Sierpniowe denko - co udało mi się zużyć w poprzednim miesiącu?

niedziela, 29 września 2019

Cześć,
Zupełnie nie mogłam się zmobilizować do opisania Wam kosmetyków, które sięgnęły dna w sierpniu. Z czego to wynika? Ano z tego, że mam ich całkiem sporo. Na liczniku jednak już prawie koniec miesiąca, dlatego nie przedłużając... zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu.

Sierpniowe denko


Cieszy mnie fakt, że zużyłam zarówno sporo produktów pełnowymiarowych, jak i saszetek. Wzięłam się ostro za maseczki, licząc, że uda mi się w końcu zużyć moje baaaardzo duże zapasy tego typu produktów. :D


1/2. Peeling i masło do ciała żurawina i malina moroszka Green Pharmacy. RECENZJA
Duet, który zużyłam z przyjemnością. Oba produkty bardzo ładnie pachniały i spoko działały na mojej skórze. Peeling dobrze zdzierał martwy naskórek, a masło przyjemnie nawilżało i odżywiało skórę.
KUPIĘ PONOWNIE


3. Sól do kąpieli imbir i limonka Sól Bocheńska
Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek wcześniej miała tak pięknie pachnącą sól. Połączenie było nietypowe i naprawdę świetne. Zużyłam ją z przyjemnością.
KUPIĘ PONOWNIE

4. Żel pod prysznic o zapachu czarnej herbaty Bebeauty
Ten żel z Biedry również pachniał przepięknie. Do tego całkiem dobrze się pienił i świetnie oczyszczał skórę.
KUPIĘ PONOWNIE

5. Olejek kąpielowy Green Pharmacy
Kolejny, bardzo fajny kosmetyk, który pozwalał mi zrelaksować się w kąpieli. Przepięknie pachniał :)
KUPIĘ PONOWNIE


6. Peeling do ciała truskawkowy pudding z guawą Nacomi. RECENZJA
W tym kosmetyku to ja się po prostu zakochałam. Przecudownie pachniał, a przy tym rewelacyjnie zdzierał martwy naskórek. Jeżeli lubicie truskawkowe zapachy, to koniecznie musicie go wypróbować.
KUPIĘ PONOWNIE

7. Nocny turbo-krem antycellulitowy Tołpa. RECENZJA
Lubię kosmetyki z Tołpy i ten również mnie nie rozczarował. Kremu używałam w duecie z bańką chińską - zazwyczaj na uda i brzuch. Efekty były świetne. Moja skóra stała się napięta, gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Bańka rewelacyjnie wpływa na cellulit. 
KUPIĘ PONOWNIE


8. Żel pod prysznic Isana. RECENZJA
O żelach z Isany pisałam Wam już x razy. Ta wersja również była spoko. Taka idealna na lato - ładnie pachniała i dobrze oczyszczała skórę.
KUPIĘ PONOWNIE

9. Żel do higieny intymnej Green Pharmacy
Polubiłam się z kosmetykami GP. Ten żel również zaliczam do grona przyjemnych produktów. Dobrze oczyszczał, nie podrażniał i był bardzo wydajny.
KUPIĘ PONOWNIE

10. Nawilżające mleczko do demakijażu Vianek
Z tym kosmetykiem długo się męczyłam. Nie znoszę mleczek i to również mnie do siebie nie przekonało, zwłaszcza, że i zapach był niezbyt przyjemny.
NIE KUPIĘ PONOWNIE


11. Szampon do włosów z olejem macadamii i proteinami pszenicy Tresemme
Cudowny szampon, po który sięgałam z przyjemnością. Był bardzo wydajny, świetnie oczyszczał moje włosy, nie plątał ich i bardzo ładnie pachniał.
KUPIĘ PONOWNIE

12. Suchy szampon Tresemme. RECENZJA
Używałam go kilka miesięcy. Polubiłam bardzo. Nie tylko rewelacyjnie odświeżał włosy, ale też bardzo ładnie odbijał je od nasady.
KUPIĘ PONOWNIE


13. Różany tonik Evree
Kolejny świetny kosmetyk tego denka. Szczerze żałuję, że marka Evree jest już niedostępna. Ten tonik cudownie sprawdzał się na mojej mieszanej skórze. Doskonale tonizował buzię, odświeżał ją i bardzo ładnie pachniał. No i był baaaardzo wydajny.
KUPIĘ PONOWNIE (jeśli tylko będzie się dało;))

14. Krem kokos + aloes Bielenda. RECENZJA
Bielendę uwielbiam, a i ten krem mnie nie rozczarował. Przyjemnie pachniał i dobrze nawilżał skórę - sięgałam po niego zarówno rano, jak i wieczorem.
KUPIĘ PONOWNIE

15. Peeling do twarzy Louis Widmer. RECENZJA
Poznałam w sumie kilka kosmetyków tej marki i ten stał się moim ulubieńcem. Rewelacyjnie zdzierał martwy naskórek i bardzo dobrze oczyszczał buzię.
KUPIĘ PONOWNIE 


16. Miętowy krem do rąk Yope
Z tej marki najbardziej lubię kremy do rąk. Ubolewam tylko nad słabym opakowaniem, reszta zdecydowanie na tak. Krem dogłębnie nawilża i odżywia skórę, a przy tym cudownie pachnie
KUPIĘ PONOWNIE

17. Intensywnie kryjący korektor Lovely. RECENZJA
Kocham, kocham, kocham. Na pewno do niego wrócę. To naprawdę rewelacyjny kosmetyk w świetnej cenie. Doskonale sprawdzał się zarówno pod oczami, jak i do zakrywania różnych niedoskonałości.
KUPIĘ PONOWNIE

18. Woda perfumowana In Love With You Armani
W moim archiwum już czekają fotki... muszę Wam napisać recenzję tego zapachu. Jest idealny - kobiecy, zmysłowy i nieprzeciętny. Zużyłam go z ogromną przyjemnością.
KUPIĘ PONOWNIE


Na koniec zostały saszetki i maseczki 19-33. Sporo, prawda? Nie będę się tutaj zbytnio rozwodzić, bo piszę Wam zawsze recenzję każdej maski, ale warte uwagi są na pewno plastry z Biedronki, maseczki z Lidla, także ta z Miya. Polubiłam też czepek od Biovene, maski z Biedonki i Oriflame. Nie polecam za to masek z Isany, Balei, Duetus i tej z Avon. :) 

Co zużyłyście w sierpniu? Znacie te produkty?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    

11 komentarzy:

  1. Jak zużyję część żeli to na pewno rozejrzę się za jakimś z BeBeauty. Dawno ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnóstwo ciekawych kosmetyków, ja lubię GP☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Oprócz żelu pod prysznic z Isany, maseczek z Eveline oraz maski w czepku Biovene nic więcej nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej gromadki znam tonik evree jak wiesz i miło go wspominam. Teraz mam też korektor lovely i też zapowiada się super! Z masek znam świetne z lidla i miya, a tych isana i bielenda nie polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow ale tego sporo :) u mnie jakoś strasznie wolno idzie zużywanie produktów kosmetycznych :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Te żele z Isany też lubię, aktualnie mam Yoghurt&Fruit. Kupiłam go już drugi raz. Dość,że fajne zapachy to jeszcze bardzo tanie :) Same plusy! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie kremy do rąk Yope w ogóle nie działają, skóra jest tak samo sucha przed i po użyciu :P Kusi mnie ten żel pod prysznic Be Beauty, ale pewnie był limitowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mało co miałam z tej gromady i swoją drogą sporo tego. Kremy do rąk Yope uwielbiam, świetnie się sprawdzają na mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie lubię mleczek do twarzy, a krem z Yope do rąk właśnie zaczęłam używać - ciekawe jak długo przetrwa opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tonik Evree, bardzo go polubiłam :) Za jakiś czas dobije dna. Szkoda, że nie jest już dostępny.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.