Kwietniowe denko. Co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

wtorek, 15 maja 2018

Cześć,
Były już ogromne nowości kwietnia, dlatego czas pokazać Wam też denko. Jak zwykle uzbierało mi się trochę zużytych produktów w Krakowie, jak i w domu rodzinnym. W maju mam w planie więcej zużyć niż kupić, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. :D Jeśli jesteście ciekawi co zdenkowałam w ubiegłym miesiącu to zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu. Całkiem sporo mi się tego nazbierało.


Na pierwszym zdjęciu są zużycia z Krakowa, a na drugim z domu rodzinnego. Niżej standardowo znajdziecie krótkie recenzje pustych produktów. :)

1. Kaktusowy żel pod prysznic Biolove
Miał przyjemną konsystencję i dobrze oczyszczał, ale zapach kaktusa jakoś wyjątkowo mi nie podszedł. Był trochę za bardzo chemiczny.
Kupię ponownie: NIE

2. Żel pod prysznic woda kokosowa Isana
Bez wątpienia jedna z najładniejszych wersji zapachowych jakie wypuściła Isana. Standardowo żel dobrze oczyszczał i nie podrażniał skóry. :)
Kupię ponownie: TAK

3. Żel pod prysznic truskawki z malinami Fruity
Dostałam go w kwietniu i od razu wylądował pod prysznicem. Miał przyjemną konsystencję, przecudownie pachniał i dobrze oczyszczał.
Kupię ponownie: TAK

4. Żel pod prysznic Dove
Żele tej firmy przewijają się na moim blogu całkiem często. Uwielbiam ich kremową konsystencję, a wersja standardowa ma bardzo przyjemny zapach. Nie wiem, które to opakowanie w denku :)
Kupię ponownie: TAK

5. Nawilżająca emulsja do mycia ciała i włosów Vis Plantis. RECENZJA
Bardzo przyjemny, aczkolwiek bezzapachowy kosmetyk. Ja tę emulsję koniec końców zużyłam do higieny intymnej i w tej roli spisała się bardzo spoko. Dobrze oczyszczała a przy tym była łagodna dla skóry.
Kupię ponownie: TAK

6. Maska do włosów wiśnia japońska L'Biotica. RECENZJA
Przepięknie pachnąca maska, którą moje włosy bardzo polubiły. Zmiękczała włosy, ograniczyła ich puszenie i wspomagała rozczesywanie. 
Kupię ponownie: TAK

7. Pomarańczowy scrub do ciała Organic Shop. RECENZJA
Podlinkowałam Wam recenzję innej wersji zapachowej, ale w tej nic się nie zmieniło. Przepiękny, orzeźwiający zapach pomarańczy i bardzo dobre zdzieranie. 
Kupię ponownie: TAK

8. Mydło w płynie aloes Green Pharmacy
Robiło co miało robić, ale niczym szczególnym się nie wyróżniło :)
Kupię ponownie: NIE

9. Sól do kąpieli mango&makadamia Cien
Przyjemna sól z Lidla, która umiliła mi niejedną kąpiel. Ładnie pachniała i zmiękczała skórę.
Kupię ponownie: TAK

10. Szampon Vis Plantis 
Miniaturkę mieszałam z szamponami, które totalnie się u mnie nie sprawdziły. W takim połączeniu włosy były dobrze oczyszczone i nie plątały się. Niemniej mam tyle szamponów do zuzycia, że raczej nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.
Kupię ponownie: NIE

11. Maska do włosów awokado i miód Organic Shop. RECENZJA
Niedawno pisałam Wam, że moje włosy polubiły się z maskami tej firmy. Wersja z awokado wypadła najsłabiej pod względem zapachu i dlatego więcej się na nią nie skuszę.
Kupię ponownie: NIE

12. Antybakteryjny żel do mycia twarzy Dermedic. RECENZJA
Bardzo przyjemny żel, który dobrze oczyszczał i był delikatny dla skóry. Świetnie radził sobie z resztkami makijażu i nie podrażniał oczu.
Kupię ponownie: TAK

13. Hydrolat z kwiatu gorzkiej pomarańczy Kej. RECENZJA
Od tego hydrolatu zaczęła się moja przygoda z tego typu produktami :D Służył mi jako wieczorny tonik i był bardzo przyjemny. 
Kupię ponownie: TAK

14. Dezodorant go fresh Dove
Lubię dezodoranty z Dove, ale ta wersja zapachowa wyjątkowa mi nie przypasowała. 
Kupię ponownie: NIE

15. Olejek antycellulitowy Lirene. RECENZJA
Bardzo fajny kosmetyk, który kupiłam w zestawie z bańką chińską. Był fajny do masażu i żałuję, że się skończył.
Kupię ponownie: TAK

16. Krem do stóp no36
Ostatnio wzięłam się porządnie za kremowanie stóp :) Ta wersja jednak nie przypadła mi do gustu. Krem słabo nawilżał i chemicznie pachniał.
Kupię ponownie: NIE

17. Perełki do kąpieli Isana
Zużyłam ją do kąpieli stóp i byłam z nich mega zadowolona. Przepięknie pachniały, a przy tym zmiękczały skórę. Idealne do wieczornego relaksu.
Kupię ponownie: TAK

18. Zabieg peeling+maska do stóp Efektima. RECENZJA
Dwa przyjemne kosmetyki, które dobrze wpływają na kondycję moich stóp.
Kupię ponownie: TAK


Oczywiście w denku nie może zabraknąć maseczek. Co do pierwszego zdjęcia to na uwagę zasługują zwierzęce maski z Bielendy, które całkiem fajnie działają, ale mają trochę przesadzoną cenę. Maska z AA też była ok, za to ta z Kauflandu niemiłosiernie śmierdziała. Z drugiego zdjęcia najbardziej byłam zadowolona z ogórkowej maski z Marionu, spoko była też ta odmładzająca, ale Pilaten, L'Biotica i Bania Agafii zdecydowanie mnie nie porwały.

W kwietniu zużyłam 18 kosmetyków + około 9 maseczek. Podejrzewam, że było ich więcej, ale nie zawsze zostawiam opakowanie. Znacie, któryś z moich pustych kosmetyków? Jak się u Was sprawdził? A może coś Was kusi? :)

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

21 komentarzy:

  1. Świetnie Ci poszło :) też muszę swoje nowości i zużycia ogarnąć

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam maskę Biovax i miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sól Cien mango uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciała bym aby moje zużycia tak wyglądały

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te sole z Lidla :) całkiem spore denko :) moje się zbiera :P

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię kosmetyki dove, emulsję Vis Plantis też dobrze wspominam

    OdpowiedzUsuń
  7. sporo tego zużyłaś :) Na żel z Isany muszę się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka przedstawionych przez Ciebie produktów dobrze znam i również je sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście sporo tego i nawet kilkanaście produktów znam :D Żele isany lubię, a ta wersja rzeczywiście im się udała. Dezodoranty dove to moi ulubieńcy, ale mi też ta wersja zapachowa wyjątkowo nie podeszła :/ Nie wrócę już do niej. Pilaten u mnie okazał się bardzo nie fajny, strasznie upierdliwe nakładanie i ściąganie. W innych wersjach znam też maseczki bielendy, banii, peelingi Organic shop, żel biolove. Kusi mnie maska Organic shop, Biovax i żel - ten nowy z Rossmanna :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię peelingi OS :). Muszę sprawdzić i maski :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spooooro zużyć :) Naprawdę! Czasem się zastanawiam nad pisaniem podobnych wpisów. Jednak musiałabym opisywać wszystko, bo tylko z paznokciowych rzeczy dużo bym do pisania nie miała :D W końcu lakiery tak rzadko się denkuje :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomarańczowy scrub do ciała Organic Shop - mam w zapasach :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dove i Isana mają świetne żele. Od dłuższego czasu stosuję żel do twarzy Dermedic i mam wrażenie, że nie ma dna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja muszę zdecydowanie więcej używać maseczek do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hacer Crema hidratante casera para piel grasa.

    OdpowiedzUsuń
  16. This post offers clear idea in favor of the new viewers of blogging, that truly how to do running a blog.

    OdpowiedzUsuń
  17. ¿Cuantas oraciones de amor escribí en el pasado en balde?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile fajnych rzeczy. Miałam kupować tę maskę z awokado, ale skoro u Ciebie się nie sprawdziła, to zrezygnuję. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też lubię owocowe żele pod prysznic :D
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na moją stronę!

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwszy raz ktoś źle pisze o kosmetykach Biolove :D jak widać nie jest tak kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.