środa, 31 października 2012

61
być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem.

 mam chwilę czasu więc pomyślałam napiszę, co mi tam :D Dziś trochę z innej beczki.
Haloween, czy jak to tam się piszę ten cały szaaaał na nie mnie osłabia. Na blogach, w telewizji, na co drugiej stronie w internecie, nawet na facebooku, w grze w którą moja mama jest mistrzem, Farmville, oczywiście musi być jakiś akcent tego dziwnego święta. Nawet z tej okazji robią imprezy, dla mnie to kompletna bzdura! Wydaje mi się ,że zapominamy przy tym o tym co tak naprawdę jest ważne, o święcie , które jest 1 listopada- o ŚWIĘCIE ZMARŁYCH. Cały rok, współcześni ludzie, zabiegani, zapracowani, nie mają czasu ,żeby pomyśleć o tych, którzy odeszli. A 1 listopad to właśnie taki dzień, wolny od pracy, w którym trzeba sobie przypomnieć o tych, których już nie ma... Przecież kiedyś my też umrzemy... i chyba nie było by nam miło, gdybyśmy wiedzieli już teraz,że nikt o nas nie pamięta...że nikt o nas nie chce pamiętać.  Ludzie.. zastanówmy się, co tak naprawdę jest w życiu rzeczą nadrzędna.. Majątek, kariera? Czy Ci z którymi można dzielić szczęście...

"Umarłych wieczność dotąd trwa, dopóki pamięcią im się płaci" 


Czytaj dalej »

piątek, 19 października 2012

34
jeśli chcesz być szczęśliwy - bądź !


witam :)
nie poszłam dzisiaj do szkoły, w sumie to już trzeci piątek z rzędu , w którym nie ma mnie w szkolnych murach, pojechałam do dentysty, nie zahaczając po drodze o żaden sklep, POWÓD DO DUMY :D ! korki takie ,że standardowa droga do mojego ośrodka zdrowia wynosząca 25.30 min, dziś przeciągła się do godziny czterdzieści.. niech skończą robić te mosty, bo mnie szlak jasny trafi. Muszę się pochwalić dostałam trzy ze sprawdziany z matmy :D (jest się czym chwalić) ,ale dostateczny ze sprawdzianu i to z matmy to dla mnie super ocena! mam ogromne nadzieję, na ocenę dobrą na koniec roku, bo zależy mi na dostaniu się na wymarzony profil w LO- humanistyczny, więc ocena z polskiego, histori, angielskiego i matmy jest najważniejsza :D z pierwszymi trzema nie będzie problemu, z ostatnim staram się i staram :) Pokaże Wam co ostatnio upolowałam z wymian :)




Ogólnie wszystkie rzeczy(prócz ostatnich spodni) mam od jednej osoby.Było tego o wiel więcej, ale nie chciało robić mi się zdjęć. Dwie paczki, jedna 6 druga 2 kg;p Dziewczyny, która mieszka nie daleko mnie i nie długo mnie odwiedzi, na cały weekend, super :D Spędzimy razem sobotę, pójdziemy na zakupy, wieczorem na imprezę, a w niedzielę niestety trzeba się będzie rozstać... :(

Wieczorem jestem zaproszona na urodziny koleżanki, najpierw kręgle, potem pizzernia, a potem u niej w domu :D liczę na dobrą zabawę, oczywiście zabiorę aparat więc uraczę Was w kolejnym poście zdjęciami.

Standardowo pokazuje Wam mojego kocura, dziś Gucio :D  wybaczzcie jakość niektórych zdjęć, ale były robione jeszcze za czasów dziadowskiego telefonu....







ZAPRASZAM NA KONKURS!
http://kolorowy-pedzel.blogspot.com/


Nie puszczę Cię... nigdzie sama stąd nie pójdziesz!



Czytaj dalej »

niedziela, 14 października 2012

58
ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze.

Sieeeeema pyszczki !:)
Znowu dziękuje za zainteresowanie poprzednim postem, obserwacje i wgl, za to ,że jesteście dajecie taką siłę,mmm ! :*
Dawno nic nie pisałam, ale czasu po prostu totalnie brak, cały tydzień zleciał tak szybko.. W zeszłą sobotę impreza, w niedzielę jej skutki, od poniedziałku szkoła, w środę wycieczka do Oświęcimia, w piątek cudowna randka, wczoraj impreza i dziś już NIEDZIELA :-) Może na początek pokaże Wam co ostatnio upolowałam w SH, nie są to wszystkie rzeczy :)

 Miętowy- 1 zł.
 Koszula mark spencer, czy jak to się tam pisze- 5 zł
 Niebieski golf- 8 zł
 Kardigan, dla mamy- 1  zł
 Mojaa duma! Bluza- 7 zł
 Pasiak z wymiany
Oversize- 6 zł


I to tyle jeśli chodzi o ciuchy, bo nie zdążyłam zrobić więcej zdjęć. Wycieczka ,która odbyła się we środę była CUDOWNA! Obóz koncentracyjny w Oświęcimiu, potem zamek w
Pszczynie, i macdonald:D Wiem piszę się to inaczej... zrobiłam 365 zdjęć, ale uraczę Was jednym :)



Na zdjęciu mała część mojej klasy, i ja w zielonym płaszczu ;)
Ogólnie ten tydzień będzie bardzo ciężko..sprawdziany,kartkówki..jestem na nie. Ale za to w piątek urodziny koleżanki a w sobotę standardowo DYSKOTEKA :) Choć po ostatniej sobocie rodzice byli nieźle wkurzeni.. Na szczęście im przeszło. Powiedziałam im nawet ,że jestem W ZWIĄZKU.. przyjęli to spoko. Ciekawe tylko jak długo będę..
Ból zęba nie dawał mi spokoju cały tydzień. W piątek byłam u dentystki, powiedziała ,że poczekamy do poniedziałku i jak nie przestanie boleć to leczenie kanałowe, na szczęśćie NIE BOLI JUŻ ! :)


Standardowo na koniec kłocur :D Dziś RUMCAJS!
Urodzony 1 września 2010 roku, zmarł 1 maja 2012 roku.. potrącił go samochód :( Syn Stefci..



To dziś na tyle, na juuutro tyle zadań ,że to nie poprawne :( Trzeba się wziąć za naukę, obiecuję ,że postaram się regularnie sprawdzać wasze blogi ! :*

Na koniec piosenka, którą usłyszałam po raz pierwszy we środę, na wycieczce od kolegi (aż się zdziwiłam ,że takich słucha xd ) nie może wyjść mi z głowy... :) Nie wspomnę już o ooooooooooooooooooooo ganga sta :D Które ciągle siedzi mi we łbie :D


O ten gościu skaczę z 36 kilometrów, trzeba patrzeć :)
Do następnego!

Czytaj dalej »

sobota, 6 października 2012

72
jeżeli kochasz dwie osoby naraz, wybierz tą drugą, bo gdybyś naprawdę kochał tą pierwszą nie zakochał byś się w tej drugiej.

Siemka pyszczki ! :*
 Dziękuje za tak duże zainteresowanie moim pierwszym postem, nie ukrywam dodało mi to skrzydeł!
Myślałam ,że blog będzie nie wypałem ,a tu tyle miłych opinii. Ukłony dla Was!
Dziękuje też dziewczynom, które pomogły mi z tym początkiem, ustawieniami, kolorami, itd. Wiecie ,że to do Was moje dwie:*

Na zdjęciu przedstawiam Wam mojego kochanego pyszczka, mianowicie Szczyla :D Taką minę miał jak dowiedział się o przeprowadzce...aż do pokoju obok. Jego świat wywalił się do góry nogami. Ja też początkowo nie byłam zadowolona z faktu eksmisji, ale co tam. Sama wybierałam kolor pokoju i resztę, więc przystałam na propozycję rodziców. I tak zaczęło się....

Jak widać nie wyglądało to zbyt obiecująco... z czasem zaczęło nabierać innego znaczenia.

Sterta ciuchów, do układnia, sterta książek.. Kiedy ja to wszystko zrobię? Myślałam. Wczoraj wieczorem, gdy wróciłam do domu spostrzegłam ,że mój szanowny brat gramoli się na przeciwko mojego pokoju w swoim magazynie, palił światło. Pierwsza myśl ? Kora i tak nie zaśniesz. Wykorzystaj ten czas. Zapaliłam światło, puściłam muzykę i układałam. Z totalnego syfu pokój przerodził się w :



I chyba nie wygląda to aż tak źle. Co prawda meble nie bardzo pasujądo koloru ścian ,ale co tam. Nie miałam możliwości ich wymiany, bo było by to zbyt kosztowne. A po liceum i tak mam w planach studia, wyprowadzkę więc to było by bez sensu. Pokój jest fajny, przytulny. Chyba jedyną wadą jest to ,że nie ma w nim okna. Godzina 8, 12, 15, 19, 23 i tak jest ciemno. No ,ale w sumie jak przychodzę ze szkoły do domu nie raz od razu lecę spać, więc jest mi to nawet trochę na rękę :)
Wczoraj w końcu pojechałam do lekarza, i do dentysty. Od wtorku nie chodziłam do szkoły. U lekarza, hm. zbadała, przepisała leki. Zapalenie gardła i migdałek. Myślałam ,że będzie gorzej. U dentysty nie było tak kolorowo, zajmowała się zębem, który wciąż boli.. I powiedziała ,że jeśli będzie bolał nadal ; LECZENIE KANAŁOWE. I chyba nie będzie tak przyjemnie jak w reklamie Rozumu i Serca...Strasznie się boję. Miała któraś z Was taki zabieg? :D Zobaczymy co to będzie.
Ogólnie, jestem trochę zestresowana. Będąc wczoraj u lekarza zahaczyłam o mój ukochany sklep- BIEDRONKĘ.
 Właściwie oprócz żarcia dla kota, nie kupowałam tam nic sensownego. Tylko ukochany szampon do włosów.Ja wybieram ten w różowym opakowaniu- cena 4 zł. Do włosów farbowanych. Jest gęsty, wystarcza na długo, i włosy pięknie po nim pachną, łatwo się rozczesują, prostują. Bardzo go lubię!

W ostatnim a przy okazji pierwszym poście, mówiłam ,że będę Wam przedstawiać dokładnie moje kocury :)
Zacznę może od Stefki.
Mam ją w domu trzy lata. Konkretnie na 11 października, będą trzy lata. Przyniosłam ją od sąsiadki, miała być kocurem- Stefanem. Ale okazała się kotką i została Stefka :) Już w pierwszy dzień się w niej zakochałam, tak ślicznie miauczała, mruczała. Przygotowałam jej spanie, pudełko, poduszki, a ona od pierwszej nocy spała na łóżku ze mną, tak jej zostało też do dziś :) Mam mało zdjęć z jej okresu bycia małym kotem :D Bo nie posiadałam wtedy jeszcze aparatu, ale uraczę Was obecnymi.





Chyba nikt nie zdaje sobie sprawy z tego jak ją kocham!
Wczorajszy wieczór spędziłam cudownie, z dwoma najlepszymi przyjaciółkami, najpierw w kościele- spowiedź i te sprawy- bierzmowanie za pasem :D Potem na ławce pod pocztą, :D Zimno jak fiks, ale w końcu się z nimi nagadałam. Nie lubię siedzieć w domu.

Bez śmiechów proszę :D I piosenka, którą zaraził mnie jeden z moich braci, niby wolna, niby szybka. Bardzo mi się podoba!

Dziękuje za wszystkie komentarze, odwiedziny itd. Nie pozstanę dłużna :*
Do następnego!
Czytaj dalej »