piątek, 11 maja 2018

Olejek do mycia twarzy kokos&aloes - Bielenda

Cześć,
Używacie olejków do mycia twarzy? Dla mnie taka forma pielęgnacji jest nowością, ale kusiła mnie na tyle, że postanowiłam ją wypróbować.  Pierwszym olejkiem na jaki się skusiłam jest kosmetyk od Bielendy z kokosem i aloesem. Jeżeli jesteście ciekawi czy jestem z niego zadowolona, to zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu. 

Olejek do mycia twarzy kokos&aloes - Bielenda
 
Od producenta: Preparat w formie lekkiego hydrofilnego olejku, przeznaczonego do oczyszczania i mycia suchej i odwodnionej skóry twarzy. Produkt nie zawiera SLS i SLES.Zawiera niezwykle efektywne połączenie łagodnych substancji myjących, dobroczynnego  soku z liści aloesu, nawilżającego kwasu hialuronowego oraz antyoksydacyjnego oleju kokosowego o działaniu przeciwstarzeniowym, odżywczym i regenerującym.

Opakowanie: Olejek jest zamknięty w plastikowej butelce o pojemności 140ml.
Konsystencja: Jest całkiem gęsta i przyjemna w dotyku.
Zapach: Jest po prostu cudowny! Wyraźnie czuć aloes, który jest podbity kokosowymi nutami. Chociaż nie jestem zwolenniczką kokosowych kosmetyków ta kompozycja bardzo mi się podoba.
Cena/dostępność: Za opakowanie musimy zapłacić około 20zł. Olejek jest dostępny w większości drogerii, możecie go też kupić tutaj, klik. Jeśli planujecie zakupy to z kodem IGAZRU7 zamówicie wszystko 7% taniej. :) 


Moja opinia: Olejek jest zamknięty w plastikowej butelce o pojemności 140ml. Opakowanie jest zaopatrzone w pompkę, a co za tym idzie - bardzo wygodne. Mój egzemplarz dobija już dna, ale nie mam problemu z tym, żeby wydobyć go ze środka. Konsystencja jest olejkowa i bardzo przyjemna - do dokładnego umycia całej twarzy wystarcza kilka kropelek. Zapach jest po prostu przepiękny. Czuć wyraźnie aloes, który jest podbity nutami kokosowymi, w efekcie czego zapach jest bardzo delikatny i mega miły dla nosa. Oprócz tego, że zakochałam się w zapachu to zakochałam się też w działaniu. Olejku używam zarówno rano, jak i wieczorem po płynie micelarnym. W kontakcie z wodą delikatnie się pieni. Dobrze radzi sobie z usuwaniem resztek makijażu, świetnie oczyszcza skórę a przy tym zostawia ją bardzo przyjemną w dotyku. Nie wywołał na mojej twarzy żadnego uczulenia, pieczenia, czy czegoś podobnego. Nawet gdy dostaje się do oczu to ich nie podrażnia. Lubię to jak przyjemnie działa na moją twarz i pewnie będę do niego wracać, ale producent mógłby pomyśleć o małej zmianie składu. Niestety na pierwszym miejscu jest parafina, która lubi zapychać i pewnie wiele osób przez jej obecność się na ten olejek nie skusi. 

Dajcie znać czy miałyście okazję używać tego olejku i jak się u Was sprawdził. Ja go bardzo polubiłam i chętnie kiedyś do niego znowu wrócę. :) Teraz mam na chciejliście jeszcze kilka olejków do wypróbowania. 

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

21 komentarzy

  1. Miałam różany, miło wspominam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narobiłaś mi teraz na niego ochoty :D

      Usuń
  2. Z tą parafiną to zgadłaś, wiele osób może się nie skusić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zdaję sobie z tego sprawę :/

      Usuń
  3. Nie miałam go, ale chyba czas to zmienić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  4. bardzo ładne zdjęcia! :D zastanawiałam się nad nim ostatnio :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) No i czemu się nie skusiłaś? Musisz to nadrobić :)

      Usuń
  5. ja nie lubię kosmetyków na parafinie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam :) W zasadzie to pierwszy raz o tym słyszę, jednak produkt wygląda nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam go wypróbować bo słyszałam dużo pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go na chciejliście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wrocilam niedawno do produktow Bielenda i chetnie wyprobuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach na pewno by mi się spodobał, tylko szkoda tej parafiny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jednak nie za bardzo przepadam za olejkami i się na niego nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tej serii mam płyn micelarny i muszę powiedzieć, że przyjemniaczek z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olejek i moja twarz, to nie jest zgrany duet, więc unikam, ale ta seria ciekawi mnie ze względu na zapach ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mysle, ze zapach by mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam różową wersję tego olejku i jestem bardzo zadowolona ;) ten również chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa czy ta seria przypadnie mi do gustu jak i jej zapach.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.