niedziela, 9 lutego 2014

Kawiorowy peeling do twarzy- Clarena

Cześć,
Pomyśleć,że jeszcze w czerwcu nie przepadałam jakoś specjalnie za peelingami. Teraz... nie wyobrażam sobie bez nich życia :) Tym sposobem mam dziś dla Was kolejną recenzję, będzie pare słów na temat produktu od Clareny- kawiorowego peelingu do twarzy.

Od producenta: Peeling o podwójnym działaniu przeznaczony dla każdego rodzaju cery. Zawarta w Clarena Caviar Face Peeling papaina rozpuszcza zrogowaciały naskórek, a delikatne drobinki mechanicznie go oczyszczają. Ekstrakt z  kawioru  odżywia i stymuluje regenerację, witamina E neutralizuje wolne rodniki, a kompleks Telosense powstrzymuje proces starzenia. Clarena Caviar Face Peeling polecany jest dla każdego rodzaju cery.
Opakowanie: Przeźroczysta tubka o 100ml pojemności.
Konsystencja: Lejąca.
Zapach: Delikatny.
Cena/dostępność: Około 40zł, nie widziałam go stacjonarnie. Znalazłam go jednak np. tutaj w cenie 35zł.

Moja opinia: Peeling mieści się w wygodnej, przeźroczystej tubce o pojemności 100ml. Ma u mnie duży plus za opakowanie, bo doskonale widać ile produktu nam jeszcze zostało. Konsystencja jest koloru lekko pomarańczowego, zawiera w sobie delikatne drobinki peelingujące. Zapach jest bardzo delikatny, lekko owocowy. Utrzymuje się tylko podczas stosowania produktu. Dużą ciekawostką jest fakt,że można go używać na dwa sposoby. W zależności od ilości dodanej wody. Jest to połączenie peelingu enzymatycznego i mechanicznego. Choć produkt Clareny wydaje się być bardzo delikatny, jest naprawdę skuteczny. Po użyciu moja twarz jest bardzo przyjemna w dotyku, miękka i ładnie się prezentuje. Myślę,że jest to niezła gratka dla każdej takiej jak ja ogromnej miłośniczki peelingów. Zdecydowanie warto go poznać. Wczoraj znalazł się w reklamówce denkowej, ja do twarzy zaczęłam używać innego peelingu, w którym już zdążyłam się zakochać.
Ale o tym innym razem :)

Znacie ten produkt? Co o nim sądzicie?

Addicted to cosmetics

25 komentarzy

  1. nie znam go,chociaż wydać 40 zł za peeling do twarzy,nie wiem
    choć szukam jakiegoś fajnego peelingu

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, zatem jak skończy się mój to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę sobie wreszcie sprawić jakiś peeling do twarzy,dziękuje za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił mnie ten peeling, Clarena to bardzo fajna firma :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. podziwiam, że tak syzbko zużywasz peelingi:) ja mam z tym problem, ale pewnie dlatego, że 2razy w tyg mam pracownie i zawsze jakiś peeling albo kwasy albo inne cudo się robi, więc nie ma potrzeby złuszczać 4-5 razy w tyg

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda ciekawie, a ja lubię zdzieraki do twarzy, tylko wolę trochę tańsze;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam i w sumie wypróbowałabym po Twojej recenzji, ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy niestety nie miałam go

    OdpowiedzUsuń
  9. wolę te ostre zdzieraki, nie tego typu - ale kawiorowy jak to brzmi :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi ciekawie, szczególnie że łączy w sobie działanie mechaniczne i enzymatyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tego produktu, ale bardzo polubiłam połączenie peelingu enzymatycznego i mechanicznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm.. jak dloa mnie za wysoka cena jak na peeling do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem bardzo ciekawa tego produktu, i chętnie bym go spróbowała, więc moze się skuszę.
    Zachęcia mnie to, że ma delikatny zdzierak ja własnie takiego potrzebuję :)
    Lubie bardzo Twoje recenzje są takie dokładne i staranne :)
    Pozdrawiam!
    assymetryczna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię kosmetyki Clareny, ale peelingu jeszcze nie wypróbowałam, no ale nic straconego, zapisuję na listę zakupową ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. zdecydowanie mnie na niego skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasem przyda się takie delikatny peeling.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie uzywalam,ale przyznam ze mnie zaciekawil

    OdpowiedzUsuń
  18. kawiorowy ho hooo :) nie znałam takiego kosmetyku...

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam peelingi :) Z tej firmy jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam tonik z Clareny i bardzo go lubiłam :) Peeling fajnie sie równiez zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  21. pozostaje wierna mojemu korundowi;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też go mam, ale jeszcze nie zaczęłam używać :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.