czwartek, 28 maja 2015

Elldżikowy mix part XI

Cześć,
Ostatni post z tej serii pojawił się na blogu ponad rok temu, 12 maja 2014 roku. Przez ostatni rok wydarzyło się wiele rzeczy, jedne były miłe, sprawiły, że byłam szczęśliwa, ale dla równowagi napatoczyło się też kilka nieprzyjemnych spraw, które w gruncie rzeczy sprawiły, że teraz jestem silniejsza i z optymizmem patrzę w przyszłość :-) Tytułem wstępu zapraszam Was na przegląd zdjęć, które zrobiłam w przeciągu całego kwietnia. Jedne były robione telefonem, inne aparatem dlatego znacznie różnią się jakością.


Przełomowym wydarzeniem kwietnia było zdecydowanie pojawienie się nowego domownika. Psiak ze zdjęcia wabi się Rufus i jest owczarkiem niemieckim. Przywieźliśmy go do domu 3 kwietnia a na zdjęciach możecie zobaczyć w jakim szybkim tempie on rośnie. Wszystkie zdjęcia, które połączyłam są robione w bardzo krótkich odstępach czasowych. Dokładnie 17 czerwca, skończy cztery miesiące. Mój Rufus jest najukochańszym psem na świecie i choć jest z nami, ledwo ponad miesiąc czasem zastanawiam się... jak to było bez niego?


Lubicie kwiaty? Ja bardzo! Zwłaszcza gdy ich kolor to odcień fioletu i pięknie pachną. Tak właśnie było z tymi ze zdjęcia, dostałam je w prezencie od kolegi. Obok tej fotki, powinno pojawić się jeszcze zdjęcie bukietu weselnego, który złapałam u mojej kuzynki na weselu... niestety zapomniałam zrobić zdjęcia nim sam bukiet zwiędnął. Od czasu do czasu z moją koleżanką lubimy się czegoś napić, zazwyczaj gdy jest ku temu okazja. O tyle o ile barmańska wódka cytrynowa jest nawet dobra, to szampan ze zdjęcia zdecydowanie nie nadawał się do spożycia. Na ostatnim zdjęciu możecie zauważyć kubek mojej koleżanki, czyż nie jest uroczy?


W jeden z kwietniowych weekendów, postanowiłam zrobić porządki w mojej lakierowej kolekcji. To co widać na zdjęciu to tylko mała część, wszystkich lakierów które posiadam... jak nie trudno zauważyć najwięcej z nich jest fioletowych. Dwa zdjęcia na dole to moje zakupy z wyprzedaży od blogowych koleżanek. Uwielbiam lakiery Colour Alike, mam chrapkę na większość z ich kolekcji!


Jedna z nauczycielek w mojej szkole ma na nazwisko KOT, uczniowie bez problemu poznają jej klasę :-) Po prawej stronie czekoladowa kura w mojej szkolnej szafce. Kupiłam ją rano, przed szkołą i cały dzień czekała na to kiedy zabiorę ją do domu. Malinowy Redds, niestety jest okropny. Nie mogłam go dopić. Na ostatnim zdjęciu widzicie kilka przepysznych placków z Galicjanki, która znajduje się w Wadowicach. Uwielbiam ich wypieki i zawsze gdy tam jestem zabieram kilka porcji do domu.


Mój króliczek Franciszek został zamknięty za kratami, a przecież jest niewinny :( obok dumnie wyleguje się moja ukochana kotka Tymona, która niedawno została MAMĄ!

Co ciekawego wydarzyło się u Was w przeciągu kwietnia? ;-)

Ruda

14 komentarzy

  1. Uroczy ten Twój piesek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne masz te zwierzątka <3

    OdpowiedzUsuń
  3. cudne te Twoje zwierzaki, a jak ten Rufusik rośnie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ Rufus urósł, dopiero na tym zestawieniu widać " postępy " które zachodzą z dnia na dzień :)
    Kolekcja lakierowa potężna, prawdziwa z Ciebie lakieromaniaczka, widać że uwielbiasz fiolety, najwięcej ich :) Colour Alike jeszcze nie znam, nie miałam ani jednego ich lakieru, może kiedyś wypróbuję ;) Placków z Galicjanki nie znam, ale kremówki Wadowickie uwielbiam :)
    Kocia i królik są przesłodkie też :) A Cytrynowa barmańska mi nie smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejciu ile lakierów1! <3 <3 <3

    Sama chce sobie sprawić kotka :). Myślałam o psie, ale niestety nie bywam często w domu, przez moją pracę i psiak by się wymęczył. A mieszkam sama, dlatego kociak jest w sam raz :).

    OdpowiedzUsuń
  6. ach ach Pieseł taki śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej piesek bomba i kicia też a jaki zestaw lakierów aż mi się w głowie kręci :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A co to za śliczny maluszek ? przecudny!

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.