Krem nawilżający kokos&aloes - Bielenda

wtorek, 3 września 2019

Cześć,
Nie wiem jak Wy, ale ja totalnie uwielbiam kosmetyki z Bielendy. Ich produkty praktycznie zdominowały moją pielęgnację twarzy. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kremu, który dobił dna w sierpniu. Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdził, i czy do niego wrócę, to zapraszam do dalszej części dzisiejszego wpisu.


 
Od producenta: Bielenda Hydra Care to preparat w formie lekkiego kremu, przeznaczonego do pielęgnacji suchej i odwodnionej cery mieszanej. Zawiera niezwykle efektywne połączenie łagodnych, ale skutecznych składników pielęgnujących: bogatą w witaminy i minerały wodę kokosową, łagodzący i napinający naskórek sok z aloesu, antybakteryjną i przeciwtrądzikową azeloglicynę oraz rozjaśniającą i regenerującą wit. B3.
Krem nawilża, rozjaśnia przebarwienia, lekko matuje, ściąga pory i zmniejsza ich widoczność, wygładza, sprzyja znacznej poprawie wyglądu i kondycji naskórka.
Wyjątkowa lekka wodna formuła nie obciąża skóry, świetnie się rozprowadza, natychmiastowo wchłania, pozostawiając uczucie zmatowienia, nawilżenia i odświeżenia.


Opakowanie: Krem jest zamknięty w szklanym słoiczku o pojemności 50 ml.
Konsystencja: Jest lekka, żelowa i bardzo przyjemna.
Zapach: Jeżeli lubicie kokosa, to na pewno Wam się spodoba - tutaj mamy kokos w takiej bardzo świeżej i orzeźwiającej postaci.
Cena/dostępność: Za opakowanie musimy zapłacić około 17 zł. Krem jest dostępny wszędzie gdzie i Bielenda. Ja swój egzemplarz kupiłam na Notino.pl :)
Moja opinia: Krem jest zamknięty w bardzo wygodnym słoiczku o pojemności 50 ml. Nie miałam oczywiście żadnych problemów z tym, żeby zużyć go do końca. Zwłaszcza, że konsystencja jest lekka, żelowa i bardzo przyjemna w dotyku. Taka idealna na lato. :) Podobnie jak i zapach, który jest energetyzujący, świeży, a jednocześnie ma w sobie bardzo pachnące nutki kokosa. Sięgałam po niego zarówno rano, jak i wieczorem i spisał się naprawdę super. Bardzo dobrze nawilżał moją buzię, a jednocześnie szybko się wchłaniał, dzięki czemu po kilku minutach mogłam spokojnie nakładać makijaż. Nie zauważyłam też, żeby jakoś negatywnie wpłynął na to, ile na skórze wytrzymuje podkład. Skóra po użyciu była nie tylko dobrze nawilżona, ale i rozświetlona. Prezentowała się po prostu lepiej, a przy końcówce opakowania zauważyłam, że wygląda tak hm... świeżo. :) 


Ze względu na lekką konsystencję, krem wystarczył mi na trochę ponad miesiąc, ale i tak jestem zadowolona z takiej wydajności. Sięgałam po niego i rano i wieczorem i chętnie skuszę się na kolejne opakowanie. Chociaż szczerze mówiąc kuszą mnie też inne kremy tej marki. :) 

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    

18 komentarzy:

  1. A ja jakoś po tą markę nie szczególnie sięgam, chociaż mam ochotę na parę nowości ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej wersji kokosowej nie miałam jeszcze :) Może kiedyś się skuszę :) Niedawno wykończyłam krem na noc z zieloną herbatą z Bielendy i był średni :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie ta seria, krem także, ale obstawiam, że niedługo tą serię całkowicie wycofają :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kremu nie znam, ale z tej serii kocham płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, pod makijaż kremów mam mało, tych na noc sporo i szukam czegoś bardzo lekkiego, zapamiętam kokoska z Bielendy, uwielbiam tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo od jakiegoś czasu jest na blogach o Notino.
    Z tej serii z Bielendy miałam maseczkę peel off

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kosmetyki z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubie kosmetyki z bielendy. Kokosowe kosmetyki uwielbiam wiec to cos dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy krem:) ne znam niestety

    OdpowiedzUsuń
  10. Kokos coś dla mnie :) Jeszcze tego kremu nie miałam, choć miałam już kilka od nich i póki co się nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dawno nie miałam takich kremideł z Bielendy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie kosmetyki z Blelendy, świetna jakość zdjęć przyjemnie przeczytać co zawiera krem w składzie zdjęcie jest na kartoniku bardzo wyraźne i dzięki temu dobrze widać skład.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią wypróbuję, a tym bardziej, że mam słabość do wszystkiego co kokosowe.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam próbkę tego kremu i muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczył. Może kiedyś skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie, najpierw jednak trzeba zużyć zapasy. :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.