Sierpniowe nowości - czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

niedziela, 1 września 2019

Cześć,
Kiedy minął sierpień? Nie wiem, ale skoro minął, to muszę Wam pokazać nowości z tego miesiąca. Jeśli jesteście ciekawi, co dostałam, i co ostatnio kupiłam, to zapraszam Was do dalszej części dzisiejszego wpisu. 

Nowości sierpnia


Na początku sierpnia dotarła do mnie przepiękna paczka z nowościami od Flos-lek. Te sferyczne kremy w postaci kuleczek i odpowiadające im koncentraty, pokazywałam Wam już na instagramie. Za jakiś czas napiszę tutaj co nieco na ich temat. :) W paczce znalazłam trzy serię - rozświetlającą, wygładzającą oraz nawilżającą. 


W moje łapki wpadła też totalna nowość, czyli maska w postaci czepka od Biovene Barcelona. Zużyłam ją tego samego dnia i pisałam Wam już na temat tego cuda na instagramie. :)


Dostałam też paczkę od Equilibry, w której były same cudeńka. Idąc od lewej mamy zestaw do włosów, peeling do twarzy i migdałową pomadkę. Ucieszyłam się z tych kosmetyków, bo na pewno chętnie je zużyję. :) Najbardziej jestem ciekawa właśnie tego zestawu do włosów.


Oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok koreańskiej pielęgnacji, która pojawiła się w Biedrze. Skusiłam się na całą serię.... żel do mycia twarzy, matującą esencję tonizującą, złuszczającą maskę do twarzy i saszetki - maskę w płachcie, plasterki na nos, plasterki na wypryski i peeling z maską. Za tubki zapłaciłam po 4.99 zł za sztukę, a za saszetki po 2.49 zł za sztukę. Suma - 24,93 zł.


Zakupy poczyniłam również na promocji w Rossmannie. Jestem z siebie zadowolona, bo do koszyka wpadł wyłącznie zapas moich ulubionych odżywek od Gliss Kur. Skusiłam się na trzy wersje, które już znam i na zieloną, która jest nowością. Za te cuda zapłaciłam około 24 zł.


Moja koleżanka przywiozła mi z Holandii cudeńka do pielęgnacji ciała i włosów. Bardzo się ucieszyłam, bo są to kosmetyki niedostępne w Polsce. Idąc od lewej mamy przepięknie pachnący żel pod prysznic, piankę pod prysznic, a także olejek do włosów i maskę z Garnier. :)



Końcem sierpnia dotarła do mnie też ogromna przesyłka z kosmetykami z najnowszego katalogu Oriflame. W środku znalazłam praktycznie wszystko... produkty do pielęgnacji włosów, ciała, twarzy, a nawet zapachy i coś z kolorówki. Szczerze mówiąc to najbardziej jestem ciekawa maseczek - wiadomo. ;) Niemniej jednak każdy z tych produktów mnie intryguje, bo jakoś nigdy nie miałam okazji bliżej poznać się z tą marką.

No i to by było na tyle. W sierpniu dotarły do mnie aż 40 nowych kosmetyków, ale na pocieszenie dodam, że na zakupy wydałam tylko 48,93 zł więc rzutem na taśmę... udało mi się nie przekroczyć limitu. ;) Moje sierpniowe denko też jest dosyć spore i niedługo Wam je pokażę. Co przybyło do Was w sierpniu?


---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    

10 komentarzy:

  1. Sporo tych nowości :D Ja jedynie znam maskę w czepku z Biovene :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się nie udało, ale w lipcu wyjątkowo tak😂

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, a jednak się udało :P. Sporo nowych produktów, mnie najbardziej ciekawią te serie Floslek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Same cuda, jestem ciekawa jak sprawdzi się ta maska w tubce od Marion. Nie kupiłam jej, bo ich maski zazwyczaj nie są zachwycające, ale ta w płachcie pozytywnie mnie zaskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mama wspaniałości :) Bardzo mnie ciekawią nowości FlosLek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle wspaniałości, że nie wiedziałaby m od czego zacząć. Wszystkie paczki robią wrażenie ale ta, którą przywiozła Ci koleżanka jest mega.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo tych nowości :) Znam tylko jeden produkt z Oriflame - scrub do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawią mnie te produkty z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe nowości :) U mnie denko duże, nowości mało :)Promocję w R odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że nie udało mi się upolować w Biedronce tych koreańskich kosmetyków. :(

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.