sobota, 14 lutego 2015

Płyn micelarny Sebium H2O- Bioderma

Cześć,
Jakiś czas temu bo we wrześniu, Cammie na swoim BLOGU zorganizowała konkurs z okazji tysięcznego postu. Siedziałam wtedy bezczynnie więc postanowiłam się zgłosić, miłym zaskoczeniem było gdy jakieś 2 tygodnie później w skrzynce znalazłam wiadomość o tym, że wygrałam :)) W paczce prócz płynu znalazłam jeszcze krem Sebium Global, który też doczeka się recenzji.

Cammie, raz jeszcze dziękuję :)

Płyn micelarny Sebium H2O- Bioderma


Od producenta:  Skutecznie oczyszcza skórę i zmywa makijaż 
micele estrów kwasów tłuszczowych
 Normalizuje jakość sebum, dzięki czemu ogranicza powstawanie krost i zaskórników
opatentowany kompleks FLUIDACTIV
Efektywnie oczyszcza skórę i wspomaga zwalczanie bakterii odpowiedzialnych za powstawanie stanu zapalnego
glukonian cynku, siarczan miedzi
Zmniejsza zaczerwienie dzięki czemu ogranicza widoczność zmian zapalnych
wyciąg z Ginko biloba
Nie powoduje wtórnego działania wysuszającego - nie zawiera alkoholu
Wskazania:
Codzienna higiena skóry tłustej, mieszanej i trądzikowej
Codzienna higiena skóry podrażnionej wskutek nadmiernego rogowacenia naskórka zwłaszcza przy ujściach mieszków włosowych


Opakowanie: Plastikowa butelka o pojemności 250ml.
Konsystencja: Micelarna ;)
Zapach: Delikatny.
Cena/dostępność: Około 40zł np. w aptekach.
Moja opinia: Płyn micelarny mieści się w plastikowej, dużej butelce. Jest ona przeźroczysta więc mamy wgląd na to ile produktu ubyło. Butelkę łatwo się otwiera i nie ma żadnych problemów z wydobyciem kosmetyku. Zapach jest bardzo delikatny, utrzymuje się na skórze jeszcze trochę po demakijażu. 


Ten kosmetyk bardzo dobrze radzi sobie z oczyszczaniem. Na ręce namalowałam kreskę błyszczykiem z Flomara, eyelinerem z Eveline i szminką z Mua. Na powyższych zdjęciach możecie zobaczyć jak radzi sobie z usuwaniem makijażu po jednym (delikatnym) przetarciu. Jak dla mnie wynik jest świetny. Po umyciu nim twarz jest wyjątkowo świeża i przyjemna w dotyku. Ogromny plus to też fakt, że nie szczypie w oczy dlatego sprawdzi się również u osób, które są nadwrażliwcami ;) Ciężko mi jednak odnieść się do tego czy faktycznie radzi sobie ze zniwelowaniem nadmiernego przetłuszczania skóry. Sfera T zawsze zaczynała mi się świecić... po kilku godzinach od użycia jakiegokolwiek kosmetyku. Nie odnoszę wrażenia, żeby to się zmieniło. Tak jak dawniej używam tych samych pudrów matujących. 


Tu już po drugim przetarciu. Zdjęcia robiłam w momencie gdy używałam go prawie trzy miesiące. Jak widzicie- zostało jeszcze całkiem sporo także wydajność jest jak najbardziej na plus :)

Edit: płyn wskoczył do reklamówki denkowej wczoraj więc starczył mi na ok. 5 miesięcy codziennego użytkowania.


Cieszę się, że mogłam go wypróbować, jestem z niego zadowolona.

Znacie? Lubicie?

Addicted to cosmetics


12 komentarzy

  1. Chyba będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mnie bardzo ciekawi ten micelek.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow 5 miesięcy to całkiem niezły wynik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. marzy mi się, dużo pozytywnych opinii na jego temat jest, ale no niestety cena robi swoje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bioderma nie jest dla mnie, nie spisuje się w przypadku moich oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio bardzo polubiłam dwufazową ziaje liście zielonej oliwki

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam micela z Biodermy

    OdpowiedzUsuń
  8. Miceli używam głównie do demakijażu oczu, do twarzy tylko olejki albo balsamy do demakijażu plus żel, więc chyba poprzestanę na wersji Sensibio - moje oczy nie potrzebują zmatowienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam, ale chętnie kiedyś wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na strasznie dlugo Ci wystarczyl, moze kiedys sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam, ale bardzo ciekawy. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.