Tusz Lovely& Eyeliner Eveline

piątek, 6 września 2013

37
Cześć,

Dziś przygotowałam dla Was dwie recenzje. Pierwsza z nich będzie dotyczyć tuszu od Lovely, druga z kolei eyelinera od Eveline, był on jednym z ulubieńców lipca i byłyście go bardzo ciekawe. Sama zresztą uważam,że należy mu się parę słów, bo używam go,aż od kwietnia...

Od producenta:
OSZAŁAMIAJĄCE RZĘSY

Maskara pogrubiająco - wydłużająca z gumową szczoteczką o właściwościach pogrubiających i wydłużających rzęsy. Nowej generacji szczoteczka umożliwia profesjonalne podkreślenie rzęs głęboką czernią tuszu, spektakularne wydłużenie i pogrubienie. Czyli: wyraziste spojrzenie przez cały dzień!
Wodoodporny eyeliner. Bardzo trwaly. Pędzelek nie jest zbyt cienki (bardziej przypomina dipliner). Latwo można nim zrobić kreskę. Dostępny tylko w kolorze czarnym. Bardzo eleganckie opakowanie.
Opakowanie: Niebieskie opakowanie tuszu z gumową szczoteczką i kałamarz z pędzelkiem zamoczony w eyelaineeerze ;)

Konsystencja: Oba produkty zachwycają głęboką czernią.
Zapach: W tuszu niczym szczególnym się nie wyróżnia. W eyelinerze jest bardzo mocny.
Cena/dostępność: Tusz około 10zł do kupienia choćby w Rossmanie, eyeliner kupiłam w Biedronce za podobną cenę.
Moja opinia: Niebieski tusz od Lovely, to 8ml, gęstej czarnej mazi, która zatopiona jest w gumowej, chudej wręcz szczoteczce z maleńkimi igiełkami. Zapach jest standardowy jak w każdym tuszu. Niczym się nie wyróżnia, nie przeszkadza. Mam co do niego mieszane uczucia. Czasem bez problemu dam radę wymalować nim cudnie rzęsy, czasem z kolei niemiłosiernie mi je skleja. I weź tu być człowieku mądrym.
Ogólnie częściej jednak spisuje się dobrze, nakładam dwie warstwy, żeby kolor był mocniejszy,a rzęsy jeszcze bardziej wydłużone i pogrubione. Zdarza mu się czasem osypywać, ale ogólnie, ogólnie to dobrze nam się współpracuje.

Eyeliner od Eveline, zakup nagły,gwałtowny, niezbyt przemyślany. Podczas zakupów w Biedronce ujrzałam go na półce, patrzył na mnie niepozornie, pomyślałam od razu; CHOĆ TU PRĘDKO DO MNIE! :D Trafił w moje ręce dokładnie 6 kwietnia, a pamiętam bo były to urodziny koleżanki. Kałamarz, bo właśnie taki kształt ma opakowanie to 4ml czarnej mazi. W nich pędzelek, zakończony miękką, dosyć dużą gąbeczką, którą idealnie maluje się zarówno cienki jak i grube kreski.
Przyznać się, kto widzi moją bliznę? :P
Kolor po "jednym razie" trochę słaby, po dwóch o wiele lepszy, mocne czarne spojrzenie. Lubię go za to,że pomaluje się o 6 rano,a o 14 jest jeszcze w porządku. Lubię go za to,że używam go prawie codziennie,a on nadal się nie kończy. Ubolewam nad dniem,w którym zamoczę gąbeczkę a tam pustki. Na pewno jeszcze się spotkamy ;)




Miałyście tych dwóch cudaków? Lubicie ich?;)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Emulsja kojąca po opalaniu- Flos-Lek

środa, 4 września 2013

26
Cześć,
No i dziś dla Was specjalnie ze słonecznej (buahahahahahahaha;)) Zawoii jeszcze jeden post na temat letnich kosmetyków, na słońcu już siedziałyśmy, poopalałyśmy się i co dalej? :D

Dalej...

Emulsja kojąca po opalaniu SOS od Flos-Leku również z serii Sun Care.


Od producenta:
Opakowanie: Kolejna, poręczna 200 ml tubka.
Konsystencja: Kremowa.
Zapach: Słodki.
Cena/dostępność: Około 19zł za opakowanie. Podobnie jej jak i kremu stacjonarnie nie spotkałam:(
Moja opinia: Kojąca emulsja mieści się w 200ml tubce. Ta z kolei ma biało-niebieską szatę graficzną. Konsystencja jest gęstsza niż w przypadku kremu,ale również kremowa :D Zapach również o niebo lepszy. Słodki i przyjemny dla nosa, również długo utrzymuje się na skórze,ale w tym przypadku to się cieszę ;) Ta emulsja na szczęście szybko się wchłania, kojąc przy tym wszelkiego rodzaju podrażnienia. Niesamowicie chłodzi i po dniu na słońcu daje ogromną ulgę.

+5/6

Polubiłyście to SOS od Flos-Leku? ;)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

HITY sierpnia.

poniedziałek, 2 września 2013

61
Cześć,

Jaaa ten pierwszy dzień w szkole to był fajny, zawsze tak było jest i pewnie będzie :D

HITY sierpnia.


 Taka tam fajna ósemka, ósemka szczęśliwych :)

Moje KWC do włosów, kocham je całym serduszkiem. ♥
Post o szamponie.
Post o odżywce.


 Match perfection! Od Rimmela. Tusz od Lovely, który niedługo pojawi się na blogu.


Płyn z Biodermy, zostało go na max 3-4 użycia i bardzo nad tym ubolewam.
Woda termalna z Vichy, kto ją miał na pewno ją kocha.


 Mój cudny JJ ♥, i pomarańczowa wazelinka z Flos-leku, a o niej już niedługo :)


Jak tam Wasi ulubieńcy?

Addicted to cosmetics

Czytaj dalej »

Piąte denko.

niedziela, 1 września 2013

57
Cześć,
AAAAAAAAAAAAAAAAA jutro pierwszy dzień szkoły.

Mam dziś dla Was denko, w końcu jest pierwszy, więc dno musi być. Jestem z siebie bardzo zadowolona :) Wybaczcie mi słabe zdjęcia, ale były robione telefonem.


Tak się reprezentuje cała armia, armia wspaniałych.


Żel od Balei o zapachu guarany- pachniał cudnie.
Wiśniowo&migdałowy- też był fajny.
Marakuja od Joanny- lubim to,lubim!
Żel z C-Thru dobre myjadełko, dobre;)
Żel do higieny intymnej zużyłam będąc na wyjeździe. Mała, poręczna tubka, dobrze oczyszcza, na pewno do niego wrócę. Pokochałam te peelingi z Farmony, kiwi to już mój drugi i na pewno nie ostatni.


Arsenał włosowy!
Wcierka Jantar, znana lubiana :D
Łopianowa maska od Agafii, tego to ja nie lubię!
Kolejne cudne, serum od Biovaxu.
Olejek z GP, który moje włosy wielbią. Zużywam już drugie opakowanie.
Bardzo fajna, bardzo fajna, odżywka od Lotona.
I pianka od Welli,ale o tym, o niej innym razem :P



Serum antycellulitowe, to produkt, który również polubiłam.
Emulsja do opalania i mleczko utrwalające opaleniznę to wyrzutki.

Brzoskwinka od Balei, to mój number one, w kwestii kremowania włosów.
Kąpiel z Bingo wykończyłam, bo zaczynała mnie irytować.
Krem z Olay, to produkt, którym moja mama miziała się po twarzy, a ja po rękach :D Cudne uczucie :D No i moja duma, przekonałam familię do wyrzucenia tego oblepiacza z nivea, jaaa :D


Żurawinka od Venus- psikam sobie, psikam, a tu nagle przestaje psikać :(
Sól do stóp od Balei, moja ulubienica! KOCHAM JĄ.


Missy, Missy, cudny, nietrwały zapach.
Mydełko z Biedronki, średniaczek.
Mydełko od Orientany, które polubiłam.
I na koniec mój number one, fluid antybakteryjny od Under Twenty, kupię nowy i piszę dla Was recenzje.


Tak się wkręciłam,że nawet opakowania po paście zostawiam :D
Dalej dwa zmywacze, i masa próbek. Probkami też się można umyć, wiecie?:P Maseczka od Efektimy, którą bardzo lubię. Płatki od Marion, których byłam bardzo ciekawa, a nie spisały się wcale. I wiele innych...

Jak tam Wasze denka? :)

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Sierpniowe nowości...;)

sobota, 31 sierpnia 2013

99
Cześć,
Ostatni dzień sierpnia, ostatni dzień sierpnia!! W poniedziałek do szkoły, oooo maryjo^^ Na pocieszenie mogę tylko pokazać Wam co przybyło do mnie w sierpniu :D Poszczęściło mi się, wygrałam jedno, OGROMNE rozdanie no i dostałam sporo perełek do testów :) Jeśli śledzicie mnie na FB, kilka z tych rzeczy mogłyście już oglądać wcześniej :)

Do dzieła! Marsz!

Tak wygląda cała szczęśliwa, chyba szczęśliwa gromada... :) Mój plan zdjęciowy okazał się co najmniej hm.. za mały :P Już po zrobieniu zdjęć, zorientowałam się,że brakuje tutaj scrubu, o którym pisałam w tym poście, jednego lakieru i peelingu z Farmony, który kupiłam i w trybie natychmiastowym zdenkowałam ;)


Włosy, włosy! Pianka od Welli, którą podarowała mi Madzia:*, włosy nią już zafarbowane i poświęce jaj na pewno osobny post :) Szampon regeneracyjny od Flos-Leku jestem bardzo ciekawa jak się spisze. Rzepa od Joanny była na mojej chciejliście dobra duszyczka sprawiła,że mogę ją stamtąd już wykreślić ;) Szampon pokrzywowy od Barwy, jedna wielka MASAKRA za 2.99zł na promocji, o nim już niedługo. Nie będzie miło!


Perfumowany peeling do dłoni od Synesis to pierwszy produkt, który wygrałam, podobnie woda termalna z Vichy ♥ stała się ona już moim ulubieńcem,ale o tym też innym razem :-) Pianka do golenia od Venus, żurawinkę pokochałam to tym razem się na melona zdecydowałam, kosztowała około 7zł. Żel pod prysznic od Flos-Leku, pachnie nieziemsko! Serum od Eveline, czyli kolejny prezent :* na pewno doczeka się osobnego postu :) Żel do higieny intymnej od Flos-Leku i kolejny z Biedronki, który kupiłam po przeczytaniu negatywnej opinii u Dominiki ♥ chciałam sprawdzić czy przypadkiem nie kłamie :P Kosztował 3zł.


Krem do rąk z Balei, do stóp z Farmony, dwa dezodoranty od Dove, peelingi z Marion, sól do stóp z Flos-Leku, którą już kocham ♥ Nigdy specjalnie nie przepadałam za takimi specyfikami,a ostatnio gdy jestem poza domem to marzę o tym,żeby usiąść wygodnie przed komputerem mocząc przy tym stópki :) Masło do ciała z Flos-Leku o zapachu Liczi&Arbuz, naczytałam się na temat tych masełek tyle "ohów" i "achów",że żal by było nie spróbować :) Krem z BingoSpa, i zielona glinka, moja pierwsza glinka! A mam ją dzięki kochanej Aniiiiii, dzięki mała :*


Perfumy z FM, kupiłam numer75 z kolekcji kwiatowej, bo były na promocji, wydałam na nie coś koło 25zł, numer 33 to HOTY, które dostałam :D Dalej olejek rycynowy, który dumnie wcieram od uwaga uwaga, 5dni! Na pewno pochwalę się efektami, liczę na to,że takowe wystąpią :P Mam go dzięki kochanej Madzi, podobnie jak to żółte i podłużne :D Preparat do skórek. Hennę z Delii kupiłam w Rossmanie, za chyba jakieś 3zł, obok niej leżą jeszcze pędzle, pierwszy od Anabelle Minerals, dalej od La Rosy.


Hahahahaha na koniec moja ulubiona kupka!:D Tak, moja ulubiona kupka :D  Cudne lakiery od La Rosy, dwie wazeliny z Flos-Leku, kocham je normalnie całym serduszkiem i chce więcej,więcej i więcej ♥ Dwa cudne JJ, 112 i 115. 
Dalej moje wygrane lakiery z virtual, ten fioletowy jest piękny! Taka lilijka z niego :) Później mocna czerwień od vipery, piękne, zielone cienie od kobo ♥ Róż z vipery, z Annabelle Minerals i La Rosy, od nich również korektor. Mineralne cienie od La Rosy, puder z Marizy i z Annabelle. Kolejne cienie z Pierre Rene, bibułki matujące od Wibo(5zł), błyszczyk w kolorze ciemnej śliwki :D od Eveline, błyszczyk z Virtuala, i na koniec mój ukochany tusz do rzęs z Lovely(10zł) W tej kupce powinien być jeszcze Carmex, ale się dziad zapodział :P

I to tyle :D Reasumując wydałam około 60zł, a przybyło mi też około 60 rzeczy :D
Miałam szczęście w tym miesiącu :) We wrześniu czeka na mnie zamówienie z DM♥, nowość od Sleeka i zakupy w Krakowie. Prócz tego, NIC NIE KUPUJE!

Addicted to cosmetics  
Czytaj dalej »
denko (112) nowości (151)