Szminka, olejek i błyszczyk 3w1 OH MY GLOSS SLIP STICK POUTING 200 — Rimmel

sobota, 29 sierpnia 2026

Cześć, dzień dobry,
wielokrotnie wspominałam Wam o tym, że uwielbiam kosmetyki do makijażu, które jednocześnie pielęgnują czy to skórę, czy tak jak w przypadku produktu, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, usta. W wakacyjnej odsłonie boxa Pure Beauty znalazłam ciekawą nowość od marki Rimmel, a mianowicie ich szminkę, olejek i błyszczyk 3w1 w przepięknym, zgaszonym kolorze różu. Zobaczcie, jak się u mnie sprawdziła!
 
Szminka, olejek i błyszczyk 3w1 OH MY GLOSS SLIP STICK POUTING 200 — Rimmel 
 
 
Od producenta: Połączenie intensywnego koloru, pielęgnujących właściwości olejku i lśniącego wykończenia błyszczyka w jednym produkcie. Kremowa formuła gładko rozprowadza się na ustach, zapewniając komfort noszenia, nawilżenie i efekt pełniejszych warg bez uczucia lepkości. Pozostawia soczysty połysk oraz równomierny kolor, który podkreśla naturalne piękno ust. Idealny do codziennego makijażu i szybkich poprawek w ciągu dnia.
 
 
Moja opinia: Rimmel Oh My Gloss! Slip Stick zamknięta jest w zgrabnym, wygodnym opakowaniu, które dobrze leży w dłoni i bez problemu mieści się nawet w niewielkiej kosmetyczce. Sam mechanizm działa bez zarzutu, bo produkt łatwo się wykręca, a forma sztyftu sprawia, że aplikacja jest szybka i wygodna. :)

Konsystencja to zdecydowanie jedna z największych zalet tej pomadki, jest miękka, masełkowata i bardzo przyjemnie sunie po ustach, nie jest przy tym lepka. I tutaj ogromny plus aplikacja nie wymaga specjalnej precyzji, spokojnie mogę poprawić kolor w ciągu dnia bez lusterka. Slip Stick ma również bardzo przyjemny, słodki zapach, w którym ja wyczuwam przede wszystkim wanilię.

Na ustach ten kosmetyk zachowuje się zdecydowanie jak połączenie szminki, nawilżającej pomadki i błyszczyka. Z jednej strony daje kolor, ale jednocześnie pozostawia usta miękkie, gładkie i przyjemnie nawilżone. Nie mogę też nie wspomnieć o tym, że nosi się naprawdę komfortowo! Podoba mi się też jego błyszczące wykończenie, ponieważ sprawia, że usta wyglądają na bardziej wypielęgnowane i są takie optycznie gładsze.

Mam odcień 200 Pouting, który okazał się przepięknym, lekko przygaszonym brudnym różem. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach i świetnie sprawdza się na co dzień. Kolor można delikatnie stopniować, jedna warstwa daje subtelniejszy efekt, a dokładając produkt, można uzyskać bardziej widoczny odcień i jeszcze więcej połysku. :)

Trwałość jest typowa dla tak miękkiej i pielęgnującej formuły — pomadka stopniowo ściera się podczas jedzenia czy picia, ale robi to dość równomiernie. Nie traktuję tego jako wady, bo ponowna aplikacja zajmuje dosłownie kilka sekund i nie trzeba się przy niej szczególnie pilnować.
 

Rimmel Oh My Gloss! Slip Stick bardzo przypadła mi do gustu. Uważam, że jest to świetna propozycja dla osób, które nie przepadają za ciężkimi, mocno kryjącymi szminkami, a zamiast tego lubią soczysty kolor, połysk i komfort nawilżającej pomadki. Odcień 200 Pouting jest dodatkowo bardzo „codzienny” i łatwy w noszeniu. Mam ochotę wypróbować inne wersje. :) 
 
 Miałyście okazję ją wypróbować?
 
--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.

denko (112) nowości (151)