Kremowy żel myjący do ciała — Sylveco Dermo

środa, 30 września 2026

Cześć,
jesienią zdecydowanie częściej sięgam po delikatne kosmetyki do mycia ciała. Moja skóra potrafi być mocno przesuszona, dlatego staram się wybierać produkty, które dobrze ją oczyszczają, ale jednocześnie nie pozostawiają po kąpieli nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. I właśnie dlatego zainteresował mnie kremowy żel myjący do ciała Sylveco Dermo, który znalazłam w boxie Lush Oasis od Pure Beauty. To kosmetyk stworzony z myślą o skórze wrażliwej, delikatnej, a nawet z objawami atopii i zaburzoną barierą skórną. Brzmi dobrze, prawda? :)

Kremowy żel myjący do ciała — Sylveco Dermo
 

Od producenta: Delikatny, kremowy żel do mycia ciała dla osób z objawami zaburzenia funkcji bariery skórnej, atopii, skóry wrażliwej i delikatnej. Zastosowane w nim środki myjące zapewniają łagodne oczyszczanie bez ryzyka wysuszenia skóry. Panthenol i alantoina mają właściwości kojące, przynoszą ulgę podrażnionej skórze i wspierają jej regenerację. Lanolina pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia i ochronę skóry. Gliceryna i ekstrakt z owsa, bogaty w beta-glukan, pozostawiają skórę miękką i gładką w dotyku.
 

Opakowanie: Żel jest zamknięty w dużej, plastikowej butelce o pojemności 400 ml.
Konsystencja: Jest kremowa, przyjemna i bez problemu rozprowadza się po wilgotnej skórze.
Zapach: Produkt nie zawiera kompozycji zapachowej.
Cena/dostępność: Żel znajdziecie m.in. w sklepie internetowym Sylveco. Ja swój egzemplarz testuję dzięki Pure Beauty.
Moja opinia: Już na początku spodobała mi się duża pojemność tego kosmetyku, bo 400 ml przy produkcie używanym właściwie codziennie zdecydowanie ma sens. Sam żel ma przyjemną, kremową formułę, łatwo rozprowadza się po skórze i delikatnie się pieni. Bez problemu się też spłukuje, więc pod względem użytkowym naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia. Muszę przyznać, że na co dzień zdecydowanie częściej wybieram mocno pachnące kosmetyki pod prysznic. Tutaj nie znajdziemy jednak kompozycji zapachowej i oczywiście nie jest to przypadek. Żel został opracowany przede wszystkim z myślą o skórze wrażliwej, delikatnej i z zaburzoną barierą ochronną, dlatego jego formuła ma być możliwie łagodna.

A jak sprawdza się w praktyce? Bardzo dobrze! Żel skutecznie oczyszcza skórę, ale nie pozostawia jej nieprzyjemnie napiętej czy przesuszonej. Po kąpieli jest miękka, gładka i przyjemna w dotyku. To dla mnie szczególnie ważne właśnie teraz, kiedy zrobiło się chłodniej i moja skóra zdecydowanie szybciej zaczyna domagać się dodatkowej porcji pielęgnacji. :)

Na uwagę zasługuje również sam skład. Znajdziemy tutaj między innymi panthenol i alantoinę o właściwościach kojących, glicerynę, lanolinę, ekstrakt z owsa bogaty w beta-glukan oraz inulinę o działaniu prebiotycznym. Całość została więc pomyślana tak, żeby podczas codziennego oczyszczania jednocześnie zadbać o komfort skóry i jej naturalną barierę ochronną.

To bardzo przyjemny, delikatny kosmetyk, który szczególnie docenią osoby mające skórę suchą i wrażliwą. Ja chętnie po niego sięgam i myślę, że jesienią oraz zimą będzie gościł w mojej łazience naprawdę często. :)
 

 Znacie już ten żel? Lubicie bezzapachowe kosmetyki do mycia ciała? :)
 
--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.

denko (112) nowości (151)