sobota, 28 lutego 2015

Marzec miesiącem bez słodyczy- przyłącz się do akcji!

Cześć,
Na swoim FB zaproponowałam Wam ciekawą akcję, mianowicie- marzec miesiącem bez słodyczy.
O co chodzi? Jak nie trudno się domyślić w nowym miesiącu stawiamy sobie za wyzwanie całkowitą (o ile tak się da;)) rezygnację ze słodyczy. Nie jemy ciasteczek, nie podjadamy cukierków. Zapominamy o ciastach.



Przybliżę Wam korzyści płynące z niejedzenia słodyczy.

- CHUDNIEMY
-MAMY ŁADNIEJSZĄ CERĘ
-MAMY WIĘCEJ SIŁY
-MAMY LEPSZE SAMOPOCZUCIE
-OSZCZĘDZAMY PIENIĄDZE (a przecież skoro pożałowałyśmy sobie na kolejny batonik, możemy kupić jakiś ładny nowy lakier;))

Czym zastąpić słodycze?

1. Owocami.
2. Orzechami.
3. Musli.
4. Warzywami, np. marchewką.


Jeżeli choć trochę Was nakłoniłam, to zachęcam do wypełnienia formularza. Początkiem kwietnia stworzę post podsumowujący przeprowadzony eksperyment i opublikuję kolejny formularz :)

       

Może warto wyznaczyć sobie jakąś nagrodę? Ja obiecałam sobie, że jeżeli uda mi się przetrwać cały miesiąc bez czegokolwiek słodkiego to kupię sobie serduszko z Revolution :D Motywacja jest? JEST!


Nie od razu musi się udać, ale przecież warto próbować :) Nawet jeżeli uważasz, że nie jesteś w stanie przeżyć całego miesiąca- zapisz się do akcji! Jeżeli odmówisz sobie chociaż raz batonika, dzięki mojemu postowi to będę zadowolona :D i Ty też :) Jeżeli macie jeszcze jakieś rady odnośnie eliminacji słodyczy z diety- proszę, podzielcie się w komentarzach :)


PS: Zapomniałam dodać do formularza, ale koniecznie przed rozpoczęciem akcji- zważcie się, zanotujcie swoją wagę a za miesiąc zapytam, o to ile ubyło :))

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

Colway International- z czym to się je?

Cześć,
Jeżeli jesteście aktywne w blogosferze na pewno zauważyłyście już kilka wzmianek na temat projektu organizowanego przez Colway. Konkretnie projekt Colway International jest dla ludzi, którzy mają swoje pasje, chcą się rozwijać i spełniać marzenia. Linia kosmetyczna Colway to seria produktów stworzona dla osób, które chcą zadbać o swoje ciało, ich fundamentem jest kolagen naturalny.


Ale od początku... czym jest KOLAGEN? 

To żel tworzony przez molekuły kolagenu rybiego, które w procesie hydratacji (odkrycie polskiej biochemii) przyłączają cząsteczki wody. Jedyny „żywy” (zachowujący konformację potrójnej helisy) preparat białkowy w kosmetologii światowej.  Kolagen rybi na etapie molekularnym cechuje transdermalność - niemożliwa w przypadkach wielkich cząsteczek kolagenów hydrolizowanych oraz niemal identyczna budowa strukturalna jak kolagenu ludzkiego. Ta właściwość decyduje o jego aktywności biologicznej, pod warunkiem jednak przechowywania w sterylnych warunkach i w temperaturze do maks. 26°C. Dzięki prostej i higienicznej aplikacji pompką możesz dozować taką jego ilość, jaka jest Ci właśnie potrzebna do pielęgnacji Twojego ciała.
 


 Native Collagen Pure

Kolagen Natywny Pureto hydrat zawierający w swym składzie 95% suchej masy kolagenu, pozyskiwany ze skór rybich jest w pełni naturalnym kosmetykiem, o niemal idealnej czystości biologicznej. Został on specjalnie oczyszczony z reszt lipidowych i melaniny. W popularnych kremach zawierających w swym składzie kolagen znajduje się go średnio 2-3%. Kolagen Natywny Pure nie walczy ze skutkami, jak
 anti-age, lecz uderza w przyczynę starzenia się skóry – uzupełnia niedobór kolagenu.
większość kosmetyków





 Kolagen Naturalny PLATINUM

Kolagen Naturalny Platinum polecany jest do pielęgnacji twarzy i dekoltu oraz do delikatnych partii ciała. Wspomaga zabiegi rewitalizujące cerę dojrzałą, nieinwazyjnie daje efekt lifting twarzy i regeneruje skórę po
zabiegach chirurgii plastycznej. Regularne stosowanie zatrzymuje procesy starzenia się skóry.









 Kolagen Naturalny SILVER



Kolagen Naturalny Silver jest zalecany do stosowania na całe ciało, również do masażu, pielęgnacji po depilacji i po opalaniu (także w solarium). Wyśmienity we wszystkich kuracjach poprawiających jakość skóry, jej elastyczność i jędrność.

Regeneruje skórę po oparzeniach, otarciach, skaleczeniach, odmrożeniach, siniakach. Regularne stosowanie daje pozytywne efekty w zwalczaniu rozszerzonych naczyń krwionośnych, cellulitu, rozstępów, blizn i bliznowców.




 Kolagen Naturalny GRAPHITE



Kolagen Naturalny Graphite jest stosowany do odżywiania włosów i paznokci, cieszący się popularnością w salonach fryzjerskich i gabinetach kosmetycznych. Z powodzeniem wykorzystywany także do kuracji stawów i pielęgnacji stwardniałej skóry stóp i łokci.










Teraz czas na punkt kulminacyjny postu czyli przedstawienie inicjatywy Colway konkretnie Colway International.

http://www.colwayinternational.com/

CI przemierzy całą Polskę z inicjatywą mającą na celu propagowanie Polskiej myśli biotechnologicznej w dziedzinie pielęgnacji skóry.

COLWAY to firma inna niż wszystkie, to sieć konsumencko-dystrybucyjna, to oparty od samego początku na liberalizmie, pełnej przejrzystości zasad i elastyczności marketing z ludzką twarzą, w którym uczestnicy nie śnią snów cudzych, lecz własne.


 Rdzenne wartości COLWAY: 


Pasja
zaangażowanie, które inspiruje i energetyzuje innych

Bezkompromisowa uczciwość

jesteśmy otwarci, szczerzy i bezpośredni w kontaktach

Transparentność
przejrzystość we wszystkich działaniach firmy

Liberalność
cenimy Waszą niezależność i indywidualizm, spajając jednocześnie różne idee

Hojność

dzielimy się nie tylko zyskiem, ale także wiedzą, czasem, doświadczeniem

Konsekwencja

z uporem dążymy do realizacji wyznaczonych celów





Colway International to nowy projekt biznesowy, który opiera się na bardzo silnych podstawach-  bezspornym Sukcesie Organizacji konsumencko-dystrybucyjnej Colway, która przez jedenaście lat swojego działania w Polsce, skupiła tysiące zaangażowanych uczestników i osiągnęła obroty handlowe, plasujące ją tuż za największymi firmami w polskiej branży dystrybucji bezpośredniej. Projekt ten powstawał długo i w sposób przemyślany, czerpiąc ze sprawdzonych metod, uznanych autorytetów i potencjału marketingowego, wypracowanego przez lata.


Colway International  to marketing partnerski wyrastający z doświadczeń Sieci, jaka zasłynęła największymi w Europie prowizjami wypłacanymi per capita na jednego statystycznego beneficjenta przychodów pasywnych. To realizacja wizji ludzi, którzy uprzednio stworzyli biznes niezwykle efektywny, a przy tym przyjazny uczestnikom, mający nieposzlakowaną opinię i wysoką kulturę organizacyjną.


26 kwietnia tego roku nastąpi uroczyste rozpoczęcie całego przedsięwzięcia na terenie  
Hali Gdyńskiej Areny.


Zanim jednak dojdzie do najważniejszego punktu programy, Colway zorganizowało 18 spotkań w różnych miastach Polski, które mają za zadanie przybliżyć korzyści płynące z biznesu z firmą Colway.




Colway pragnie w swoim zespole ludzi, którzy są otwarci, uśmiechnięci, którzy pracując chcą dobrze się bawić i zarabiać pieniądze. Nie ważne jak wyglądasz, nieważne ile masz lat- wystarczy, że masz dużo energii i siły, którą chcesz spożytkować w marketingu wielopoziomowym firmy Colway :)



Jeśli to co napisałam w jakiś sposób Cię zainteresowało i masz ochotę dowiedzieć się więcej kliknij TUTAJ i koniecznie zjaw się 26 kwietnia w Gdańsku :)

Addicted to cosmetics

Czytaj dalej

czwartek, 26 lutego 2015

Kolejny mani+ piękna inicjatywa DIADEM COSMETICS

Cześć,
Dziś chciałabym Wam pokazać co zmalowałam na paznokciach a przy okazji opowiedzieć trochę o wspaniałej inicjatywie, jakiej podjęła się firma Diadem Cosmetics.

Dzisiejszy wygląd paznokci sponsoruję mój ulubiony topper z Wibo, wszystkie efekty pracy z nim możecie zobaczyć tutaj, jako lakier bazowy użyłam właśnie wytwór DC- lakier o przedłużonej trwałości, numerek 25.


Dziś skupię się tylko i wyłącznie na prezentacji lakieru firmy Diadem. Mieści się w buteleczce o pojemności 12ml. Pędzelek jest raczej cienki, ale dobrze się nim maluje. Nie miałam większych problemów z rozprowadzeniem lakieru, który nie smuży i bardzo szybko wysycha.


Nie wydaje mi się, żeby lakiery często uczulały, ale warto wspomnieć, że ten jest hipoalergiczny. Dodatkowo w środku lakieru znajdują się dwie kulki, przed malowaniem warto wymieszać lakier, da nam to gwarancję, że konsystencja będzie odpowiednia do nakładania na paznokcie.


Użyłam dwie cienkie warstwy lakieru, zależało mi na tym, aby dokładnie pokryć płytkę. Kolor jest jasny, kremowy- właśnie takiego brakowało w mojej kolekcji.


Rzadko kiedy trzymam jeden kolor na paznokciach dłużej niż 3dni, ten jednak był ze mną aż 5. Drugiego zdecydowałam się dodać topper ponieważ sam beż wydawał mi się trochę smutny.


Wytworu Diadem będę używać jako bazy pod inne lakiery. Jego cena oscyluje w granicach 13zł.

A teraz o pięknej inicjatywie, wspomnianej w tytule postu.

INICJATYWA 2 GODZINY (2H)- co to takiego?

Otóż firma Diadem za każdy kupiony kosmetyk firmy (Diadem, Szafir, Carolines) finansuje 2 godziny nauki dla kobiet w krajach Trzeciego Świata. 




Noworodki żeńskie są często porzucane, ponieważ tamci ludzie uważają kobiety za bezużyteczne, nie mogące zapewnić sobie samodzielnie bytu. Inicjatywa 2H ma pomóc zdobywać umiejętności, które pomogą kobietom prowadzić niezależne i godne życie.

Kupując pomagamy :)

Co sądzicie o tej akcji? Znacie markę DC? Jak podobają Wam się paznokcie? ;)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

wtorek, 24 lutego 2015

Witaminowy krem do rąk- Anatomicals

Cześć,
Mam szczerą nadzieję, że mój dzisiejszy post wywoła w Was lepsze samopoczucie. Zdjęcia są iście letnie, podobnie jak te wczorajsze choć pogoda za oknem szaro-bura. Robiłam je jeszcze końcem września, kiedy słońce ogrzewało nas pięknymi promieniami :)

Witaminowy krem do rąk- Anatomicals


Od producenta: Gdyby Twoje dłonie potrafiły mówić, wygarnęłyby Ci całą prawdę: że ciągle tylko zmywanie i chłody, że są <span>suche, spierzchnięte i cierpią.Twoje łapki błagają Cię o odpowiedni poziomu nawilżenia! Chyba nie pozostaniesz głucha na ich prośby? Nasz krem z dodatkiem witaminy E przywróci Twoim dłoniom spokój ducha, a jedyne na co będą mogły narzekać to ten nieszczęsny zwyczaj całowania kobiet w rękę.
Witaminowy krem do rąk Anatomicals zapewnia doskonałą ochronę przed wszystkimi szkodliwymi wpływami środowiska na Twoje dłonie. Dzięki zawartości masła Shea, olejku z migdałów i witamy E doskonale nawilży i odżywi skórę dłoni otulając je niewidoczną warstwą ochronną. Najlepsze efekty uzyskuje się przy regularnym stosowaniu kremu.


Opakowanie: Plastikowa tubka.
Konsystencja: Treściwa.
Zapach: Niewyczuwalny.
Cena/dostępność: 9.50zł za opakowanie- TUTAJ. 
Moja opinia: Ten krem mieści się w plastikowej tubce o pojemności 100ml- jest więc idealny do torebki. Ja mam w zwyczaju nosić go codziennie do szkoły ;) Tubka jest utrzymana w fioletowo-czarnych tonach więc bardzo mi się spodobała. Z tyłu opakowania są umieszczone wszystkie potrzebne informacje takie jak skład, sposób użycia itp. Konsystencja ma mleczny kolor, jest całkiem treściwa jednak i tak mam wrażenie, że ten krem jest bardzo lekki- mam wrażenie, że o wiele lepiej spisałby się latem niż teraz, w te mroźne dni. Zapach jest bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny. 


Wrażenie jest pozytywne jednak krótkotrwałe. Krem szybko się wchłania, jednak pozostawia na skórze nieprzyjemną w dotyku powłokę- pewnie to za sprawą parafiny. Po dokładnym wchłonięciu kremu ręce faktycznie są przyjemniejsze w dotyku, bardziej nawilżone- trwa to jednak bardzo krótko i ponownie jestem zmuszona sięgnąć do torebki po krem.


Jest to kolejny produkt Anatomicals, który miałam możliwość wypróbować. Więcej już jednak po niego nie sięgnę po działanie zdecydowanie mnie NIE zadowoliło.

Znacie ten krem? Jak się u Was sprawdził?

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

poniedziałek, 23 lutego 2015

Żel pod prysznic/ płyn do kąpieli- On Line

Cześć,
Dziś pora na kolejną recenzje żelu pod prysznic. Ciągle je kupuję, ciągle je używam, ciągle wrzucam je do reklamówki denkowej. Norma :) Zdjęcia były robione chyba jeszcze we wrześniu, ola Boga...

EDIT: Co ja piszę, był w sierpniowym denku więc zdjęcia robiłam ho ho temu :D

Żel pod prysznic/ płyn do kąpieli- On Line


Od producenta: Wyjątkowy żel pod prysznic i do kąpieli do codziennej pielęgnacji ciała. Wzbogacony ekstraktem z figi znanym ze swoich właściwości zmiękczających, dogłębnie nawilżających naskórek i nadających mu jedwabistą gładkość. Przyjemny zapach odpręża, relaksuje i sprawia, że kąpiel staje się niezwykłym rytuałem dla ciała i zmysłów.


Opakowanie: Poręczna, 500ml butelka.
Konsystencja: Niezbyt gęsta.
Cena/dostępność: Np. w Intermarche za niecałe 7zł.
Moja opinia: Ten żel/płyn... choć ja używałam go tylko jako tego pierwszego, mieści się w dużej bo aż 500ml butelce. Jest ona plastikowa i zaopatrzona w wygodne zamknięcie dzięki czemu aplikacja jest bardzo łatwa i nie ma obaw, że wyleje się za dużo. Konsystencja ma przyjemny niebieski kolor, niestety nie jest zbyt gęsta co wpłynęło na to, że choć butelka jest sporych rozmiarów to żel nie wystarczył mi na niedługo. Zapach tego żelu jest bardzo delikatny, lekko kwiatowy i utrzymuje się na skórze jeszcze sporo czasu po wyjściu z łazienki. Działanie- całkiem pozytywne. Kosmetyk dobrze myje, wytwarza sporą ilość piany a przy tym nie wysusza skóry. Robi więc wszystko co do niego należy :)


Znacie produkty On Line?

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

sobota, 21 lutego 2015

Peelingi cukrowe- Nacomi

Cześć,
Znacie firmę NACOMI? Jeszcze do niedawna była mi obca, ale początkiem lutego dostałam ich dwa cukrowe peelingi. Moje słoiczki mają 100gramów, ale wiem, że są też inne pojemności. Z tego co się orientuje największy ma chyba 700gramów więc całkiem sporo jak na peeling.


 Peeling cukrowy z nasionami truskawki i olejem arganowym

 Peeling różany z nasionami malin i olejem arganowym


Od producenta: 
Cukier z nasionami delikatnie złuszcza martwy naskórek. Masło shea i olej kokosowy pielęgnują skórę, nawilżają i natłuszczają. Złoto Maroka zapobiega starzeniu się skóry i odżywia.
Peeling nawilża intensywnie skórę podczas kąpieli pod prysznicem i dzięki temu zastępuje również balsam. Pozostawia na skórze uczucie delikatnego natłuszczenia.
Skóra jest rozjaśniona i gładka.
Nie zawiera konserwantów, parabenów, allergenów i sztucznych barwników.
Masło shea i olej arganowy pochodza z ekologicznych upraw z Afryki.



Opakowanie: Plastikowe słoiczki.
Konsystencja: Zbita, gęsta.
Zapach: Truskawkowy i różany.
Cena/dostępność: 16.29zł za opakowanie do kupienia tutaj i tutaj. 
Moja opinia: Moje słoiczki mają pojemność 100gramów, opakowanie jest wytrzymałe, odporne na kontakt z podłogą i mieszczą się na nim wszystkie potrzebne informacje takie jak opis produktu czy jego skład. Peelingi oprócz nakrętki są zabezpieczone plastikowym wieczkiem, które daje gwarancję, że nikt wcześniej nie sięgał po produkt. Konsystencja w obu produktach jest identyczna- twarda, gęsta, zbita. Miałam czasami problemy z wydobyciem peelingów z opakowania bo naprawdę ciężko zatopić w nich swoje paznokcie. Warto więc trochę podgrzać ten peeling... ja robiłam to nawiewem z suszarki ;) Wtedy konsystencja się lekko rozpływała i można było stosować kosmetyk.

 (po lewej wersja różana, po prawej truskawkowa)

Jeżeli chodzi o wersję z nasionami truskawki- zapach jest cudowny, świeży, owocowy. Z kolei w wersji różanej, wcale nie czuć róż. Aromat jest bardziej malinowy, lekko cierpki. W obu produktach jest jednak identyczne to, że utrzymują się na skórze jeszcze trochę czasu po wyjściu z wanny. Obu kolegów używałam na "mokro", na zwilżonej skórze sprawdzają się super. Doskonale radzą sobie ze zdzieraniem martwego naskórka a skóra po ich użyciu jest gładka i przyjemna w dotyku. Na ciele pozostawiają lekko tłustawą powłokę więc faktycznie nawilżają. Każdego z nich próbowałam też raz na sucho jednak nie polecam Wam tego procederu- kryształki są bardzo ostre i takie stosowanie nie jest przyjemne. Taka pojemność (100gr) wystarczyła mi na około 3/4 użycia na górne partie ciała.


Reasumując bardziej spodobała mi się wersja z nasionami truskawki a to za sprawą fantastycznego zapachu. Obie jednak świetnie radzą sobie z martwym naskórkiem, mają proste i naturalne składy i zapewniają dużą dawkę nawilżenia.


Znacie te peelingi? Jeśli nie, a macie ochotę je wypróbować zajrzyjcie do Spa&Fit, możecie też tam znaleźć inne wersje zapachowe tych kosmetyków.


Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

piątek, 20 lutego 2015

Matowy lakier do paznokci 5- Wibo

Cześć,
Dziś pora kolejny raz pokazać co nosiłam w ostatnim czasie na paznokciach. W listopadzie dorwałam matowego delikwenta z Wibo, jak to zwykle bywa w przypadku lakierów- musiał odczekać trochę czasu, aby w końcu wylądować na moich paznokciach.

Matowy lakier do paznokci 5- Wibo


Kolega mieści się w butelce o pojemności 8,5ml, cena oscyluje w granicach 6zł. Pędzelek jest taki całkiem przyjazny- nie miałam większych problemów z malowaniem.


Kolor jaki dla siebie wybrałam to hm... ciemna śliwka. Miałam nadzieję, że spodoba mi się na paznokciach.


Niestety tak się nie stało. Do pomalowania użyłam dwóch warstw. Po pierwszej warstwie robi smugi, ale za to bardzo szybko wysycha. Lakier mimo iż ma całkiem sympatyczny kolor, jest bardzo nietrwały- już na drugi dzień efekt matu znika i lakier wygląda nieładnie. Co więcej końcówki ścierają się w bardzo szybkim tempie :(


Znacie matową serię od Wibo?


Zapraszam Was na rozdanie- KLIK :)
Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

czwartek, 19 lutego 2015

Eliksir jedwabisty z olejkiem arganowym- Joanna

Cześć,
Przyznaję bez bicia, że ostatnio trochę zaniedbałam pielęgnację włosów. W głównej mierze ograniczałam się do używania szamponów, czasem- choć też muszę podkreślić, że nie zawsze nakładałam na swoje pasma odżywki czy maski. Postanowiłam to w końcu zmienić z natury mam grube, gęste włosy- nigdy nie miałam z nimi większych problemów, dlaczego więc nie odwdzięczyć im się za to? :)

Eliksir jedwabisty z olejkiem arganowym- Joanna


Od producenta: Masz niesforne włosy, które wymagają natychmiastowej regeneracji i odżywienia? Już kilka kropel Eliksiru jedwabistego potrafi zdziałać cuda!
Problem: Włosy suche, zniszczone, potrzebujące wyjątkowej pielęgnacji.
Recepta: Eliksir jedwabisty z olejkiem arganowym Argan Oil.
Efekt: Regeneracja i odżywienie włosów, ze szczególnym uwzględnieniem końcówek. Włosy są błyszczące i miłe w dotyku.
Składniki wiodące: Odżywczy olejek arganowy zregeneruje i wygładzi włosy, nada im sprężystość i wyjątkowy blask.
Zapach: Piękny naturalny zapach migdałów.


Opakowanie: Szklana butelka.
Konsystencja: Płynna.
Zapach: Słodki.
Cena/dostępność: Około 15zł za 30ml do kupienia w wielu drogeriach np. Kosmyku.
Moja opinia: Ten eliksir mieści się w szklanej buteleczce o pojemności 30ml. Butelka jest poręczna, zaopatrzona w specjalistyczną pompkę, dzięki której wydobycie produktu jest niezwykle proste. Dodatkowym zabezpieczeniem jest plastikowa nakrętka, która znajduję się w zestawie. Konsystencja jak sama nazwa wskazuje jest płynna, gęsta- przypomina olej. Zapach jest dosyć problematyczny, z jednej strony jest słodki, dominują w nim migdałowe nuty, jednak z drugiej strony po pewnym czasie staję się dla mnie zbyt ciężki i mdły.


Produkt stosuję zaraz po umyciu włosów- jego niewielką ilość rozcieram pomiędzy swoimi pasmami, zazwyczaj do tego procederu używam jednej, maksymalnie dwóch pompek tego kosmetyku. Trzeba uważać, aby nie przesadzić z ilością nakładanego preparatu, ponieważ lubi on przetłuszczać włosy- dlatego też nie radzę nakładać go gdzie indziej niż na długości włosów. Bardzo często wcieram go w same końcówki. Działanie jest zadowalające- mam wrażenie, że najlepiej do tego produktu pasuję określenie- IDEALNIE OBLEPIA WŁOSY. Zdecydowanie niweluje puszenie się włosów, sprawia, że stają się miękkie i bardzo łatwo rozczesują. 


Znacie ten produkt? Jak się u Was sprawdził? Miałyście jakiś kontakt z serią Argan Oil od Joanny? :)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

Balsam do ciała Moonlight Path- Bath&Body Works

Cześć,
Wraz z nadejściem zimniejszych miesięcy staram się, aby moja skóra codziennie dostała porządną dawkę nawilżenia. Zdecydowanie to okres zimowo-jesienny jest czasem, w którym najchętniej sięgam po wszelkiego rodzaju mazidła do ciała. W przeglądzie styczniowych nowości pokazywałam Wam bohatera dzisiejszego postu. Tak szybko jak do mnie przywędrował- tak szybko wzięłam się za jego używanie. W efekcie jego opakowanie zasiliło już reklamówkę z lutowym denkiem :)

Balsam do ciała Moonlight Path- Bath&Body Works


Od producenta: Niestety nie znalazłam w internecie żadnych informacji od producenta na temat tego balsamu prócz tych o kompozycji: Zapach ten tworzy mieszanina nut m.in.: bergamotki, lawendy, mandarynki, róży, jaśminu, fiołków, aksamitnej tuberosy, lilii, drzewa sandałowego, trawy indyjskiej, wanilii, bursztynu, piżma.


Opakowanie: Przeźroczysta butelka.
Konsystencja: Lekka.
Zapach: Mocnych perfum.
Cena/dostępność: Stacjonarnie tylko w Warszawie, pozostaje allegro... cena to około 45zł za opakowanie.
Moja opinia: Balsam Bath&Body Works mieści się w plastikowej, przeźroczystej butelce. Opakowanie jest zaopatrzone w dozownik typu klik, dzięki któremu wydobycie produktu jest banalnie proste. Pojemność tego kosmetyku to 236ml więc całkiem sporo. Z tyłu czekają na nas potrzebne informacje takie jak skład i adnotacja, że po otwarciu mamy aż 12 miesięcy na zużycie produktu. Biorąc pod uwagę, że ja zużyłam go w niecały miesiąc myślę, że nie będzie z tym większych problemów. Dlaczego tak szybko wrzuciłam go do reklamówki denkowej? Konsystencja jest niezwykle lekka, przelewa się przez palce. Ma jasny kolor i całkiem szybko się wchłania. Zdecydowanie jednym z największych atutów jest zapach, najlepsze określenie do jego scharakteryzowania- mocne perfumy. Mocne a zarazem bardzo przyjemne dla nosa przy czym utrzymują się długo na skórze... ba! czuć go nawet przez ubranie choć zawsze smarowałam się wieczorem. Po jego użyciu skóra jest nawilżona, ale nie jest to długotrwały i mocny efekt. Ja polubiłam go przede wszystkim za to, że umilał mi wyjście spod prysznica- nie oczekiwałam od niego spektakularnych efektów w kwestii pielęgnacji ciała.


Znacie ten balsam? A może miałyście inne wersje zapachowe? Lubicie kosmetyki tej firmy? :)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

wtorek, 17 lutego 2015

Żel pod prysznic Melone&Birne- Isana

Cześć,
Wiele razy w recenzjach żeli pod prysznic podkreślałam, że nie wymagam od nich nic poza ładnym zapachem i dobrym oczyszczeniem ciała. Nie zależy mi na tym, aby takie produkty pielęgnowały moje ciało, od tego mam inne... a poza tym czego wymagać od żelu, który kosztuje 3zł? No właśnie.Wytworów Isany, odkąd w mojej miejscowości otwarli Rossmana- przewinęło się całkiem sporo, ale rzadko zamieszczałam ich recenzję. Żele kończą mi się z taką częstotliwością, że nawet gdybym chciała to nie zdążyłabym napisać o wszystkich ;)


Żel pod prysznic Melone&Birne- Isana


Od producenta: Żel pod prysznic zawierający perełki z olejkiem pielęgnującym skórę. Produkt przebadany dermatologicznie, o zrównoważonym pH, bez parabenów. Rozpieszcza ciało i duszę zapachem melona i gruszki. 


Opakowanie: Plastikowa, 300ml butelka.
Konsystencja: Gęsta, kremowa.
Zapach: Cudowny!
Cena/dostępność: Niecałe 3zł, Rossman.
Moja opinia: Żel mieści się w standardowej jak na wytwory Isany butelce. Jest ona plastikowa, przeźroczysta ma 300ml pojemności. Łatwo otwiera się ją nawet mokrymi dłońmi i nie ma większych problemów z wydobyciem kosmetyku do końca. Konsystencja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła- jest gęsta, kremowa. Ma pomarańczowy kolor i są w niej zatopione delikatne perełki, dzięki którym możemy wykonać delikatny masaż skóry. Zapach jest wspaniały :) Zdecydowanie pierwsze skrzypce odgrywa w nim gruszka, woń jest słodka, ale przy tym nie męczy mojego nosa. Niestety jak to bywa w przypadku tych produktów, nie utrzymuje się zbyt długo na skórze. Działanie również jest przyzwoite- kosmetyk dobrze oczyszcza, myje i pozostawia moją skórę świeżą. Jestem na tak :)


Wrócę do tego żelu bo jego zapach bardzo mi się spodobał. Macie? Lubicie? :)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

poniedziałek, 16 lutego 2015

Lakier do paznokci Signapore- Kobo

Cześć,
Dawno nie pokazywałam Wam fioletowego lakieru. W sumie to dopiero pierwszy w 2015 roku, nie żebym przestała je lubić...po prostu ostatnio na moich paznokciach gościły inne kolory, potrzebowałam małej zmiany, ale już wróciłam na "właściwy tor." Tym sposobem chciałabym Wam przedstawić mojego kolejnego kolegę od Kobo :)

Lakier do paznokci 33 Signapore- Kobo


Lakier można zdobyć w Drogeriach Natury, jego koszt to około 9.99zł. Pędzelek jest płaski, średniej grubości- nie ma problemów z malowaniem.


Lakier nie smuży, łatwo się rozprowadza a mam nałożone dwie warstwy.


Jego kolor totalnie mnie zauroczył. Jest to taki metaliczny fiolet, który pięknie wygląda w słońcu, którego akurat brakuje ;)


Na paznokciach trzyma się bez zarzutów około trzech dni, dla mnie wystarczająco bo potem i tak zmieniam kolor.


Ładny? :)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej

niedziela, 15 lutego 2015

Kokosowy peeling do ciała- Organique

Cześć,
Wiecie, że moja miłość do peelingów jest ogromna. ♥ Kiedyś za nimi nie przepadałam, a teraz nie wyobrażam sobie bez nich tygodnia. Zresztą chyba widać to po ilości peelingowych postów ;)
Bodajże w październiku otrzymałam od koleżanki bohatera dzisiejszego postu, ona dobrze zdaję sobie sprawę z tego, że ja kokosu nienawidzę... ale była pewna, że mi się spodoba ;)


Peeling solny do ciała z masłem shea Kokos- Organique

Od producenta:  Pięknie pachnące peelingi solne z masłem Shea oczyszczają, nawilżają i intensywnie pielęgnują skórę. Stanowiąca czynnik ścierający sól morska idealnie usuwa komórki naskórka, ponadto dostarcza skórze cennych minerałów, a także przyspiesza gojenie drobnych stanów zapalnych (np. rogowacenia okołomieszkowego).


Bogatą w witaminy i składniki odżywcze bazę peelingów stanowi mieszanka odżywczego masła Shea oraz wysokiej jakości olejów naturalnych - z avocado i z pestek winogron. Dzięki takiemu połączeniu peelingi utrzymują równomierną konsystencję, doskonale się rozprowadzają, a na idealnie wygładzonej skórze pozostaje delikatna, jedwabista warstwa nawilżająca.
Dostępne nuty zapachowe:
– białe piżmo,
– guarana,
– magnolia,
– bergamotka z limetką,
– kokos,
– bambus,
– len z grejpfrutem.


Opakowanie: 200g słoik.
Konsystencja: Gęsta, zbita.
Zapach: FUJ! Wcale nie pachnie kokosem.
Cena/dostępność: Około 40zł, do kupienia w sklepach O ;)
Moja opinia: Ten peeling mieści się w plastikowym słoiczku o pojemności 200g. Jego nakrętka jest metalowa i znajduje się na niej nazwa firmy- nie ukrywam, że taki design bardzo przypadł mi do gustu. Opakowanie wygląda ładnie w mojej łazience ;) Czekają na nim wszystkie potrzebne informacje takie jak sposób użycia czy skład. Peeling ma postać solną, konsystencja jest zbita, ma biały kolor. Staje się lżejsza pod wpływem wody. Zapach zdecydowanie mi się nie spodobał i wcale nie chodzi o to, że woń jest kokosowa. "Aromat" jest po prostu chemiczny, bądź co bądź jestem w stanie rozróżnić jak pachnie ten nielubiany przeze mnie owoc. Peeling pozostawia na mojej skórze ciężki, cierpki zapach, który mnie trochę obrzydza... z tego właśnie powodu stosuję ten peeling tylko na łydki. Działanie jest już zadowalające, skóra po jego użyciu jest przyjemna w dotyku, miła, wygładzona. Świetnie radzi sobie z martwym naskórkiem. Po użyciu- moje łydy nie potrzebują już żadnych maseł czy balsamów- są wystarczająco nawilżone.


Moją pierwszą przygodę z Organique uważam za średnio udaną. A jak jest u Was? Jakie produkty tej marki znacie i polecacie? :)

Addicted to cosmetics

Czytaj dalej