czwartek, 29 grudnia 2016

Jak pachnie Candy Cane Lane?

Cześć,
Zgodnie z obietnicą i zapowiedzią przychodzę do Was dzisiaj z ostatnią recenzją zapachu, który jest objęty w grudniu dwudziestoprocentową zniżką. Mowa oczywiście o Candy Cane Lane, którego urocza naklejka, to jeden z wielu charakterystycznych znaków. Ciekawi jak pachnie?

Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: mięta pieprzowa, słodkie ciasteczka oraz kremowy waniliowy lukier.

Wizualnie jestem zachwycona. Naklejka świetnie oddaje to co czeka na nas po rozpakowaniu tej tarty. Na obrazku znajdziemy domek, a raczej chatkę z piernika! Moje skojarzenia z tego typu obrazkami są bardzo pozytywne, dlatego byłam ciekawa jak wosk wypadnie podczas palenia.

Zarówno na sucho jak i właśnie po rozpaleniu- moc jest całkiem dobra. Aromat szybko roznosi się po całym pomieszczeniu i jest dobrze wyczuwalny. Nie należy jednak do "killerów", raczej zakwalifikowałabym go do tych zapachów, które tworzą w pomieszczeniu przyjemne tło.

Są tutaj fani spożywczej wanilii i miętowych landrynek? Świetnie! Tak waśnie pachnie ten wosk. Najbardziej wyczuwalne są właśnie landrynki, ale wanilia jest również dobrze wyczuwalna. Całość nie jest ani trochę mdła, a bardzo przyjemna dla nosa. Dzięki obecności wanilii też wosk kojarzy mi się z grudniem, świętami i domowymi ciastami. :) Chociaż nie mam ochoty na dużą świecę, wosk na pewno wypalę do końca. Mój egzemplarz pochodzi z Goodies.pl i tam też możecie kupić swój.

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

9 komentarzy

  1. Oj nie dla mnie, połączenie z miętą, to raczej nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wanilia jak najbardziej tak, choć miętowe landrynki nie koniecznie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie mi by się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie jakoś nie przekonują te zapachy :/

    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, dla mnie to pachniało jak waniliowo miętowe cukierki, na tyle ślicznie że rok temu kupiłam dużą świecę. Niestety zapach w świecy bardzo ale to bardzo słabo wyczuwalny

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszym razem na sucho do mnie nie przemówił, drugim razem tak zachciałam go spróbować, a teraz chcę go na próbe kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak landrynki to chyba nie do konca dla mnie :P Nawet cukierkow za bardzo nie lubie ;)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.