Lakier do paznokci Jolly Jewels 112- Golden Rose

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

49
Cześć,
Dziś mam dla Was kolejnego JJ, kolejny wymarzony, wyśniony

Lakier do paznokci Jolly Jewels 112 od Golden Rose.


Marzyłam o dwóch, o 115 i o 112, udało się, mam oba!


Ten z kolei to czysty fiolet, fiolet z srebrnymi, mieniącymi się drobinkami.


Znowu ten sam cienki pędzelek, którym dobrze się maluje. Znowu 10,8ml mazi, cudnej mazi.


Do pomalowania użyte dwie warstwy, jedna jest słaba. Niezbyt kryje, standardowo pod spodem baza, eliksir od Wibo.


Cena taka sama,11zł. Ten jednak mnie wkurza. Szybko odpada, jest nietrwały.



Które JJ macie?


Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Cienie mineralne- La Rosa

niedziela, 25 sierpnia 2013

35
Cześć,
Dziś zaplanowałam dla Was kolejny post. Teraz we wakacje staram się zamieszczać je codziennie, bo od 2 września czekają mnie pobudki o 5rano, by zdążyć na 7:10 na lekcje...powroty o 16... nie będzie wtedy tyle czasu na blogowanie ile bym chciała... :(

Mam dziś dla Was recenzję czterech mineralnych cieni firmy La Rosa oraz pędzelka, którego używam do ich aplikacji.

Od producenta: 
Cień La Rosa nr 11 QUARTZ
Jasny, kryjący róż w ciepłej tonacji, o delikatnym połysku; może być stosowany zarówno na całą powiekę, jak i w wewnętrznym kąciku w celu optycznego rozświetlenia.

Cień La Rosa nr 35 DIAMOND
Delikatnie lśniący cień w kolorze beżowo – kremowym, tonacja chłodna; może być stosowany jako baza lub jako rozświetlacz; dobrze współgra z odcieniami brązu (np. 22, 34, 84), szarości (np. 89, 90) i zieleni (np.85, 87).

Cień La Rosa nr 83 OBSIDIAN
Matowy, kryjący cień w kolorze jasnego brązu, na mokro odcień staje się bardziej nasycony.

Cień La Rosa nr 86 SERPENTINE

Półmatowy cień w kolorze szaro – lawendowym, tonacja chłodna; na mokro odcień staje się bardziej nasycony.


Pędzelek do cieni  - Eyeshadow Brush

Pędzel z wysokiej jakości włosia syntetycznego, niezastąpiony przy aplikacji cieni, rozcieraniu i blendowaniu. Trzonek pędzla wykonano z drewna i wyprofilowano tak, by makijaż oka wykonać precyzyjnie i  bez smug.

Długość rączki - 16,4cm
Długość włosia - 1,7cm


Opakowanie: Cieni mieszczą się 3g okrągłym opakowaniu, z tyłu jest nalepiona plakietka, która informuje o kolorze, składzie i numerku produktu. Nie wiem dlaczego 83 czyli OBSIDIAN nie ma napisanej nazwy. Pewnie wkradł się jakiś mały błąd ;)


Cena/dostępność: Opakowanie cieni możecie nabyć za 25zł TUTAJ z kolei pędzelek, w cenie 12zł możecie kupić TUTAJ.

Dodam jeszcze,że La Rosa a konkretnie FUTUROSA oferuje,aż 36 pięknych kolorów. Od różów po brązy, fiolety, zielenie, niebieskości. Każdy znajdzie coś dla siebie.


Cień La Rosa nr 86 SERPENTINE

Cień La Rosa nr 83 OBSIDIAN

Cień La Rosa nr 35 DIAMOND

Cień La Rosa nr 11 QUARTZ

Ciężko było wybrać faworyta. Najbardziej urzekł mnie  chyba jednak QUARTZ, później DIAMOND i wspaniały SERPENTINE, OBSIDIAN również świetnie się prezentuje. Wszystko jak najbardziej w moim guście ;)


QUARTZ to jasny róż, który delikatnie błyszczy. Pierwotnie na palcu wydaje się,że jest w nim zatopione milion świecących drobinek, jednak na oku efekt jest bardzo przyjemny.


Z całej czwórki najbardziej tu wyróżnia się właśnie SERPENTINE, jego chłodny fioletowo-niebieski odcień, którego początkowo się trochę bałam.


Tutaj jeszcze swatche. Od lewej QUARTZ, DIAMOND, OBSIDIAN i SERPENTINE. Cała ręka jest pokryta świecącymi drobinkami, które zafundował mi QUARTZ i DIAMOND. Pozostałe dwa kolorki są zdecydowanie bardziej matowe i nawet w opakowaniu już tak nie iskrzą.


Na całość oczka nałożyłam ukochanego QUARTZA, a w wewnętrznym kąciku dodałam jeszcze trochę DIAMONDA, efekt był bardzo ładny.


Cienie bez bazy utrzymują się bardzo długo, malowałam się około 14, zmywałam makijaż o 23, a był w stanie prawie nienaruszonym. Co prawda kolorek może trochę wtedy już wyblakł, ale tak czy siak był widoczny i wyglądał bardzo naturalnie. No i jeszcze kwestia pędzelka, jest naprawdę świetny. Dobrze się nim aplikuje, ładnie rozciera cienie.

Jestem bardzo zadowolona z tych produktów, i polecam je każdej z Was.

Który najbardziej Wam się spodobał? Quartz? ;)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Odżywka do włosów- Balea

sobota, 24 sierpnia 2013

33
Cześć,
Obiecałam no to jest ;) Post o odżywce, również z serii professional od balei, z olejkiem arganowym do włosów suchych i zniszczonych.


 Od producenta: 


Opakowanie:200ml poręczna tubka.
Konsystencja: Kremowa.
Zapach: Wręcz identyczny jak w szamponie.
Cena/dostępność: Również tak jak i szampon 1.45E czyli niecałe 6zł. Do kupienia w DM i drogeriach z niemieckimi kosmetykami.


Moja opinia: Poręczna 200ml tubka, z której również idealnie wykańcza się produkt. Konsystencja koloru białego, podobnie kremowa jak i szampon. Zapach również bardzo podobny jak do szamponu, przypomina profesjonalne fryzjerskie produkty. Utrzymuje się długo na włosach i jest przyjemny. Włosy po niej są idealnie nawilżone,zresztą to na to stawia producent. Uwielbiam gdy moje kłaczki lśnią, są gładkie i łatwo się rozczesują. Te produkty właśnie to mi zapewniają.

6/6

Polecam Wam serię professional, dla mnie te preparaty są idealne. Powoli się kończą,ale już zadbałam o zapasy ;)

Polecacie ją? Na pewno! ;)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Szampon do włosów- Balea

piątek, 23 sierpnia 2013

42
Cześć,
Już po 20 sierpnia, a aktualizacji włosowej jak nie było tak nie ma. Nie miałam zbyt wiele czasu na robienie zdjęć włosów, dlatego pokaże Wam jedno ich zdjęcie na końcu tego postu. Nie mniej jednak chciałam Wam opisać kosmetyki, które głównie przez sierpień używałam. O takiej porze pewnie szykuję się do wyjazdu do M, ale mam dla Was zaplanowane posty ;)

Dziś więc mam dziś dla Was recenzję szamponu do włosów od Balei, z serii Professional z olejkiem arganowym.

Od producenta:
Opakowanie: Poręczna tubka o pojemności 250ml.
Konsystencja: Kremowa.
Zapach: Przypomina produkty z profesjonalnych salonów.
Cena/dostępność: Kosztuje 1.45E czyli jakieś 6zł. Jest dostępny w DM i drogeriach z kosmetykami Balei.

Moja opinia:  Szampon z Balei mieści się w 250ml miękkiej, poręcznej w obsłudze tubce. Łatwo wydobywa się z niej produkt do końca. Konsystencja jest kremowa, lekko przeźroczysta. Zapach jest mocny, faktycznie przypomina taki jak w profesjonalnych salonach. Długo utrzymuje się na włosach, i jest bardzo przyjemny. Szampon działa fantastycznie, wytwarza ogromną ilość piany, do której naprawdę wystarczy niewielka ilość szamponu ;) Włosy po myciu są wygładzone, miękkie i przyjemne w dotyku. Cena jest wręcz śmieszna patrząc na to jak ten produkt jest wydajny. Używam go w duecie z odżywką z tej samej serii( o której jutro) moje włosy nie potrzebują po nich niczego więcej. Idealnie się rozczesują, nie plączą no i jak wyglądają!

6/6

Miałyście? ;)

No i na koniec włosy! Tak sobie aktualnie wyglądają.
 
Nie prostowane, tylko rozczesane :D Zdjęcie ląduje w zakładce włosowej ;)
Addicted to cosmetics

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Kredka do oczu- Pierre Rene

czwartek, 22 sierpnia 2013

54
Cześć,
Dziś o bardzo fajnym produkcie jakim jest kredka do oczu eye liner od Pierre Rene. Numerek, który Wam dziś przedstawię to 10. Zapraszam do oglądania niebieskiego kolegi ;)


Od producenta: Konturówka do oczu umożliwiająca precyzyjne podkreślenie konturu oka trwałą kreską oraz nadanie makijażowi lekko przydymionego charakteru. Gwarantuje wyjątkowe efekty stosowana w  kombinacji kolorystycznej z cieniami Pierre Rene. Wodoodporna. Hypoalergiczna.


Opakowanie: Kredka jak kredka, 1,14g.
Cena/dostępność: 8,99zł za sztukę, nie wiem gdzie można je nabyć.. stacjonarnie nie widziałam ich nigdzie. Ja mam swoją od M :D



Moja opinia: Kredka od Pierre Rene, to 11,4g niebieskiego cuda,które jest zabezpieczone plasitkową skuwką. Wszystkie informacje na niej zamieszczone są trwałe, i nie straszna im nawet woda...  Znajdziemy na nim choćby numerek, czyli kolor, który jest w naszych łapkach. Dodatkowy też końcówka kredki ma taki sam kolor jak i jej zawartość.


Kolor jest fantastyczny, głęboki i trwały. Kredka dodatkowo jest miękka i całkiem przyzwoicie się nią maluje. Trzeba jednak  mocno przyciskać,żeby wydobyć pożądany kolor. Na szczęście wystarczy tylko kilka poprawek,żeby dobrze się to wszystko prezentowało.
  


Od czasu do czasu trzeba ją oczywiście naostrzyć,aby aplikacja nią nie sprawiała nam problemów.


Macie jakieś kredki z PR? Podoba Wam się?


Addicted to cosmetics

Czytaj dalej »
denko (112) nowości (151)