Cześć, dzień dobry,
lato to idealny czas, aby zamiast ciężkich perfum, stosować lżejsze mgiełki do ciała. A jeśli mamy dodatkowo do czynienia z produktem, którego konsystencja pięknie błyszczy... jestem kupiona. ;) W ostatnim boxie Pure Beauty o wdzięcznej nazwie Rose Stories zagościła właśnie mgiełka, nieznanej mi dotąd marki Jacques Battini. To polska firma kosmetyczna, która jest już znana na międzynarodowym rynku jako producent luksusowych perfum oraz wysokiej jakości kosmetyków pielęgnacyjnych. Koniecznie zobaczcie, jak sprawdziła się u mnie mgiełka Stardust.
Mgiełka do ciała Stardust — Jacques Battini Cosmetics
Piramida zapachowa:
- Nuty głowy: rabarbar, truskawka
- Nuty serca: pelargonia, jaśmin
- Nuty bazy: piżmo, malina, toffee
Moja opinia: Ta mgiełka jest zamknięta w plastikowej butelce o pojemności 150 ml z wygodnym rozpylaczem. Design jest minimalistyczny, a zarazem bardzo kobiecy. Sama mgiełka ma lekką, niemal niewyczuwalną na skórze konsystencję i rozpyla się równomierną, delikatną chmurką. Nie pozostawia lepkiej warstwy ani nie daje uczucia ciężkości, dlatego z powodzeniem można aplikować ją zarówno na dekolt, ramiona czy nogi. Drobinki są bardzo subtelne, bo nie tworzą efektu brokatu, a jedynie pięknie odbijają światło, dodając skórze zdrowego, eleganckiego blasku. :)
Na osobną uwagę zasługuje zdecydowanie sam zapach. W moim odczuciu zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się jaśmin, który nadaje kompozycji kobiecego i eleganckiego charakteru. Po chwili zaczynam wyczuwać także delikatne, karmelowe nuty, subtelnie ocieplające całość. Efekt jest bardzo przyjemny, zapach nie jest przesłodzony ani przytłaczający, dzięki czemu mgiełka świetnie sprawdzi się teraz, podczas cieplejszych dni.
Z pomocą tej mgiełki można nie tylko otoczyć się pięknym zapachem, ale i cudownie podkreślić opaleniznę. Jeśli lubicie produkty, które łączą subtelny efekt rozświetlenia z przyjemnym zapachem, zdecydowanie warto zwrócić na nią uwagę.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.