Podkład INFALLIBLE Matte tubka nr 11 - L'Oréal Paris

poniedziałek, 28 maja 2018

17
Cześć,
Zdecydowanie za rzadko piszę Wam o kosmetykach kolorowych. W końcu używam ich prawie każdego dnia ;) Mam w swoich zapasach sporo produktów, o których muszę, a właściwie to chcę Wam napisać. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją podkładu, który w ostatnim czasie bardzo często mi towarzyszy. Lubię matowe wykończenie makijażu więc chyba nikogo nie zdziwi, że zdecydowałam się na...

Podkład INFALLIBLE Matte tubka nr 11 - L'Oréal Paris
Czytaj dalej »

CO pod prysznicem #17- jedwabiste musy do mycia ciała Nivea

niedziela, 27 maja 2018

32
Cześć,
Już jakiś czas temu skusiłam się na zakup dwóch limitowanych musów pod prysznic z Nivea. Wybrałam dla siebie wersję limonkową oraz rabarbarową. Musiały one sporo odczekać zanim zaczęłam je używać, ale w końcu się doczekały. Wersja limonkowa dobiła już dna, a rabarbarowa dobije niedługo dlatego przychodzę dzisiaj do Was z ich recenzją. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziły to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Jedwabiste musy do mycia ciała Lemon Moringa&Rabarbar i Malina - Nivea
Czytaj dalej »

Pudełko niespodzianka PAUSE box

sobota, 26 maja 2018

24
Cześć,
Lubicie pudełka z kosmetykami? Ja tak o ;) Czasami zawartość takiego boxa jest naprawdę fajna, a czasem pozostawia bardzo dużo do życzenia. W zeszłą sobotę na spotkaniu blogerek w Nowym Sączu w moje ręce wpadło pudełko, które nie było mi dotąd znane - Pause box, czyli pudełko subskrypcyjne z naturalnymi kosmetykami. Organizatorki powiedziały, że zawartość była skomponowana specjalnie dla nas, a że bardzo mi się podoba to przychodzę dzisiaj Wam ją pokazać. :) Jeżeli jesteście ciekawi co znalazłam w środku to zapraszam do dalszej części wpisu.

Czytaj dalej »

Lakier do paznokci Blue Magic 25 - AA Wings of Color

piątek, 25 maja 2018

18
Cześć,
Zdecydowanie zaniedbałam lakierowe recenzje, chociaż paznokcie mam pomalowane prawie codziennie. Mam nadzieję, że chociaż przez wakacje uda mi się to trochę nadrobić, bo jest cała masa kolorów, którą chciałabym Wam jeszcze pokazać. Jakiś czas temu, dzięki spotkaniu blogerek w moje łapki wpadł lakier od AA, który w pierwszym momencie średnio mi się spodobał. Postanowiłam jednak dać mu szansę i totalnie przepadłam. 

Lakier do paznokci Blue Magic 25 - AA Wings of Color 
Czytaj dalej »

Hale namiotowe - czyli jak urządzić niebanalne przyjęcie

środa, 23 maja 2018

8
Cześć,
Zastanawialiście się kiedyś co zrobić, aby przyjęcie było dla Was i dla Waszych gości niezapomnianym przeżyciem? Ja chętnie wybrałabym się na imprezę, która jest organizowana np. w jakimś przyjemnym namiocie imprezowym. Z ich udziałem plenerowe spotkanie może być naprawdę niezapomnianym czasem. :)


Czytaj dalej »

Jak pachnie Tropical Jungle?

wtorek, 22 maja 2018

14
Cześć,
Nie wiem jak Wy, ale ja wiosną i latem zdecydowanie rzadziej palę woski oraz świece. Stąd też małe braki w zapachowych recenzjach. Niemniej jednak muszę Wam w końcu napisać co nieco o nowej kolekcji Yankee Candle - jak dotąd napisałam tylko o jednej dużej świecy, a w zapasach czekają jeszcze cztery woski! 

Tropical Jungle - Yankee Candle
Czytaj dalej »

Szampon, odżywka, peeling trychologiczny - L'Biotica Biovax Botanic

niedziela, 20 maja 2018

24
Cześć,
Jak zapewne wiecie - lubię kosmetyki do włosów z Biovaxu i często goszczą u mnie w łazience. Od jakiegoś czasu miałam okazję używać serii Botanic, w skład, w której wchodzi szampon, odżywka i peeling trychologiczny. To właśnie tego trzeciego byłam najbardziej ciekawa, ale że lubię używać produktów parami, czy też trójkami - zazwyczaj decydowałam się na skorzystanie danego dnia z całej serii. Opakowania dobijają dna więc zapraszam Was dzisiaj na recenzję. 

Szampon, odżywka, peeling trychologiczny - L'Biotica Biovax Botanic 
Czytaj dalej »

CO pod prysznicem #17 - Biolove, Isana

sobota, 19 maja 2018

23
Cześć,
Muszę się pochwalić - w maju naprawdę wzięłam się porządnie za zużywanie swoich zapasów, a co za tym idzie pożegnałam się już z kilkoma żelami pod prysznic. Niestety mam taki zły nawyk, że często zużywam żel tylko do połowy, wrzucam go do szafki z kosmetykami i siedzi tam nie wiadomo ile ;) Dlatego też postanowiłam trochę się ogarnąć z tymi pootwieranymi sztukami i przychodzę dzisiaj do Was z recenzją trzech, używanych ostatnio przeze mnie żeli. 

Kaktusowy żel pod prysznic - Biolove
Borówkowy żel pod prysznic - Biolove
Żel pod prysznic woda kokosowa - Isana
Czytaj dalej »

Jak dobrze urządzić sypialnię? Co jest jej najważniejszym elementem?

piątek, 18 maja 2018

6
Cześć,
Zastanawialiście się kiedyś co jest najważniejszym elementem sypialni? Dla mnie bez wątpienia jest to łóżko, a tak stricte do dobry materac, który jest podstawę do tego, aby nasz sen był komfortowy, przyjemny i jak najbardziej regenerujący. Dlatego przychodzę dzisiaj do Was z wpisem, w którym opowiem co nieco o tym jak wybrać dobry materac. Jeżeli jesteście ciekawi na co warto zwrócić uwagę, to zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu.
Czytaj dalej »

Prezenty ze spotkania blogerek [29.04.2018]

środa, 16 maja 2018

32
Cześć,
Przy okazji relacji ze spotkania blogerek, w którym miałam okazję brać udział końcem kwietnia obiecałam Wam, że pokażę Wam wszystkie upominki, które dostałyśmy. Pokazywałam już co prawda wszystko dokładnie na instastory, ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy korzystają z Instagrama - stąd pomysł na dzisiejszy wpis :) Nie będę wszystkiego dokładnie opisywać bo... jest tego zdecydowanie za dużo. Zresztą sami spójrzcie! 

Czytaj dalej »

Kwietniowe denko. Co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

wtorek, 15 maja 2018

21
Cześć,
Były już ogromne nowości kwietnia, dlatego czas pokazać Wam też denko. Jak zwykle uzbierało mi się trochę zużytych produktów w Krakowie, jak i w domu rodzinnym. W maju mam w planie więcej zużyć niż kupić, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. :D Jeśli jesteście ciekawi co zdenkowałam w ubiegłym miesiącu to zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu. Całkiem sporo mi się tego nazbierało.

Czytaj dalej »

Szampon, odżywka, maska, lakier do włosów Biotin + Repair 7 - Tresemme

niedziela, 13 maja 2018

10
Cześć,
Uwielbiam, po prostu uwielbiam kosmetyki, które są przeznaczone do pielęgnacji włosów. Jak zapewne wiecie moje pasma są długie i gęste, włosy myje co dwa dni więc tego typu produktów zużywam naprawdę sporo. Moje włosy lubują się w kosmetykach mocno oczyszczających - niestety łagodne składy powodują u mnie zazwyczaj szybsze przetłuszczenie, ewentualnie w ogóle brak umycia włosów :) Od jakiegoś czasu mam okazję używać produktów, które są stosunkową nowością w Rossmanie, mowa o Tresemme i ich linii Biotin + Repair 7, która jest dedykowana włosom zniszczonym zabiegami takimi jak suszenie, czy prostowanie włosów. W skład mojego kompletu wchodzi szampon, odżywka, maska i lakier do włosów, no i to właśnie o tych cudakach Wam dzisiaj co nieco napiszę. 

Szampon, odżywka, maska, lakier do włosów Biotin + Repair 7 - Tresemme
Czytaj dalej »

Przegląd maseczkowy #5 [7th Heaven, Initiale, Garnier, Lirene, Bielenda, AA, Kaufland Care, Marion]

sobota, 12 maja 2018

9
Cześć,
Pozostając w temacie nadrabiania zaległości, przychodzę dzisiaj do Was z piątym maseczkowym przeglądem. Mam jeszcze kilka zużytych sztuk, o których chcę Wam koniecznie napisać. Jak wiecie maseczki staram się robić w miarę regularnie i w zależności od chęci, sił i wolnego czasu tygodniowo zużywam jakieś 2/3 - czasem więcej, czasem mniej. Standard. ;) Jeżeli jesteście ciekawi jakie maseczki udało mi się zużyć w niedawnym czasie, to jak zwykle zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu. Trochę mi się tego nazbierało.

Oczyszczająca maseczka błotna - 7th Heaven

Od producenta: Zmysłowa, błotna mieszanka aloesu, wierzby, wiesiołka i oczaru wirginijskiego została stworzona do walki z problematycznymi partiami twarzy – wzmacnia naczynka i łagodzi trądzik. Pozostawia ją piękną i czystą. Stosowana raz w tygodniu optymalizuje efekty codziennej pielęgnacji skóry, aby była super czysta oraz mniej podatna na przebarwienia.

*********************************
Nigdy wcześniej nie miałam możliwości wypróbować masek tej firmy, a tę dostałam na urodziny. Zaciekawiła mnie na tyle, że zużyłam ją praktycznie od razu. Miała bardzo przyjemną, kremową konsystencję, która bezproblemowo rozsmarowała się na twarzy a do tego całkiem przyjemnie pachniała. Na twarzy zastygła praktycznie od razu, na szczęście nie miałam jakichś mega problemów ze zmyciem jej z twarzy. A efekt po był naprawdę super. Skóra była dobrze oczyszczona, odświeżona i taka wręcz rozpromieniona.  Z tego co się orientuje maseczki 7th Heaven są dostępne chociażby w Hebe, a że sztuka kosztuje około 6zł to na pewno skuszę się na inne wersje z tej firmy. Ekstra!


Maseczka Initiale Botanica Kwiaty Polne

Od producenta: Maski peel-off to sposób na samodzielne wykonywanie profesjonalnych zabiegów SPA w domu. Innowacyjna przezroczysta formuła na bazie cukru trzcinowego z dodatkiem cennych ekstraktów roślinnych – nagietka, chabru i rumianku pospolitego, przeznaczona jest dla cery wrażliwej, trądzikowej i z przebarwieniami.

*********************************
To jedna z masek, którą musimy "ukręcić" sami ;) Nie miałam jednak większych problemów z tym, żeby ją przygotować. Maska pachniała dosyć intensywnie kwiatami więc jej używanie było przyjemne. Nie miałam też problemu ze ściągnięciem jej z twarzy, a efekt po jej użyciu był całkiem przyjemny. Skóra była dobrze oczyszczona, a wszelkiego rodzaju podrażnienia złagodzone. Ogólnie jestem z niej zadowolona, jako jedyny minus wskazałabym cenę bo za pojedyncze opakowanie musimy zapłacić około 16zł. Nie widziałam nigdy masek tej firmy stacjonarnie, ale na pewno są dostępne w sklepie Planeta Eko. ;)

Oczyszczająca maseczka z glinką do cery tłustej i mieszanej - Garnier

Od producenta: Maseczka nowej generacji łącząca w sobie ekstrakt z herbaty matcha i białą glinkę w kremowej formule, która oczyszcza skórę w szybkim tempie*-dla odświeżonej i oczyszczonej skóry. Udowodniona skuteczność: Natychmiast: zanieczyszczenia są usunięte, skóra wygląda na zmatowioną. Długotrwale: skóra pozostaje oczyszczona.

*********************************
Szczerze mówiąc to nie przypominam sobie, żebym wcześniej używała jakiejkolwiek maski z Garniera. Zazwyczaj decyduje się na ich kosmetyki do włosów. :) Ta wersja wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Maseczka miała gęstą konsystencję i dobrze rozprowadzała się po twarzy. Pachniała świeżo i mega przyjemnie :) Buzia po jej użyciu była zmatowiona, odświeżona i bardzo przyjemnie napięta. Skusiłam się na nią podczas zakupów w Hebe bo była na jakiejś promocji i chętnie do niej wrócę. :) 

Witaminowa maska ultra nawilżająca - Lirene
 

Od producenta: Ultra witaminowa maska nawilżająca zawiera nawilżająco – łagodzący Deep Moisture Complex, który głęboko i długotrwale nawilża skórę, pozostawiając ją jędrną i elastyczną. Rozjaśniające i energetyzujące działanie witaminy C zawartej w ekstrakcie z wiśni z Barbados sprawia, że skóra staje się promienna i pełna naturalnego blasku oraz zabezpieczona przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych i przedwczesnym starzeniem.

*********************************

Masek z Lirene mam w swojej kolekcji naprawdę sporo, a ostatnio pokusiłam się o zużycie wersji ultra nawilżającej. Maseczka miała konsystencję podobną do lekkiego kremu, aplikacja na twarz przebiegła bez większych problemów. Od otwarcia opakowania zachwycałam się jej bardzo przyjemnym, owocowym zapachem. Twarz po jej użyciu była bardzo dobrze nawilżona, mięciutka w dotyku i przyjemna. Nie wiem czemu tak późno ją zużyłam :D 


 Oczyszczająca maska peel-of z białym węglem - Bielenda

Od producenta: Oczyszczająca maska o silnym działaniu detoksykującym błyskawicznie poprawia stan skóry mieszanej, tłustej, również wrażliwej. Innowacyjna formuła BIAŁY WĘGIEL™ oparta na autorskim, laboratoryjnym połączeniu węgla farmaceutycznego, sproszkowanego diamentu i białej glinki szybko i skutecznie oczyszcza skórę z toksyn, zwęża pory i przeciwdziała powstawaniu wyprysków. 

*********************************

Ta wersja spisała się u mnie o wiele lepiej niż czarna, ale po kolei ;)  Miała kremowo-żelową konsystencję i całkiem szybko zaschnęla na twarzy. Nie miałam też problemu z jej usunięciem. Przyczepiłabym się tylko do trochę chemicznego zapachu, który ciężko mi z czymkolwiek porównać. ;) Efekt po jej użyciu jest jednak zdecydowanie wart nieprzyjemnego zapachu. Bardzo dobrze poradziła sobie z oczyszczaniem porów, zmatowiła moją buzię i w widocznym stopniu zredukowała niedoskonałości. Pamiętam, że pierwszą połówkę użyłam przed jakimś ważnym wyjściem i to był strzał w dziesiątkę. Kupiłam ją bodajże w Rossmanie. 

Oczyszczająca maseczka w płacie 3d kot - Bielenda 

Od producenta: Maseczka to idealny sposób na oczyszczenie i odświeżenie każdego rodzaju cery, zwłaszcza szarej, z niedoskonałościami, dająca natychmiastowy efekt wizualnej poprawy wyglądu naskórka. Zawiera sprawdzone składniki aktywne, dzięki czemu doskonałe rezultaty widoczne są natychmiast, już po jednym zastosowaniu.

*********************************

Chociaż nie jestem fanką maseczek w płacie, ze względu na moją miłość do kotów nie mogłam nie skusić się na wypróbowanie nowości od Bielendy. ;) Maska była bardzo nasączona serum przez co jej aplikacja na buzię nie była zbyt łatwa. Bałam się, że rozerwę tę maskę więc zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby zamknięcie jej w większym opakowaniu. Nie do końca przypasował mi też zapach, który był mocno chemiczny, ale samo działanie już zdecydowanie na plus. Buzia po jej użyciu była dogłębnie oczyszczona, a przy okazji ujędrniona. No po prostu od razu widziałam różnicę po jej zrobieniu ;) Niemniej jednak zostawia na twarzy klejącą warstwę, którą potem trzeba zmyć. Kupiłam ją bodajże w Rossmanie.

Maseczka kojąco-nawilżająca- AA
Czytaj dalej »

Olejek do mycia twarzy kokos&aloes - Bielenda

piątek, 11 maja 2018

21
Cześć,
Używacie olejków do mycia twarzy? Dla mnie taka forma pielęgnacji jest nowością, ale kusiła mnie na tyle, że postanowiłam ją wypróbować.  Pierwszym olejkiem na jaki się skusiłam jest kosmetyk od Bielendy z kokosem i aloesem. Jeżeli jesteście ciekawi czy jestem z niego zadowolona, to zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu. 

Olejek do mycia twarzy kokos&aloes - Bielenda
Czytaj dalej »

Krem do rąk z awokado - Dove

czwartek, 10 maja 2018

9
Cześć,
Ostatnio pytałam Was na instagramie czy pamietacie o regularnym kremowaniu rąk. Większość z Was odpisała, że tak więc super :) Kiedyś omijałam wszelkiego rodzaju kremy, ale na szczęście doceniłam ich zbawienne działanie i teraz nie wyobrażam sobie nie mieć kremu do rąk w każdej torebce. Dzisiaj opowiem Wam co nieco o nowości od Dove - kremie do rąk z awokado z serii Nourishing Secrets, Invigorating Ritual.

Krem do rąk z awokado - Dove
Czytaj dalej »

Szare krzesła w wystroju wnętrz

środa, 9 maja 2018

13
Cześć,
Lubicie szary kolor? Ja różnie - niezbyt podoba mi się na ubraniach, ale za to bardzo lubię go na paznokciach czy we wnętrzach. No i dzisiaj będzie o tym drugim. :) Przygotowałam dla Was post z propozycjami krzeseł - właśnie w szarym kolorze, które będą pasować do wielu wnętrz. Jeżeli jesteście ciekawi jakie mam dla Was propozycje to standardowo zapraszam do dalszej części wpisu.

Czytaj dalej »

Najpiękniejszy rozświetlacz na świecie Mary-Lou - The Balm ♥

wtorek, 8 maja 2018

21
Cześć,
Już jakiś czas temu bo w lutym 2016 pisałam Wam o paletce rozświetlaczy z The Balm. W sumie bez większego trudu udało mi się zużyć aż dwa kolory z tej palety - jako pierwsza zdenkowana została Mary, później Cindy. Trzeci kolor jest jednak dla mnie za ciemny i używam go bardzo sporadycznie. Kto wie... może kiedyś go zużyję. :) Wracając - po zdenkowaniu najpopularniejszego rozświetlacza z TB zachciało mi się dużego opakowania. No i się skusiłam :) Moją ślicznotkę pokazywałam Wam już w kwietniowych nowościach, a dzisiaj przychodzę do Was z pełną recenzją. 

Rozświetlacz Mary-Lou - The Balm
Czytaj dalej »

Relacja ze spotkania blogerek w Krakowie ♥ 29.04.2018

poniedziałek, 7 maja 2018

9
Cześć,
Stosunkowo niedawno bo 29 kwietnia miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu blogerek, które było organizowane przez Kasię i Mariolę. Raz jeszcze bardzo Wam dziękuje za zaproszenie bo było mi niesamowicie miło u Was gościć. :) Razem z organizatorkami było nas 10, dzięki czemu mogłam porozmawiać z każdą uczestniczką spotkania. Bardzo lubię takie kameralne spotkania.

Ania  www.annapoint.pl

i ja :D 
Czytaj dalej »

Konkurs z okazji Dnia Mamy

niedziela, 6 maja 2018

14
Cześć,
Z okazji zbliżającego się Dnia Mamy przychodzę dzisiaj do Was z małym konkursem. Dawno nie organizowałam Wam nic na blogu, dlatego najwyższa pora, aby to zmienić. Do wygrania będą zarówno kosmetyki do pielęgnacji ciała, twarzy, jak i szczotka do włosów. Zerknijcie niżej :)

Czytaj dalej »

Zmysłowy duet dla niej i dla niego - żele Le Petit Marseillais

sobota, 5 maja 2018

13
Cześć,
Lubię żele z Le Petit Marseillais. Pamiętacie truskawkową wersję, którą zachwycałam się we wakacje? Wychodzi na to, że znalazłam dla niej godną konkurencję. Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją dwóch kosmetyków - jeden jest dla niej, a drugi dla niego. Zapewne miałyście już okazję czytać o kampanii LPM, w której i ja brałam udział. 

Delikatny żel pod prysznic śródziemnomorski granat
Żel pod prysznic dla mężczyzn 3w1 czerwona pomarańcza&szafran - Le Petit Marseillais
Czytaj dalej »

Prezentowe propozycje na Dzień Mamy

piątek, 4 maja 2018

21
Cześć,
Już za kilkanaście dni Dzień Mamy, dlatego przychodzę dzisiaj do Was z trzema propozycjami na ciekawy prezent. Starałam się do dzisiejszego wpisu wybrać takie produkty, które moim zdaniem powinny zadowolić większość matek. Oczywiście post jest dosyć subiektywny, podejrzewam, że każdy z nas najlepiej wie,  z czego jego mama ucieszy się najbardziej. :) Jeśli jednak jesteście ciekawi moich propozycji to zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Czytaj dalej »

BIO nawilżenie matujący krem-mus - Lirene

czwartek, 3 maja 2018

21
Cześć,
Biję się w pierś bo dopiero od niedawna jestem naprawdę regularna w stosowaniu kremów do twarzy :) Trzymając się jednak zasady, że lepiej późno niż wcale przychodzę dzisiaj do Was z recenzją kremy do twarzy z Lirene, który ostatnio mi towarzyszy. Ba, właściwie powoli jego opakowanie dobija dna więc to najwyższa pora coś Wam o nim opowiedzieć. 

BIO nawilżenie matujący krem-mus - Lirene

Czytaj dalej »

Przegląd maseczkowy #4 - [Ziaja, L'Biotica, Biolove, Vianek]

środa, 2 maja 2018

26
Cześć,
Kilka z Was pytała mnie o to, kiedy pojawi się kolejny post z przeglądem maseczek. Narobiłam sobie naprawdę sporo zaległości bo ostatni tego typu wpis pojawił się tutaj 11 listopada... Maseczki staram się wykonywać w miarę regularnie - raz, dwa razy w tygodniu. Dzięki temu, że na bieżąco wrzucam z nimi zdjęcia na instagram mogę Was dzisiaj zaprosić na już czwarty maseczkowy przegląd. Jeżeli jesteście ciekawi jakie maski udało mi się ostatnio zużyć i do których chętnie wrócę to zapraszam do dalszej części wpisu. :) Zazwyczaj pokazywałam Wam trzy, albo cztery maseczki w jednym wpisie, ale że chcę nadrobić zaległości to dzisiaj będzie ich więcej.

Maseczka na twarz i szyję na noc aktywnie wygładzająca - Ziaja
Czytaj dalej »