Cześć,
O tym, że Sylveco i jego pochodne marki zawładnęło w stu procentach pielęgnacją mojej twarzy, pisałam Wam już kilkakrotnie. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją dwóch kremów. Wersja rokitnikowa jest u mnie już jakiś czas - ja zużyłam jakąś 1/4 opakowania a resztę butelki oddałam swojej Mamie. Dlaczego? Dowiecie się o tym czytając dzisiejszą recenzję. :) Drugi krem to lekki krem nagietkowy, w którym zakochała się już bardzo duża część blogosfery.
O tym, że Sylveco i jego pochodne marki zawładnęło w stu procentach pielęgnacją mojej twarzy, pisałam Wam już kilkakrotnie. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją dwóch kremów. Wersja rokitnikowa jest u mnie już jakiś czas - ja zużyłam jakąś 1/4 opakowania a resztę butelki oddałam swojej Mamie. Dlaczego? Dowiecie się o tym czytając dzisiejszą recenzję. :) Drugi krem to lekki krem nagietkowy, w którym zakochała się już bardzo duża część blogosfery.
Lekki krem nagietkowy - Sylveco
Lekki krem rokitnikowy - Sylveco

