Serum przeciw niedoskonałościom Czysta Skóra — Garnier

poniedziałek, 14 sierpnia 2023

Cześć,
przy okazji ostatniego wpisu, mówiłam Wam o tym, że chcę przygotować recenzję serum z aktywnym węglem z serii czysta skóra od Garnier. Stwierdziłam, że totalnie nie ma na co czekać, dlatego zapraszam Was na ten wpis już dzisiaj. Sprawdźcie, jak pierwsze czarne serum od marki Garnier, spisało się na mojej mieszanej skórze. Zapraszam! :)

Serum przeciw niedoskonałościom Czysta Skóra — Garnier
 

Od producenta: Pierwsze czarne serum od Garnier ze skoncentrowaną 4% FORMUŁĄ (NIACYNAMID + AHA + BHA). Kwas AHA znany jest ze swoich właściwości złuszczających i wygładzających. Kwas BHA pomaga redukować niedoskonałości i zwężać pory. Niacynamid zapewnia uczucie ukojenia i przywraca skórze komfort. WĘGIEL – składnik pochodzenia naturalnego, znany ze swoich właściwości oczyszczających i matujących skórę.

POTWIERDZONA SKUTECZNOŚĆ*:
natychmiast po 1 użyciu: skóra jest widocznie gładsza i zmatowiona
po 7 dniach: struktura skóry jest widocznie bardziej jednolita, a koloryt wyrównany
po 28 dniach: niedoskonałości, zaskórniki i zaczerwienienia są widocznie zredukowane, a pory zwężone
*Test konsumencki, 155 ochotników

Benefity produktu:
Redukuje niedoskonałości
Redukuje przebarwienia
Wygładza i koi
Matuje skórę

Właściwości:
Formuła wegańska
Testowane dermatologicznie
Dla skóry wrażliwej
Nie pozostawia na skórze śladów
Zatwierdzone przez Cruelty Free International 


Opakowanie: Serum jest zamknięte w szklanej butelce z pipetą o pojemności 30 ml.
Konsystencja: Ma czarny kolor, jest płynne i delikatnie lepkie.
Zapach: Jest całkiem przyjemny, ma takie charakterystyczne nuty dla kosmetyków z węglem aktywnym. Mi umila stosowanie.
Cena/dostępność: W cenie regularnej serum kosztuje około 49 zł. Jest bardzo łatwodostępne, bo możemy je upolować w Hebe, a nawet w Rossmannie. Ja swój egzemplarz otrzymałam w pudełku Pure Beauty, z czego nie ukrywam, baaardzo się cieszę. :)
Moja opinia: To serum od marki Garnier czeka zapakowane w klasyczny dla firmy kartonik. Znajdziemy na nim wszystkie podstawowe informacje, dotyczące składu, sposobu użycia, czy daty ważności. Docelowo zaś sama butelka jest szklana, ma 30 ml i została wyposażona w wygodną pipetę, dozownik. Jej obecność sprawia, że zaaplikowanie pożądanej ilości produktu, nie stanowi żadnego problemu. Serum ma czarną, płynną konsystencję. Delikatnie się lepi podczas aplikacji, ale mi to ogólnie nie przeszkadza, bo takie klejenie nie trwa długo. Skoro już wspomniałam o kolorze, to od razu dodam, że to serum bardzo ładnie się wchłania i nie pozostawia na twarzy zmienionego koloru. Parę razy czytałam o tym, że kosmetyki z węglem, 'lubią' brudzić buzię na czarno, tutaj na szczęście nie ma z tym żadnego problemu. :)



W składzie tego serum znajdziemy nie tylko węgiel, ale i kwasy Aha oraz BHA. Jest również niacynamid, który moja mieszana skóra dosłownie uwielbia. Dzięki płynnej konsystencji, serum szybko i bezproblemowo rozprowadza się po buzi. Całej aplikacji towarzyszy charakterystyczny, ale i całkiem przyjemny zapach. Jeżeli chodzi o moją częstotliwość stosowania tego kosmetyku, to próbowałam wpleść je właśnie w rutynę #skincycling, o której Wam kiedyś pisałam i przy takim stosowaniu dwa razy w tygodniu, ten kosmetyk dał naprawdę fajne efekty. Moja buzia jest mieszana, zdarza mi się mieć problemy z zaskórnikami na nosie i z rozszerzonymi porami. Stosując to serum, zauważyłam przede wszystkim, że tych niedoskonałości pojawia się mniej, a buzia jest gładsza. Serum nie wysusza nadmiernie buzi, anie nie powoduje żadnych podrażnień. Nie mogę nie wspomnieć również o tym, że po powrocie z wakacji, moja twarz była w dosyć opłakanym stanie. Dużo 'złego' jedzenia, słona woda, tona SPFów i wysoka temperatura. Takie kombo sprawiło, że oprócz niewielkich zaskórników, miałam też kilka większych, podskórnych problemów. Po włączeniu znowu do pielęgnacji tego serum, o wiele szybciej się ich pozbyłam. Powiem Wam szczerze, że jestem naprawdę mile zaskoczona tym kosmetykiem i cieszę się, że mam w zapasach kolejną buteleczkę. Mojej skórze takie składniki zdecydowanie służą. :)


A czy Wy miałyście już okazję poznać to serum od marki Garnier? Jeżeli tak, to jak się u Was sprawdziło? A może macie je na swojej liście 'do wypróbowania'? :)
--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

4 komentarze:

  1. Przyznam, że i mnie się podoba bardzo to serum i super się sprawdza 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że działa, chociaż kolor rzeczywiście bardzo zaskakujący :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze go nie próbowałam, ale po Twojej recenzji jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go jeszcze nie próbowałam. Mam otwarte 3 sera, m.in. kończę Garnier z wit. C. A nie lubię mieszać i wszystkiego na raz otwierać, bo wtedy w łazience głupieje 🤣 ale to serum zbiera dużo pozytywnych opinii. Myślę, że za miesiąc max będę mogła go sobie wypróbować, ponieważ też chciałabym o nim recenzje napisać.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.

denko (105) nowości (146)