niedziela, 15 lutego 2015

Kokosowy peeling do ciała- Organique

Cześć,
Wiecie, że moja miłość do peelingów jest ogromna. ♥ Kiedyś za nimi nie przepadałam, a teraz nie wyobrażam sobie bez nich tygodnia. Zresztą chyba widać to po ilości peelingowych postów ;)
Bodajże w październiku otrzymałam od koleżanki bohatera dzisiejszego postu, ona dobrze zdaję sobie sprawę z tego, że ja kokosu nienawidzę... ale była pewna, że mi się spodoba ;)


Peeling solny do ciała z masłem shea Kokos- Organique

Od producenta:  Pięknie pachnące peelingi solne z masłem Shea oczyszczają, nawilżają i intensywnie pielęgnują skórę. Stanowiąca czynnik ścierający sól morska idealnie usuwa komórki naskórka, ponadto dostarcza skórze cennych minerałów, a także przyspiesza gojenie drobnych stanów zapalnych (np. rogowacenia okołomieszkowego).


Bogatą w witaminy i składniki odżywcze bazę peelingów stanowi mieszanka odżywczego masła Shea oraz wysokiej jakości olejów naturalnych - z avocado i z pestek winogron. Dzięki takiemu połączeniu peelingi utrzymują równomierną konsystencję, doskonale się rozprowadzają, a na idealnie wygładzonej skórze pozostaje delikatna, jedwabista warstwa nawilżająca.
Dostępne nuty zapachowe:
– białe piżmo,
– guarana,
– magnolia,
– bergamotka z limetką,
– kokos,
– bambus,
– len z grejpfrutem.


Opakowanie: 200g słoik.
Konsystencja: Gęsta, zbita.
Zapach: FUJ! Wcale nie pachnie kokosem.
Cena/dostępność: Około 40zł, do kupienia w sklepach O ;)
Moja opinia: Ten peeling mieści się w plastikowym słoiczku o pojemności 200g. Jego nakrętka jest metalowa i znajduje się na niej nazwa firmy- nie ukrywam, że taki design bardzo przypadł mi do gustu. Opakowanie wygląda ładnie w mojej łazience ;) Czekają na nim wszystkie potrzebne informacje takie jak sposób użycia czy skład. Peeling ma postać solną, konsystencja jest zbita, ma biały kolor. Staje się lżejsza pod wpływem wody. Zapach zdecydowanie mi się nie spodobał i wcale nie chodzi o to, że woń jest kokosowa. "Aromat" jest po prostu chemiczny, bądź co bądź jestem w stanie rozróżnić jak pachnie ten nielubiany przeze mnie owoc. Peeling pozostawia na mojej skórze ciężki, cierpki zapach, który mnie trochę obrzydza... z tego właśnie powodu stosuję ten peeling tylko na łydki. Działanie jest już zadowalające, skóra po jego użyciu jest przyjemna w dotyku, miła, wygładzona. Świetnie radzi sobie z martwym naskórkiem. Po użyciu- moje łydy nie potrzebują już żadnych maseł czy balsamów- są wystarczająco nawilżone.


Moją pierwszą przygodę z Organique uważam za średnio udaną. A jak jest u Was? Jakie produkty tej marki znacie i polecacie? :)

Addicted to cosmetics

28 komentarzy

  1. mam go w zapasach, ale jeszcze nie używałam go :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego peelingu ale ja zapach kokosu lubię:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że zapach sztuczny, ja jakoś nie przepadam za peelingami solnymi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei uwielbiam kokosa ale ten faktycznie zupełnie nie porywa :/ wąchałam go tylko w sklepie albowiem nie znoszę solnych peelingów, bo zawsze - przezawsze jestem podrapana przez futrzastego stwora, który zwie się Bella...niemniej wiem, jak bardzo dobroczynne mogą być :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj nie zachęciłaś mnie, ja również nie lubię kokosów, a już na pewno zapachu chemii

    OdpowiedzUsuń
  6. ogólnie kokos uwielbiam, ale skoro nie ma takiego zapachu ten peeling to podziękuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że zapach nie ten.. sama chętnie wypróbowałabym ale nie lubię chemicznych zapaszków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten solny peeling, tylko o zapachu greckim, i to chyba jedyny kosmetyk Organique, który mi nie odpowiadał. A miałam ich naprawdę wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię cukrowe peelingi Organique ale te solne zupełnie mi nie pasują a do tego dziwnie pachną;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kokosowych kosmetyków nie cierpię ;) Ale ten peeling jest świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. i ja uwielbiam testować peelingi, szkoda że ten nie do końca Ci sie spodobał, ja od jakiegoś czasu sama robie sobie peelingi :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie próbowałam jeszcze peelingów solnych, ale wszystko, co Organique kusi mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. E to jak nie pachnie tak jak powinien to nie kupię, kuszą mnie natomiast pianki do mycia ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten peeling i jestem bardzo zadowolona :-)) do tego uwielbiam kokos, więc tutaj to dla mnie plus :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja peelingi do ciała zastąpiłam rękawicą kessa i jestem mega zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  16. nie uzywalam jeszcze tego peelingu aktualnie kończę inny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tego produktu, ale wydaje mi się, że przypadłby mi do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku, ja bym chciała wszystkie kosmetyki z Organique, bardzo mnie kusi ta marka!

    OdpowiedzUsuń
  19. chodziłam koło niego i dumałam czy wziąć;p

    OdpowiedzUsuń
  20. kokos i peeling w jednym połączeniu to ja zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam go i lubię :D Dla mnie pachniał kokosem - jak widać co nos to opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam chyba z tej serii jeden peeling i nie byłam zadowlona, ale inne sa zdecydowanie lepsze

    OdpowiedzUsuń
  23. A spodziewałam się cudownego, kokosowego zapachu :/ Skutecznie mnie zniechęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też nie lubię kokosu, a zwłaszcza jego chemicznego zapachu. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda, że nie pachnie kokosem, na pewno się na niego nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem ciekawa tego peelingu, ale na zakup pewnie jeszcze trochę poczekam :) Ogólnie peeling z powodzeniem zastąpiłam ostrą gąbką i żelem pod prysznic, więc chyba dlatego moja dawna miłość i uwielbienie do tych kosmetyków nieco osłabło. Chociaż widząc jakąś nowość na półce mam wielką ochotę wrzucić do koszyka :P
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.