. Olejek pod prysznic z Isany znam miałam kiedyś, Żelowa maseczka średnio sie u mnie sprawdziła, wolę tą Mezzo nawilżającą w płachcie z tej marki - jest fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo ciekawa tej maseczki żelowej, ale jeszcze czeka na pierwsze testy :) różowa wersja spisała się całkiem fajnie

      Usuń
  15. Miałam żelową maskę i Resibo ;)
    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Spore zakupu, ale za to ile wspaniałości :D Trochę żałuję, że po 1 nie kupiłam podkładu fit me na promocji, bo jednak jeeest fajny, a po 2, że nie wiedziałam o tej promocji na biolove :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tam delikatnie przekroczyłaś limit :D miss biolove <3 filmiki z Lidla bardzo polubiłam :) A jak widzę olejek Isana to mam aż ciarki dostałam po nim takiego uczulenia na nogach że leczyłam krostki chyba pół roku...

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę zaszalałaś, no ale cóż... to przecież ostatni październik w tym roku :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiele super produktów u Ciebie widzę. Linia Biovax bardzo mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. sporo nowosci ciekawa jestem tych pianek cienia

    OdpowiedzUsuń
  21. Zainteresowały mnie te pianki z Lidla, nie widziałam ich u siebie :/

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.