Przeciwmzarszczkowy krem na dzień&na noc- Flos-Lek

środa, 21 sierpnia 2013

22
Cześć,
Dziś przygotowałam dla Was recenzję gościnną. Moja mama testowała produkty od Flos-Leku, konkretnie  
Przeciwzmarszczkowy krem na dzień SPF 15 i Przeciwzmarszczkowy krem na noc. 
Są to perełki z kuracji hialuronowej. Mama opisała, ja spisałam wszystko na kartce, a teraz ubrałam to dla Was w słowa ;)

Od producenta:
Anti-Aging kuracja hialuronowa to linia nowoczesnych kosmetyków przeciwzmarszczkowych z niezwykle efektywnym usieciowanym kwasem hialuronowym.

 Efekt kuracji Anti-Aging:
* kwas hialuronowy natychmiast wypełnia zmarszczki
* lifting skóry
*  promienna skóra w doskonałej kondycji


Kuracja Anti-Aging zalecenia:
Wiek: 35+   
Rodzaj skóry: skóra dojrzała

Krem na dzień:
Krem pobudza proces odnowy komórkowej, poprawia wygląd, koloryt i kondycję skóry. Skóra gładka, jędrna, miękka i aksamitna w dotyku, o promiennym blasku i młodszym wyglądzie.
Sposób użycia:
Na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu nanieść krem, rozprowadzić kolistymi ruchami lub wklepać. Doskonały pod makijaż.
Zastosowanie:
Intensywna pielęgnacja skóry dojrzałej z oznakami przesuszenia i spadkiem napięcia.

Krem na noc:
Krem widocznie wygładza skórę, zmniejsza ilość płytkich zmarszczek i głębokość utrwalonych. Drobnocząsteczkowy kwas hialuronowy natychmiast wypełnia zmarszczki i bruzdy. Skóra odzyskuje blask oraz jednolity i naturalny koloryt. Jest elastyczna, sprężysta i miękka w dotyku.
Sposób użycia:
Na oczyszczoną skórę twarzy, szyję i dekolt nanieść krem, rozprowadzić kolistymi ruchami lub wklepać.
Zastosowanie:
Pielęgnacja skóry dojrzałej pozbawionej blasku, zmniejszenie i spowalnianie procesu starzenia się skóry.

Opakowanie: W obu produktach jest takie samo. Kartonowe,zafoliowane pudełko, w którym czeka na nas 50ml słoiczek, i próbka innego produkty marki Flos-Lek. Nakrętka jest biała, słoiczki czerwone, dodatkowo zabezpieczone folijką.
Konsystencja: W kremie na dzień czeka na nas idealnie gęsta konsystencja. Z kolei krem na noc przygotował dla nas coś delikatniejszego.
Zapach: W obu produktach jest identyczny, delikatny. Utrzymuje się na twarzy niezbyt długo.
Cena: Oba kremiki kosztują 24.99zł za opakowanie.
Moja opinia(mamy opinia;)) : Oba kremy otrzymujemy w identycznych opakowaniach. Dobrze zabezpieczonych, ładnie się prezentujących. Konsystencja kremu na dzień jest dosyć gęsta, szybko i bezproblemowo jednak rozprowadza się ją po wybranych partiach ciała. Nie wchłania się długo. Krem na noc ma jeszcze lepszą konsystencję. Wchłania się jeszcze szybciej niż jego poprzednik. Zapach jest identyczny, delikatny, prawie wcale nie wyczuwalny. Utrzymuje się na skórze bardzo krótko. Krem przy codziennym stosowaniu wystarczył Mamie na niecałe dwa miesiące, konkretnie miesiąc i dwadzieścia dwa dni ;) Z wydajnością jest więc całkiem dobrze. Działanie jak to określiła mama, jest takie jakie sobie tego życzy. Krem na dzień sprawia,że jej twarz jest idealnie i długotrwale nawilżona. Każdy podkład świetnie rozprowadza się na nałożony krem. Mama ma 49 lat, i jak sama stwierdziła "chyba mi po nich lat ubyło" ;)) zmarszczki troszkę się wygładziły, a skóra stała się jędrniejsza. Krem na noc sprawdził się równie dobrze,ich podstawową zaletą jest nawilżenie, na które stawia producent. No więc reasumując, wszystko pięknie, za małą cenę możemy zafundować naszym twarzom porządną dawkę nawilżenia ;)

6/6

Miałyście te kremy? Jak się spisały?

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Chwale się!

wtorek, 20 sierpnia 2013

60
Cześć,
Dziś będzie post, w którym będę się chwalić. Nie pokażę jednak co kupiłam, czy wygrałam. Pochwalę się tym kogo poznałam ;)


Na pewno pamiętacie ten post...

No i sen się ziścił ;) Spędziłam z Magdą, wspaniałe chwile. Wróćmy jednak do początku, do tego jak to się zaczęło...

A otóż na początku lipca podekscytowana tym,że zostałam przyjęta do wymarzonego LO napisałam na swoim fanpagu, a raczej ogłosiłam na nim radosną nowinę :D Później wieczorem dodałam nawet zdjęcie rekrutacyjne, na którym był napisany adres mojej szkoły. Konkretnie Mari Skłodowskiej-Curie. Później zamieściłam post o peelingu z marizy, i pojawił się pod nim taki komentarz:

Szybko pomknęłam więc na bloga Chelsi, a tam znalazłam numer gg, no więc napisałam,że mieszkamy blisko siebie itd,itd. Początkowo sądziłam,że to będzie zwykła, jednorazowa rozmowa.. ;)

A przerodziła się w coś o wiele, wiele większego. Prawie codziennie wiadomości, wspólne zainteresowania, przegadane godziny... No i nadszedł dzień 16 sierpnia. Długo przez nas wyczekiwany, dzień, w którym Magda zjawiła się w moim domu ;)


Najpierw zakupy w Suchej, i wizyta z moim kocurasem u weterynarza :D Pierwszy dzień już pełen przeżyć.. ;) Sobota, olejowanie włosów, maseczki,kąpiel stóp w Balei, wspólne robienie zdjęć do recenzji...Wspaniałe chwile!


Tak nas urządziła maseczka z Balei :D O niej to jednak innym razem... fajna jest Wam powiem, fajna ;) Tak się szykowałyśmy prawie cały dzień,żeby wieczorem iść razem i zaszaleć :D


I zaszalałyśmy :D Powrót po czwartej nad ranem ze wspaniałym towarzystwem:*


Jedni robią głupie miny, drudzy sprawdzają INTERNETY :D


Ile radości dało nam wspólne malowanie, oglądanie kosmetyków, ścieranie, znowu malowanie... przegadywanie tysiąca spraw. To tylko nasze :D


Pomalowana jak człowiek, szaaał :D

Rozmawiając z M wspominałam jak bardzo chciałabym mojego cudnego JJ 115, no i co? Dostałam go :D Dostałam również rzepę i inne cudne rzeczy :D


 Nie no wszyscy lubią INTERNETY :D


Ba! Nawet kocurasy pokochały M :D Co się dziwić, cudny człowiek!


Wspaniałe,wspaniałe, wspaniałe dni.

Łezka,aż się w oku kręciła jak przyszło się dziś żegnać...

Na szczęście w piątek...WYJEŻDŻAM DO NIEJ! :D


Mam nadzieje,że i w Waszych życiach zagoszczą tak wspaniałe osoby, jakie ja mam możliwość poznać dzięki blogowaniu.

Addicted to cosmetics

Czytaj dalej »

Podkład mineralny- Amilie Mineral

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

39
Cześć,
Przygotowałam dla Was recenzję podkładu mineralnego w odcieniu Pine Nut, prócz paru słów o nim, mam dla Was też kilka na temat pędzla Kabuki od Golden Rose, łącze te dwa produkty w jedną recenzję, bo używam ich w parze ;)

Od producenta:
Pine Nut
Neutralny odcień, odpowiedni dla jasnej karnacji.
Formuła Coverage zapewnia idealne krycie wszelkich niedoskonałości cery, z budowanym stopniem krycia (każda kolejna warstwa nadaje większe krycie). Podkład o gładkiej, jedwabistej konsystencji z delikatnym, promiennym wykończeniem (subtelne glow). Odpowiedni dla wszystkich rodzajów cery.

Mini Pędzel Kabuki wykonany z wysokiej jakości włosia, przeznaczony jest do aplikacji różnego rodzaju róży i bronzerów. Zapewnia równomierne rozprowadzenie kosmetyku, idealnie stapiając się z cerą. Praktyczny pędzel bez problemu zmieści się w każdej kosmetyczce.

Opakowanie:  Podkład mieści się w okrągłym 5g opakowaniu.
Konsystencja: Konsystencja... ;-) Podkład sypki.
Zapach: Bezzapachowe.
Cena/dostępność: 5g opakowanie podkładu 36zł do kupienia TUTAJ. Pędzel 18.90zł  do kupienia TUTAJ.
Moja opinia: Podkład od Amilie mieści się w 5g, hm.. okrągłym słoiczku :D Opakowanie jest w połowie przeźroczyste, więc możemy zobaczyć ile produktu zostało. Na odwrocie są zamieszczone informacje dotyczące koloru, składu itd. Pod wieczkiem czeka na nas zabezpieczenie pod postacią nalepionej folijki. Podkład jak to podkład, zapachem się nie wyróżnia... Choć mam w zapasach takiego gagatka, który po prostu...ehh to historia na inny post. Drobinki idealnie nabiera się na pędzel, który sprawdza się idealnie w powierzonej roli. Fantastycznie rozprowadza podkład po twarzy, bezproblemowo się nim aplikuje. Włoski mocno trzymają się podstawy, nie wypadają :D Wracając jeszcze do podkładu z Amilie. Bardzo się polubiliśmy. Dobrze kryje, jest lekki. Jest naprawdę wydajny, a to w tego typu produktach bardzo mi się podoba.

Oboje spisali się fantastycznie.

Co o nich sądzicie? ;)


Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Lakier do paznokci Jolly Jewels 115- Golden Rose

niedziela, 18 sierpnia 2013

72
Cześć,
Szał na JJ już po mału mija, a ja dopiero dziś pokażę Wam jednego z nich.
Wyśniony, wymarzony, najcudowniejszy, najpiękniejszy

Lakier do paznokci Jolly Jewels 115 od Golden Rose.


Tyle czasu był na chciejliście, tyle czasu :D Aż przywiozła mi go Magda:*, siedzimy i nadal się nim cieszymy :D No bo jak tu się nim nie cieszyć jak to takiee piękne?


Już na zewnątrz widać te cudownie mieniące się drobinki, kolorowe.. we wszystkich, prawie wszystkich odcieniach. No i jest fiolet, jest fuksja, jest wspaniale.


Opakowanie, typowe lakierowe :D W środku 10,8ml interesującej mazi.
Cienki pędzelek, którym i tak maluje się idealnie.


Jedna warstwa kryję już całkiem, całkiem. Ja jednak postawiłam na dwie,żeby kolor był głębszy, a na paznokciach było więcej kolorowych drobinek.


Wcześniej miałam jeszcze nałożony eliksir od Wibo, biały, kremowy, który idealnie skomponował się z JJ.


Kosztuje całe, niecałe 11zł. Myślę,że jak na takiego pięknisia to odpowiednia kwota. Na mojej chciejliście jest jeszcze jeden, bardziej fioletowy numerek, i z czasem na pewno się spotkamy ;)


Zmywanie..tutaj bez szału. Typowe dla brokatów, jednak z bazą od Wibo idzie to trochę, trochę prościej. No,ale WARTO.



Podoba Wam się? Macie, któryś z JJ?

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »

Cukrowy scrub do ciała- Organic Therapy

sobota, 17 sierpnia 2013

32
Cześć,
Kolejny zaplanowany post ;) Wszystkie sprawy związane z blogiem będę załatwiać od wtorku, teraz czuje się jak na urlopie ;)

Wcześniej przygotowałam jednak dla Was recenzję Cukrowego Scrubu do ciała z organicznym ekstraktem z limonki i olejem z pestek winogron od Organic Therapy.

Od producenta: Luksusowy peeling cukrowy nasycony orzeźwiającym aromatem soczystej limonki doskonale tonizuje i wygładza skórę. Organiczny ekstrakt z limonki zawiera witaminy i owocowe aminokwasy, które skutecznie nawilżają, a organiczny olej z pestek winogron bogaty w kwas linolowy omega-6 dodatkowo regeneruje skórę. Peeling nie zawiera: SLS, SLES, parabenów, formaldehydu, PEG, GMO.
Opakowanie: Plastikowy słoik.
Konsystencja: Cukrowa.
Zapach: Limonkowy.
Cena/dostępność: W cenie regularnej kosztuje 44.90 za opakowanie, po wpisaniu  kodu "RUDA12" cena będzie o 30% niższa, więc zapłacicie tylko 31,43, do kupienia TUTAJ.
Moja opinia: Peeling mieści się w dużym plastikowym słoiku o pojemności 500ml, pod zakrętką czeka na nas jeszcze jedno dodatkowe zabezpieczenie, które łatwo się ściąga nawet mokrymi dłońmi.  Konsystencja jest cukrowa, idealnie gęsta, o lekko zielonkawym kolorze. Zapach, po otwarciu słoiczka jest mocny, charakterystyczny, przypomina limonkę, z czasem staje się delikatniejszy. Mi podoba się zarówno na początku jak i na końcu. W tym zdzieraku urzekło mnie przede wszystkim to,że drobinki są duże, ostre i nie rozpływają się z prędkością światła. Na pewno wpadnie spodoba się wszystkim zwolennikom masaży ;) Skóra po użyciu jest miękka i przyjemna w dotyku.

6/6

Lubicie go? Jeśli jeszcze nie miałyście...to KUPUJCIE! :D

Addicted to cosmetics
Czytaj dalej »
denko (112) nowości (151)