Rozświetlający szampon, odżywka, rozświetlający eliksir i spray laminujący. Jak sprawdziły się u mnie kosmetyki z serii Lamellar Therapy od ProSalon Chantal z wodą lamelarną?

środa, 2 sierpnia 2023

5
Cześć,
słyszałyście kiedykolwiek o kosmetykach z wodą lamelarną? Ja dowiedziałam się o nich dopiero niedawno, dzięki stosunkowo nowej serii Lamellar Therapy od ProSalon Chantal. Zestaw kosmetyków, o którym chciałabym Wam dzisiaj napisać, wpadł w moje łapki na kwietniowym spotkaniu blogerek. Oczywiście, musiał odczekać swoje, zanim zabrałam go do łazienki, ale dzisiaj przychodzę do Was z recenzją.
 
Rozświetlający szampon, odżywka, rozświetlający eliksir i spray laminujący - Lamellar Therapy  ProSalon Chantal 
 

Od producenta:  Szampon rozświetlający lamelarny  Łagodne składniki myjące doskonale oczyszczają i pielęgnują skórę głowy i włosów. Smart silicone complex kondycjonuje i wygładza włosy na niespotykaną skalę oraz nadaje włosom wyjątkową gładkość, sypkość i połysk.  Ekstrakty z lnu i czarnuszki dodatkowo zapewniają miękkość i sprężystość. Nowoczesne kondycjonery chronią delikatną osłonkę włosa przed uszkodzeniami podczas rozczesywania.

Rozświetlająca odżywka lamelarna. Inteligentne silikony – smart silicone complex -  przylegają tylko w miejscach uszkodzeń włosów: odpowiadają za spektakularne wygładzenie, ale w doskonale lekkiej formule. Bogaty kompleks peptydowy połączony z ekstraktami lnu i czarnuszki wzmacnia i nabłyszcza włosy. Dzięki unikalnej kompozycji składników efekt się kumuluje, a włosy pozostają miękkie, sypkie i pełne objętości przez dłuższy czas. Kremowa formuła zmiękcza włosy i ułatwia ich rozczesywanie.

Eliksir rozświetlający - woda lamelarna - wygładzanie i blask dla wszystkich rodzajów włosów. Wypełnia ubytki i uszkodzone obszary włosów ujednolicając ich powierzchnię. Pozwala uzyskać efekt tafli na włosach bez konieczności stosowania zabiegów fryzjerskich. Kondycjonuje włosy bez ich obciążenia oraz ekspresowo wygładza, zmiękcza i dodaje blasku. Zapobiega elektryzowaniu się włosów i ułatwiając ich rozczesywanie.

Termoaktywny spray laminujący. Spray aktywowany ciepłem, o ekspresowym działaniu wygładzającym. Tworzy film ochronny wokół każdego włosa działając jak parasol. Zabezpiecza je przed uszkodzeniami, plątaniem się, puszeniem oraz przeciwdziała elektryzowaniu. Smart silicone complex wygładza i nabłyszcza wspomagając w uzyskaniu efektu tafli na włosach. Przywraca włosom właściwości hydrofobowe oraz skraca czas wysychania włosów.





Moja opinia: Seria Lamellar Therapy od ProSalon Chantal jest zamknięta w minimalistycznych i bardzo ładnych czarno-różowych opakowaniach. Szampon ma pojemność 400 ml i został wyposażony w dozownik. Odżywka z kolei ma 350 ml i aplikuje się ją za pomocą wygodnej pompki. Dalej eliksir rozświetlający, którego opakowanie może przypominać peelingi do skóry głowy. Tutaj mamy 200 ml. Ostatnim produktem z tego zestawu jest klasyczny spray, którego pojemność to 150 ml. Na etykietkach czekają na nas wszystkie podstawowe informacje, dotyczące tych produktów i tego, w jaki sposób je stosować. Oczywiście są też składy, czy daty ważności. :) Zastanawiałam się nad tym, czy przygotować dla Was pojedynczą recenzję tych wszystkich kosmetyków, czy może jednak wspólną. Postawiłam na drugą opcję, a już szczególnie dlatego, że zaczęłam całą serię używać razem. Kojarzycie intensywne aromaty takich profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich? Trudno wtedy opisać, czym te produkty konkretnie pachną, a jednocześnie wonie są intensywne. W przypadku tego zestawu mam wrażenie, że zapach jest najmocniejszy w eliksirze, wodzie lamelarnej. 
 
Idąc jednak w tej recenzji 'od początku', zacznijmy oczywiście od szamponu. W jego składzie znajdziemy łagodne składniki myjące, które mają nie tylko oczyszczać, ale i pielęgnować skórę głowy i włosów. Konsystencja jest taka w sam raz, nie trzeba tego szamponu nakładać zbyt dużo, a on i tak całkiem nieźle się pieni i bez trudu spłukuje. Dodatkowo nie obciąża włosów i ich nie przetłuszcza, co przy moich ciężkich i grubych włosach, jest bardzo ważne. Po szamponie koniecznie muszę użyć odżywki albo maski, ale najczęściej i tak to zawsze robię więc nie jest to dla mnie jakaś wielka 'niedogodność'. ;)

A skoro już o odżywkach i maskach mowa, to skupmy się teraz właśnie na rozświetlającej odżywce, którą używałam na dwa sposoby. Nakładałam ją na kilka i kilkanaście minut, tak aby sprawdzić, czy działanie w obu tych przypadkach jest takie samo. Odżywka ma kremową konsystencję, bardzo łatwo rozprowadza się na włosach i nie trzeba nakładać jej zbyt wiele. Nie miałam nigdy problemu z tym, aby ją spłukać. Tutaj z kolei w składzie znajdziemy, chociażby ekstrakt z lnu, ale i z czarnuszki, czyli składniki, które mają wpływać pozytywnie na nabłyszczenie i wzmocnienie włosów. Efekty użycia tej odżywki są widoczne 'od razu'. Już podczas spłukiwania, czuć, że włosy są sypkie w dotyku i takie przyjemnie nawilżone. Kocham, gdy moje włosy są lekkie i mięciutkie w dotyku, a ta odżywka mi to zapewnia. Stosuję silikony w pielęgnacji, no i co tu dużo mówić, dzięki obecnemu tutaj kompleksowi, włosy stają się wygładzone i pięknie błyszczą. Ta odżywka sprawdza się nawet wtedy, gdy na zewnątrz jest bardzo wilgotno, bo moje włosy nie wywijają się we wszystkie strony i są zdyscyplinowane. No dla mnie efekt WOW. :)


Kolejnym produktem jest woda lamelarna eliksir rozświetlający, czyli jeden z tych produktów, który z tego zestawu ciekawił mnie najbardziej! Eliksir jest bezbarwny, ma płynną konsystencję. Trzeba go aplikować takim zygzakowatym ruchem na włosy, które były wcześniej umyte. Po aplikacji producent zaleca wmasowanie kosmetyku, pozostawienie go na około 20 sekund i spłukanie ciepłą wodą. Później można jeszcze użyć odżywki, np. tej z zestawu. Od razu wspomnę o tym, że ta woda lamelarna jest bardzo wydajna. Nie trzeba jej nakładać dużo. Moje włosy są długie i grube, stosowałam ten kosmetyk już dobrych kilka razy i wciąż mam go sporo w opakowaniu. Przy aplikacji, czuć takie delikatne ciepło na włosach, po zmyciu już nie ma po tym śladu. Efekty użycia tej wody lamelarnej są z kolei zauważalne już podczas spłukiwania, ponieważ włosy bez problemu rozczesują się nawet palcami i nie są poplątane. Testowałam wodę solo i później z odżywką, mogę Wam polecić właśnie stosowanie solo, bo użycie odżywki wydaje mi się tutaj już zbędne. Eliksir fantastycznie zmiękcza włosy i je wygładza, a co dla mnie najważniejsze, naprawdę skutecznie ogranicza ich puszenie.

Uważam, że to idealny produkt dla wszystkich osób, które tak jak ja, borykają się z niesfornymi i odstającymi we wszystkie strony włosami. Po eliksirze nie muszę używać prostownicy, ani nawet suszyć włosów na szczotkę, bo i tak są one bardzo fajnie wygładzone. ♥

Na koniec zostawiłam termoaktywny spray laminujący. Kosmetyk aplikuje się na wilgotne włosy, trzeba nakładać go pasmo po paśmie na całej długości. Oczywiście nie robiłam tego tak skrupulatnie, ale starałam się później bardzo dobrze rozczesać włosy, tak aby spray dotarł w miarę wszędzie. ;) I teraz tak — stosowałam ten spray w połączeniu z suszeniem włosów suszarką i modelowaniem ich okrągłą szczotką. Kilka razy również nałożyłam go na wilgotne włosy, poczekałam, aż przeschną, a później prostowałam je prostownicą. No i co tu dużo mówić, uważam, że ten kosmetyk bardzo dobrze radzi sobie przede wszystkim z wygładzeniem włosów. Nie zauważyłam jednak, aby jakoś faktycznie skracał czas wysychania włosów, bo moje praktycznie zawsze suszą się długo, no i jestem do tego przyzwyczajona.


Bardzo się cieszę, że miałam okazję wypróbować serę Lamellar Therapy od Chantal ProSalon. ♥ Gdybym miała wskazać na to, który kosmetyk z tego zestawu stał się moim ulubionym, to bez wątpienia postawiłabym na eliksir rozświetlający. Dalej odżywka, spray, na końcu chyba szampon, ale myślę, że dobrą opcją, jest wypróbowanie całej czwórki razem, no albo chociaż w podobnym czasie. :)

Miałyście okazję poznać tę serię? Jak ją oceniacie? 
 
--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda
 
Czytaj dalej »

Roll-on, skondensowane serum pod oczy, kawowa pomadka, naturalne dezodoranty, balsam i olejek eteryczny — jak sprawdziły się u mnie kosmetyki Majru Cosmetics?

poniedziałek, 31 lipca 2023

7
Cześć,
kosmetyki marki Majru przewijały się na mojej stronie co najmniej kilka razy. Mówię, przewijały, bo wspominałam o nich przy okazji spotkań blogerskich, ale opublikowałam w sumie tylko jedną, konkretną recenzję. Ze względu na to, że w kwietniu w moje łapki wpadł konkretny zestaw produktów tej marki, postanowiłam przygotować dla Was pełny wpis na ich temat. Kosmetyków jest sporo, recenzja będzie długa, dlatego nie przedłużam i zapraszam od razu do lektury. :)

Roll-on, skondensowane serum pod oczy, kawowa pomadka, naturalne dezodoranty, balsam i olejek eteryczny — Majru Cosmetics
 
Czytaj dalej »

Krem na noc z niacynamidem i kwasem Gaba Superior Youth Boost — Chantarelle

piątek, 28 lipca 2023

2
Cześć,
dzięki temu, że dążę do minimalizmu w pielęgnacji, widzę nadzieję na to, że 'rozprawię' się tutaj w końcu z wszystkimi, zaległymi recenzjami. Baaa, mam nawet spisaną listę recenzji, które wolniej i szybciej, sobie tutaj nadrabiam. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o bardzo ciekawym kremie marki Chantarelle. W jego składzie jest między innymi niacynamid, który bardzo lubię i kwas Gaba, o którym dowiedziałam się dopiero, przy okazji poznania tego kremu. Koniecznie przeczytajcie!

Krem na noc z niacynamidem i kwasem Gaba Superior Youth Boost — Chantarelle
 

Od producenta: Niacinamide & Gaba Night Boost-Cream Firming Wrinkle Filler.

Boost Krem na noc z niacynamidem i GABA odbudowuje barierę ochronną skóry i stymuluje produkcję kolagenu. Natychmiastowo i długotrwale redukuje zmarszczki oraz głębokie bruzdy.


Opakowanie:
Ten krem jest zapakowany w bardzo wygodne i piękne opakowanie o pojemności 50 ml.
Konsystencja: Ma jasny kolor, jest treściwa i bez problemu rozprowadza się po twarzy.
Zapach: Trudno mi powiedzieć, czym pachnie ten krem, nuty są charakterystyczne dla takich profesjonalnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, na pewno wiecie, co mam na myśli.
Cena/dostępność: Kosmetyków marki Chantarelle nie widziałam nigdy stacjonarnie. Swój egzemplarz dostałam do przetestowania na jednym ze spotkań blogerek, a na stronie producenta można ten krem upolować za około 270 zł.
Moja opinia: Krem marki Chantarelle otrzymujemy zamknięty w kartonik, docelowe opakowanie ma 50 ml i powiem Wam szczerze, że jestem pod wrażeniem tego, jak się prezentuje. No co tu dużo mówić, butelka jest bardzo elegancka, dozuje odpowiednią ilość produktu i pozwala na jego higieniczne zużycie do końca. Aby wydobyć krem z opakowania, trzeba wyciągnąć i przekręcić górę — starałam się to pokazać na zdjęciach.
 

Na kartonowym opakowaniu znajdziemy wszystkie podstawowe informacje, obejmujące skład, sposób użycia, czy taki dłuższy, ogólny opis od producenta i składniki aktywne. Konsystencja jest treściwa, ma jasny kolor i co dla mnie najważniejsze, całkiem szybko rozprowadza się na twarzy. W zależności od dnia krem stosowałam na serum lub po prostu po oczyszczeniu buzi, oczywiście w wieczornej pielęgnacji. Na stronie producenta można też znaleźć podobny produkt, który jest przeznaczony do stosowania rano.

Trudno mi powiedzieć, czym pachnie ten krem. Tak jak już Wam wspominałam, wyczuwam jakieś takie nuty profesjonalnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Z tego też względu zapach jest dosyć specyficzny, ale jak dla mnie to ani specjalnie nie umila, ani nie przeszkadza w stosowaniu.

Mam skórę mieszaną, nie jest (jak na razie) specjalnie wymagająca, ale i tak byłam ciekawa, jak ten krem się u mnie sprawdzi. Przyznam Wam szczerze, że takie przyjemne efekty używania, są zauważalne już po kilku użyciach. Przede wszystkim skóra, kolejnego dnia po użyciu, jest taka zenergetyzowana, przyjemnie napięta w dotyku. Krem jednak nadmiernie nie przesusza, wręcz przeciwnie — delikatnie nawilża. Z tego też względu uważam, że jest fajny do stosowania 'od czasu do czasu' na zmianę z czymś bardziej nawilżającym.W składzie znajdziemy wspomniany niacynamid, a także kwas GABA, który przyczynia się między innymi do stymulacji odnowy kolagenu, a także właśnie do nawilżenia skóry. Dodatkowo ma zmniejszać szorstkość i rozjaśniać koloryt skóry.
 
O tyle, o ile trudno mi powiedzieć, czy ten krem faktycznie działa na bruzdy i zmarszczki, tak faktycznie, świetnie wygładza i uelastycznia skórę. 

Gdy opakowanie zaczęło już sięgać dna, skóra stała się jeszcze naprawdę wyraźnie rozjaśniona. Jeżeli borykacie się z przebarwieniami i szukacie kosmetyku, który się z nimi 'upora', to myślę, że tutaj mamy godną propozycję. :)

Już jakiś czas temu pisałam Wam też o kremie pod oczy tej marki, a przyznam szczerze, że innych produktów jestem naprawdę ciekawa. Chantarelle ma bardzo bogatą ofertę, a poznałam ją zupełnie przypadkiem, właśnie dzięki spotkaniu blogerek, w którym miałam przyjemność brać udział.

Miałyście jakąkolwiek styczność z kosmetykami tej marki? Jak je oceniacie? :)

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda
Czytaj dalej »

Ryżowa pianka oczyszczająca do mycia twarzy — Yasumi

środa, 26 lipca 2023

10
Cześć,
bardzo lubię kosmetyki do pielęgnacji w formie pianki. Jeżeli chodzi o pielęgnację buzi, to najczęściej sięgam po nie z samego rana. Już jakiś czas temu na spotkaniu blogerek w Krakowie dostałam do przetestowania piankę z Yasumi i właśnie dzisiaj, chciałabym Wam o niej trochę napisać. Zobaczcie, jak się sprawdziła. :)

Ryżowa pianka oczyszczająca do mycia twarzy — Yasumi
 

Czytaj dalej »

Regenerujący żel pod prysznic i do kąpieli słodki banan — Revers Cosmetics

poniedziałek, 24 lipca 2023

7
Cześć,
powiedzieć, że uwielbiam pięknie pachnące kosmetyki, to tak jakby... nic nie powiedzieć. Totalnie je kocham, dlatego ucieszyłam się, gdy w ostatnim z pudełek Pure Beauty znalazł się żel o zapachu słodkiego banana marki Revers Cosmetics. Pojechał ze mną na wakacje, teraz już praktycznie go kończę, a Was zapraszam na recenzję. Nigdy wcześniej nie miałam żadnego żelu z tej firmy, dlatego byłam jeszcze ciekawsza tego, jak się sprawdzi.

Regenerujący żel pod prysznic i do kąpieli słodki banan — Revers Cosmetics
 

Od producenta: Energetyzujący, wzbogacony o ekstrakty owocowe żel pod prysznic i do kąpieli o działaniu oczyszczającym i regenerującym. Poczuj delikatną, kremową pianę tworzącą się na Twojej skórze. Przyjemny zapach banana otuli Cię swoją słodyczą, zamieniając kąpielową rutynę w aromatyczną przygodę. 


Opakowanie: Żel jest zamknięty w wygodnym opakowaniu o pojemności 400 ml z pompką.
Konsystencja: Ma jasny, żółty kolor. Jest taka kremowo-galaretkowata, nie spływa z dłoni.
Zapach: To bez wątpienia jednda z największych zalet tego żelu, bo pachnie po prostu CUDOWNIE! Faktycznie, jest to aromat słodkiego banana, trudno się nie zakochać.
Cena/dostępność: Za opakowanie tego żelu musimy zapłacić około 12 zł. Niestety nie widziałam go nigdy stacjonarnie, ale oczywiście można go dopaść na stronie producenta. Ja tak jak wspominałam, testuję swój egzemplarz dzięki Pure Beauty.
Moja opinia: Ten żel marki Revers Cosmetics jest zamknięty w całkiem sporej, bo 400 ml butelce wyposażonej w pompkę. Dzięki temu można go wygodnie aplikować na dłoń, bez obaw o to, że produktu będzie zbyt dużo. Jestem teraz już przy końcówce opakowania, no i nie mam problemu z tym, aby ten żel zużyć. Szczególnie że jego konsystencja ma delikatnie żółty kolor, jest taka kremowo-galaretkowata. Żel przyjemnie sunie po skórze, a dodany do kąpieli wytwarza naprawdę sporo piany. Wspomniany już przeze mnie słodki i fajnie odwzorowujący zapach banana aromat, utrzymuje się naprawdę długo i zdecydowanie umila stosowanie tego kosmetyku.

Ten żel dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia jej i nie wysusza nadmiernie. Robi wszystko to, co ma robić, dla mnie jest naprawdę fajny. Lubię owocowe aromaty, a już szczególnie latem, dlatego szybko zabrałam się za jego testowanie.

Wiem, że część z Was może interesować to, czy po stosowaniu tego żelu, konieczne jest używanie jakiegoś masła do ciała/balsamu. Przyznam szczerze, że skóra po użyciu nie jest przesuszona, ale i nie jest jakoś bardzo odżywiona, dlatego masełko na pewno się przyda.

Miałyście okazję poznać ten żel? Jak Wam się podoba? 

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda
Czytaj dalej »
denko (112) nowości (151)