środa, 20 sierpnia 2014

Maskara Rimmel Wonder'full!

Cześć,
Ucieszyłam się z możliwości wypróbowania nowego tuszu firmy Rimmel. Jednak mój entuzjazm odnośnie tego produktu, opadł bardzo szybko... konkretnie stało się to już po pierwszym, nieudanym użyciu. Niestety kolejne próby, wcale nie były lepsze.


Od producenta: Maskara Wonder’full to pierwszy tusz w portfolio marki RIMMEL, który zawiera formułę z marokańskim olejkiem arganowym. Jest niczym sekretna broń, która wygładza, podkreśla i nadaje objętości rzęsom, bez pozostawiania na nich grudek. W rezultacie, spojrzenie nabiera wyrazu oraz kusi niesamowitą głębią.

Unikalna formuła maskary Wonder’full z olejkiem arganowym natychmiast pokrywa rzęsy oraz szybko wysycha. Dzięki temu nie są one posklejane i uzyskują niewiarygodną objętość. Ponadto, formuła wygładza rzęsy, nadając im uczucie lekkości, miękkości i elastyczności. I tak, za sprawą marki RIMMEL, tajemnica zniewalającego spojrzenia ujrzała światło dzienne.

Uzyskanie niespotykanych, przyciągających uwagę rzęs jest wyjątkowo proste. Należy w tym celu wykorzystać szczoteczkę nowej generacji Ultra-Flexible Brush, jaką posiada maskara Wonder’full marki RIMMEL. Jej miękkie, elastyczne włókna dokładnie chwytają oraz pokrywają tuszem wszystkie, pojedyncze rzęsy, idealnie je rozdzielając – od nasady aż po samą końcówkę. Wystarczy jedno pociągnięcie szczoteczką, aby cieszyć się gładkimi, pełnymi objętości rzęsami i zachwycać podkreślonym spojrzeniem.


Opakowanie: Cieszy oko :)
Konsystencja: Gęsta, czarna maź.
Zapach: Przyjemny.
Cena/dostępność: Około 32zł/11ml, do kupienia np w Rosie.
Moja opinia: Opakowanie- przykuwa wzrok. Jest przyjemne, w ciekawej tonacji. Ładnie się prezentuje. Podobnie szczoteczka, jest dobrze wyprofilowana, igiełki są poustawiane blisko siebie i jest ich dużo. Konsystencja tuszu jest gęsta, kremowa. Zapach jest bardzo przyjemny. I to by było na tyle jego zalet :) Na tę szczoteczkę ciężko nabrać dużą ilość produktu co powoduje, że do odpowiedniego pomalowania trzeba trochę nadwyrężyć rękę. Dodatkowo mascara już po kilku pociągnięciach tworzy grudki, zlepia moje rzęsy i wcale nie wygląda ładnie :(


NIE!

Addicted to cosmetics

67 komentarzy

  1. Ja miałam od nich tylko tą zieloną mascarę i ona też była dla mnie porażką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam zieloną, czarną, czerwono-czarną a teraz tę. Tylko zieloną zużyłam do końca choć też jakoś specjalnie jej nie lubiłam :)

      Usuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdziła ale czułam, że tak będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, jestem nią zawiedziona.

      Usuń
  3. Dziwne, bo ja jestem nią zachwycona! Jedyny tusz którego nie muszę rozczesywac, nawet po wielu warstwach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że choć Ty ją polubiłaś :)

      Usuń
    2. u mnie też się sprawdził :)

      Usuń
  4. Na twoim oku wygląda dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee! Jestem z niej bardzo niezadowolona :(

      Usuń
    2. Mi też się wydaje że katastrofy nie ma :)

      Usuń
  5. ładne opakowanie, szkoda ze sie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ładne opakowanie to nie wszystko:(

      Usuń
  6. ja po uzywaniu tuszy z Hean, nie mogę wrócić do innych :))

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie przy trzeciej i nawet czasami przy drugiej warstwie szczoteczka nie radzi sobie z rozdzielaniem, poza tym nie uzyskam nią spektakularnego efektu niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kiedyś czytałam o podobnych problemach... oj co do spektakularnego efektu- z tym tuszem się niestety nie da tego osiągnąć :(

      Usuń
  8. Hmm a mi ona bardzo przypasowała, mimo, ze daje delikatny efekt, ja innego nie potrzebuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest się z czego cieszyć bo mi niestety nie pasuje :(

      Usuń
  9. szkoda, że się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja ją bardzo lubię i żadnych problemów z nią nie mam,a używam codziennie aby sobie wyrobić zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że chociaż Ty jesteś zadowolona :D

      Usuń
  11. Jakoś od początku nie byłam przekonana do tego tuszu i chyba dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to nie warto w niego inwestować...

      Usuń
  12. Strasznie duzo osób mówi ze jest kijowa, juz jej chyba nie chce : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz tyle tuszy, że nawet jakby była super to jej nie powinnaś chcieć :D

      Usuń
  13. u mnie na szczęście nie sklejał ale też się z nim za bardzo nie polubiłam :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi też nie udało się nią pomalować oka tak jakbym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  15. o kurcze :O a moich rzęs nie skleja pomimo kilku warstw :/

    OdpowiedzUsuń
  16. tusze z rimmela to zwykle klapa więc przestałam je kupować, teraz przerzuciłam się na super full z avonu i jestem zadowolona (pokazywałam go w zakupach na blogu ostatnio) za przystępną cene jest fajne wydłużenie, nie skleja, tylko szkoda, że 7 ml ale na razie mam go miesiąc i jeszcze się nie kończy więc nie ma tragedii ;) A poza tym lubię tusze z meybelline ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam z tuszami Rimmel tak samo... ciągle się zawodzę. Co do wytworów Avonu, miałam od nich kiedyś jedną, całkiem sympatyczną mascarę. Ale chyba ją wycofali...taka żółta z niebieskimi napisami. Biegnę do Ciebie zobaczyć co upolowałaś :)

      Usuń
  17. fajna szczotka myślałam że sie sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  18. na zdjeciu efekt nie wyglada tak zle jak opisujesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko jestem z niego niezadowolona...

      Usuń
  19. mam tusz z tej firmy i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia. Moich rzęs na szczęście nie skleja.

    OdpowiedzUsuń
  21. No ja też mam mieszane uczucie i jestem bardziej na nie, u mnie robi "pandę" na dolnych i jeszcze na drugi dzień mam "podbite oczy" mimo, że dobrze zmyłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, to dobrze, że u mnie się tak nie działo...bo bym ją znienawidziła!

      Usuń
  22. a tak go chciałam... ehhh
    dobrze, że Colossala sobie teraz dokupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może u Ciebie by się sprawdził...

      Usuń
  23. Faktycznie u Ciebie trochę skleja rzęsy. U mnie się tak na szczęście nie dzieje, ale za to odbija się przy każdym malowaniu na powiekach lub pod;/ A jak już trochę zgęstniała to zaczynają tworzyć się grudki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę bardzo, stwierdzam, że to zdjęcie nie oddaje jego "uroku"... panda- okropieństwo :(

      Usuń
  24. Czytalam juz podobna opinie o tej maskarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A takie ma ładne opakowanie ;) U mnie jeszcze żaden z tuszów Rimmela tak w 100% się nie sprawdzał, myślałam, że może tym razem wypuścili coś fajniejszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie też mnie zauroczyło, a co do drugiej części komentarza- "Mam tak samo jak Ty!" :)

      Usuń
  26. Efekt mi się wgl nie podoba, wcale się nie dziwię, że się z nią nie polubiłaś ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczoteczka wygląda super, nie powiedziałabym że potrafi tak skleić rzęsy :/

    OdpowiedzUsuń
  28. lubię takie szczotki ale efekt mnie nie przekonał.

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda ze sie nie popisał: /

    OdpowiedzUsuń
  30. To ja raczej podziękuję za taką mascarę xD

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolejna słaba opinia, coś im nie wyszedł ten produkt ^^

    OdpowiedzUsuń
  32. W ogóle Rimmel nie ma dobrych maskar :-//

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam tej mascary, ale lubię takie szczoteczki. Może mimo to skusze się kiedyś na nią :P

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.