Relacja z ostatniego spotkania...

poniedziałek, 10 lutego 2014

37
Cześć,
Jak już pewnie wiecie w ostatnią sobotę czyli ósmego lutego, po raz kolejny spotkałyśmy się w w pizzeri 102 w Suchej Beskidzkiej. W zeszłym roku było nas 10, na tym spotkaniu zjawiło się, aż 18 fantastycznych blogerek :)


1.pigeonsbeautyblog.blogspot.com
2.kosmetyczneszalenstwo.blogspot.com
3.malinowe-cegly-kosmetycznego-zycia.blogspot.com
4.kascysko.blogspot.com
5.balbinaogryzek.blogspot.com
6.czytamysobie.blogspot.com
7. berypassions.blogspot.com
8.ewelinamakeup.blogspot.com
9.wkuferku.blogspot.com
10.elaree.blogspot.com
11.moje-kosmetyki-byn.blogspot.com 
12.testujemykosmetyczki.blogspot.com
13.rainbow-above-me.blogspot.com
14.sexiprzygodazwizazem.blogspot.com
15.kosmetykoholizm.pl
16.strawberry-blog.pl
17.luksuszagrosze.blogspot.com

Osiemnastą uczestniczką byłam ja :)

Teraz zapraszam Was na dużo zdjęć, i w tym miejscu też dziękuje dziewczynom, które śmigały z aparatami :)



Gdy już prawie wszystkie uczestniczki dotarły na miejsce zaczęłyśmy spotkanie od zamówienia jedzenia i picia :D Pizza w "102" po raz kolejny była na 102!


Po zjedzeniu pizzy przyszedł czas na rozdanie upominków, które same dla siebie przygotowałyśmy. Kilka tygodni wcześniej, dla każdej z uczestniczek wylosowałam inną uczestniczkę, zadaniem każdej z nas były przygotowanie spersonalizowanego prezentu :) Co więcej prezenty były anonimowe, więc dziewczyny nie wiedziały kto przygotowuje dla nich upominek. Moją pomocnicą podczas rozdawania paczuszek była moja blogowa (i nie tylko ;)) siostra Iwona


Podczas rozdawania panowała bardzo miła atmosfera. Na powyższym zdjęciu widzicie Anię, znaną Wam jako Balbina Ogryzek. Po raz kolejny ścięła swoje piękne włosy... i myślała,że umknie to mojej uwadze... :D Obok Balbinki Dominika :)


Domi, co tam ciekawego znalazłaś? :D



Ja w swoim prezencie znalazłam szczotkę do włosów- Tangle Teezer, w swoim ulubionym fioletowym kolorze. Bardzo dziękuje mojemu "Mikołajowi" :D Jak już widzicie, pierwsze próby za mną... za nami :D
Nie mogłabym się nie zgodzić na rozczesywanie włosów, przez moją Iwonkę ;)


Tutaj widzicie Ewelinkę, z jej pięknie zapakowanym prezentem. Cieszyłam się,że zjawiła się na spotkaniu bo zdążyłyśmy przed spotkaniem wymienić już z milion wiadomości :D A w tle... przytulasy...z Iwoną :D


Potem był czas na rozdanie innych upominków i radość z ich otrzymania :) Na zdjęciu od lewe- uśmiechnięta Justyna, Klaudia, Natalka i Ania :D I pół Eweliny :D  


Kasia sprawdza jaki zapach żelu trzymam w łapkach, a Iwona... upaja się swoim zapachem:D


Potem był już czas na duuuużo ploteczek i masę zdjęć. Tutaj z Ewlinką, Iwonką i Madzią :*

 
Tutaj Ania, Ewelinka, Kasia, i Justyna :)


Tutaj jeszcze z kochaną Kasią, Anią i znowu z Ewelinką ;D


Na koniec nie może oczywiście zabraknąć zdjęcia z Iwonką


I moją Madzią!


No i oczywiście wspólnej foty!

Dziewczyny było świetnie, dziękuje,że przyjechałyście!


Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Kawiorowy peeling do twarzy- Clarena

niedziela, 9 lutego 2014

24
Cześć,
Pomyśleć,że jeszcze w czerwcu nie przepadałam jakoś specjalnie za peelingami. Teraz... nie wyobrażam sobie bez nich życia :) Tym sposobem mam dziś dla Was kolejną recenzję, będzie pare słów na temat produktu od Clareny- kawiorowego peelingu do twarzy.

Od producenta: Peeling o podwójnym działaniu przeznaczony dla każdego rodzaju cery. Zawarta w Clarena Caviar Face Peeling papaina rozpuszcza zrogowaciały naskórek, a delikatne drobinki mechanicznie go oczyszczają. Ekstrakt z  kawioru  odżywia i stymuluje regenerację, witamina E neutralizuje wolne rodniki, a kompleks Telosense powstrzymuje proces starzenia. Clarena Caviar Face Peeling polecany jest dla każdego rodzaju cery.
Opakowanie: Przeźroczysta tubka o 100ml pojemności.
Konsystencja: Lejąca.
Zapach: Delikatny.
Cena/dostępność: Około 40zł, nie widziałam go stacjonarnie. Znalazłam go jednak np. tutaj w cenie 35zł.

Moja opinia: Peeling mieści się w wygodnej, przeźroczystej tubce o pojemności 100ml. Ma u mnie duży plus za opakowanie, bo doskonale widać ile produktu nam jeszcze zostało. Konsystencja jest koloru lekko pomarańczowego, zawiera w sobie delikatne drobinki peelingujące. Zapach jest bardzo delikatny, lekko owocowy. Utrzymuje się tylko podczas stosowania produktu. Dużą ciekawostką jest fakt,że można go używać na dwa sposoby. W zależności od ilości dodanej wody. Jest to połączenie peelingu enzymatycznego i mechanicznego. Choć produkt Clareny wydaje się być bardzo delikatny, jest naprawdę skuteczny. Po użyciu moja twarz jest bardzo przyjemna w dotyku, miękka i ładnie się prezentuje. Myślę,że jest to niezła gratka dla każdej takiej jak ja ogromnej miłośniczki peelingów. Zdecydowanie warto go poznać. Wczoraj znalazł się w reklamówce denkowej, ja do twarzy zaczęłam używać innego peelingu, w którym już zdążyłam się zakochać.
Ale o tym innym razem :)

Znacie ten produkt? Co o nim sądzicie?

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Spray do włosów do suszenia suszarką bardzo mocno utrwalający- Wella

piątek, 7 lutego 2014

20
Cześć,
Produkt, o którym chce Wam dziś napisać był bodajże moim październikowym ulubieńcem. To,aż dziwne,że dopiero dziś doczekał się recenzji. Pewnie dlatego,że ostatnio wrzuciłam go do reklamówki denkowej, ze smutkiem na twarzy...

Spray do włosów do suszenia suszarką bardzo mocno utrwalający- Wella.


Od producenta:Lakier do stylizacji włosów, który pomaga nawilżyć włosy, przywrócić im prawidłowe nawilżenie, zapewnia mocne i niezawodne utrwalanie oraz sprężystość i naturalnie miękki wygląd nawet przez 24 godziny.
Sposób użycia: spryskaj równomiernie wilgotne włosy z odległości 10–15 cm. Podczas suszenia ułóż włosy palcami lub szczotką.
Linia pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia włosów, zapobiega ich puszeniu się oraz sprawia, że są miękkie i przyjemne w dotyku.


Opakowanie: Poręczne.
Konsystencja: Lekka.
Zapach: Przyjemny.
Cena/dostępność: Kosztuje około 20zł, na pewno można go kupić w Kosmyku.


Moja opinia: Spray mieści się w typowej dla takich produktów butelczynie. Ma 150ml pojemności, łatwo trzyma się go w dłoni. Aplikator jest sprawny i bez problemu pozwala nam wydobyć pożądaną ilość produktu. Obawiałam się,że jego konsystencja będzie dla moich włosów za ciężka, i na szczęście się myliłam. Lakier jest lekki, nie obciąża włosów i nie skleja ich. Do przyjemnych należy również zapach, takie produkty zazwyczaj kojarzyły mi się z mocnym aromatem chemii a w tym przypadku woń jest całkiem przyjemna, neutralna dla mojego nosa. Zazwyczaj po umyciu włosów psikałam je tym sprayem, a potem suszyłam je suszarką. Robię tak przed każdym wielkim wyjściem ;) włosy po takim zabiegu są niesamowicie utrwalone. Nie wywijają się w każdą stronę, są ujarzmione a do tego ładnie się prezentują. Co dla mnie najważniejsze, cały efekt nie wygląda sztucznie a wręcz zachwyca swoją doskonałością. Producent wspomina też o nawilżeniu, ja mogę powiedzieć,że moje włosy po nim są lśniące i bardzo przyjemne w dotyku. Moją ogromną zmorą jest nadmierne puszenie się włosów i w tej kwestii również wiele zawdzięczam Welli, nawet gdy moje włosy są już suche i  gdy wcześniej nie używałam tego sprayu a na swojej głowie zauważam mocno odstające włosy w ruch wchodzi ten kumpel. Rozcieram go na włosach, a on funduje mi ich fantastyczny wygląd. Nie zlepia ich, a i tak są ładnie ułożone i nie odstają w każdą stronę. I chyba już ostatnim plusem, jest fakt iż po jego użyciu nie musimy dokładnie myć włosów, bo bez problemu się z nich wyczesuje. Ja myję włosy co dwa dniu więc jest to dla mnie bardzo duży plus. Do tego wydajność, używałam go bodajże od sierpnia i to dosyć regularnie, a dopiero teraz się pożegnaliśmy.


Miałyście? Jak się sprawdził?

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Soczyście owocowy żel pod prysznic- Flos-lek

czwartek, 6 lutego 2014

25
Cześć,
W ostatnim styczniowym denku znalazł się min. bohater dzisiejszego postu czyli kolejny wytwór Flos-leku, mowa o soczyście owocowym żelu pod prysznic o zapachu wiśni. Pisałam Wam już wcześniej,że jego zapach powalił mnie na kolana, ale czy cały on zasługuję na pieśni pochwalne?


Od producenta: Delikatnie oczyszcza skórę, odświeża i pielęgnuje. Nie powoduje nadmiernego wysuszania i złuszczania naskórka.

Gładka, pięknie pachnąca, odpowiednio nawilżona skóra.


Opakowanie: Plastikowa butelka o pojemności 250ml.
Konsystencja: Żelowa.
Zapach: Mocno owocowy.
Cena/dostępność: Około 14zł, do kupienia TUTAJ.


Moja opinia: Żel mieści się w pojemne, dobrze wyprofilowanej, 250ml plastikowej tubce. Dobrze trzyma się ją w dłoni i nie ma większych problemów z wydobyciem produktu do końca. Jego konsystencja jest żelowa, co za tym idzie wydajna, ma różowy kolor i już niewielka ilość pozwala na dokładne umycie całego ciała. Bardzo ładnie i mocno się pieni, a przy tym wspaniale pachnie. Zapach urzekł mnie niesamowicie. Jest mocny, owocowy, świeży i bardzo przyjemny. Czuć go zaraz po otworzeniu opakowania, a podczas prysznicu aromat robi się jeszcze bardziej wyraźny. Ha! I utrzymuje się na skórze jeszcze po wyjściu z łazienki- w tej kwestii zasługuje na złoty medal. Jeśli chodzi o działanie- również spisuję się w porządku. Dobrze odświeża skórę, przyjemnie myje, i nie pozostawia skóry suchej. Nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego nawilżenia,ale uważam,że od tego są inne kosmetyki i od żelów pod prysznic tego nie wymagam. Reasumując, zarówno opakowanie, zapach jak i działanie zdecydowanie mi się spodobały. Jedynym minusem jaki dostrzegam jest cena, za 250ml produktu trzeba zapłacić 13.80zł, typowe żele mają zazwyczaj pojemność 200ml, więc tutaj jest ciut lepiej, nie mniej jednak jeśli chodzi o taką cenę, to wolę dołożyć trochę i postawić na jakiś fajny peeling. Nie mniej jednak mam zamiar do niego wrócić, bo za to ponad 10zł, otrzymuję fantastyczną dawkę odświeżenia, która... jest warta swojej ceny :)


Który żel od Flos-leku miałyście?

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Nawilżający peeling do dłoni- Eveline

środa, 5 lutego 2014

34
Cześć,
Dziś pora na recenzję kolejnego styczniowego hitu. Mowa o peelingu nawilżającym do dłoni z ekstraktem z wanilii 8w1 od Eveline. Wykończyłam już jedno opakowanie, a teraz kończy mi się drugie.


Od producenta: Nawilżający peeling do rąk 8w1 jest szczególnie polecany dla osób o przesuszonych, szorstkich i zniszczonych dłoniach. Innowacyjna formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne doskonale wygładza skórę, niweluje uczucie suchości i szorstkości. Przełomowa technologia Young Hand & Hyaluron długotrwale nawilża, odżywia i regeneruje. Nadaje skórze aksamitną gładkość i miękkość w dotyku.
Subtelny zmysłowy zapach z nutą wanilii zapewnia ukojenie zmysłów, relaksuje i odpręża.
Działanie 8 w 1:
- skutecznie i delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka,
- niweluje suchość i szorstkość skóry,
- wygładza nierówności,
- głęboko nawilża i odżywia,
- intensywnie regeneruje i odmładza,
- przywraca sprężystość i elastyczność,
- rozjaśnia przebarwienia i poprawia koloryt,
- koi i łagodzi podrażnienia.


Opakowanie: 75ml poręczna, plastikowa tubka.
Konsystencja: Gęsta a przy tym drobnoziarnista.
Zapach: Waniliowy.
Cena/dostępność: Około 7zł. Ja widziałam go raz w Kosmyku, ale to były jego resztki :(


Moja opinia: Peeling mieści się w poręcznej 75ml tubce. Jest ona plastikowa, dobrze trzyma się ją nawet mokrymi dłońmi. Zamknięcie jest szczelne więc bez problemu można zabrać tubkę w jakąś podróż, fakt,że jest małych rozmiarów jeszcze bardziej temu sprzyja. Konsystencja jest gęsta, ma lekko różowe zabarwienie i znajduje się w niej całkiem sporo małych peelingujących drobinek. Zapach jest słodko waniliowy, nieduszący. Ulatnia się po jakimś czasie od użyciu produkty. Peeling jest całkiem ostry. Świetnie pielęgnuje dłonie. Po jego użyciu są one gładkie, odżywione i niesamowicie miękkie. Zazwyczaj używam peelingu przed manicurem i świetnie je do tego przygotowuje.


Używałyście tego cudaka?

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »
denko (112) nowości (151)