piątek, 11 października 2013

Bibułki matujące- Wibo

Cześć,
Co tam u Was? Pogoda się trochę psuje, ja korzystam z piątkowego wieczoru i piszę kilka postów na zapas :) 

Dziś mam dla Was parę słów na temat bibułek matujących od Wibo.


 Od producenta:  Bibułki są szybkim i prostym sposobem pomagającym skórze zachować uczucie świeżości i czystości. Dzięki bibułkom możesz na bieżąco poprawić makijaż, matując tłuste partie twarzy.

Opakowanie: Pudełeczko zawiera 40sztuk bibułek.
Cena/dostępność: Około 5zł, Rossman.


 Moja opinia: Bibułki od Wibo mieszczą się w tekturowym opakowaniu, czeka w nim na nas dokładnie czterdzieści sztuk produktu. Są one koloru lekko różowego, są cienkie i proste w użyciu. Bibułki są raczej bezzapachowe, a w swojej roli spisują się bardzo dobrze. Mam cerę mieszaną i najczęściej używam Wibo do ratowania czoła. Bibułki świetnie radzą sobie ze zbieraniem sebum z twarzy, a przy tym nie naruszają w żaden sposób makijażu. Po zużyciu bibułek używam jeszcze czegoś matującego,aby otrzymać efekt wręcz idealny ;)


Jest to bardzo tani produkt, który warto mieć w swojej torebce.

5/6

Miałyście te bibułki? Jak się sprawdziły?;)
Addicted to cosmetics

35 komentarzy

  1. Oj czytałam o tych bibułkach, czytałam :) Ale jakoś mnie nie przekonują ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja wolę bibułki z inglota, te z wibo nie sprawdzały się u mnie za dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też sobie chwalę, choć ostatnio zakupiłam niestety droższego Inglota i jakby troszkę lepiej :) choć na co dzień wolę te tanioszki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. od jakiegoś czasu zabieram się do zakupu, ale zawsze zapominam spojrzeć gdy jestem w drogerii :P

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się niedawno dowiedziałam do czego to służy:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Często używałam tych bibułek w upalne dni. Są rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za tymi bibułkami.
    Moimi ulubieńcami w tej kwestii są bibułki z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja używam bibułek Inglota :) prosze o odp na maila :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy raz widzę takie cudeńko, ciekawe ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Za każdym razem będąc na zakupach zapominam o nich..

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze ich nie stosowałam, muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rudziuu, a mnie się wydaje, że jednak te bibułki zabierają trochę podkładu z sebum. Nie wiem jak się zachowują z sypkim pudrem, ale mnie zostawiły "czyste" partie twarzy tam, gdzie ich użyłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś się zastanawiałam jak się sprawdzają te bibułki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam bibułki ale innej firmy i uważam,że warto mieć taki gadżet kosmetyczny:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzobardzo je lubię, nie wyobrażam sobie wyjście bez nich :) ratują sytuację zawsze gdy zaczynam się świecić!

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam je kiedyś i też byłam zadowolona, choć jak na razie nie kupiłam kolejnego opakowania ;) Może kiedyś do nich wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno to przydatna sprawa, ja jednak nie mam problemów ze świeceniem, ale czasem na jakąś imprezę czy ważną okazję mogłyby być :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie używałam, całe szczeście chyba nie muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam bibułki z essence, ale przyznam się szczerze, że używam ich od wielkiego dzwonu.

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię lakiery z tej marki a co do bibułek to pierwszy raz je widzę

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam i póki nie odkryłam lepszych te były non stop w mojej torebce:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama używam od 2 lat bibułek z KOBO. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Tych z Wibo nie znam, ale miałam z Inglota i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Taka cena, ze az grzech nie wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzeczywiście cena baardzo zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też je mam, ale moim zdaniem są średnie...

    OdpowiedzUsuń
  27. na mnie bibulki srednio dzialaja niestety

    OdpowiedzUsuń
  28. Swietna recenzja jednak nie mam problemu ze świeceniem się :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja ciągle zapominam zabrać ich do Krakowa :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.