środa, 13 sierpnia 2014

Zielona maseczka do twarzy z glinką mineralną- Soraya

Cześć,
Kiedyś byłam sceptycznie nastawiona do maseczek (zresztą jak do wszystkiego) z czasem jednak przekonałam się i do nich. Gdy w moje rączki wpadła dzisiejsza bohaterka, bardzo szybko zabrałam się za jej używanie.

Zielona maseczka do twarzy z glinką mineralną- Soraya


Od producenta: Maseczka przeznaczona jest dla skóry tłustej, mieszanej, łojotokowej. Głęboko oczyszcza twarz z martwych komórek naskórka, ogranicza wydzielanie sebum oraz minimalizuje przetłuszczanie się skóry. Zawiera Witaminę B3, która reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejsza widoczność porów oraz hamuje powstawanie wyprysków. Ekstrakt z Viola Tricolor zapewie intensywne nawilżenie skóry od wewnątrz. Liftiline, substancja liftingująca o potrójnym działaniu, poprawia elastyczność, wygładza istniejące zmarszczki oraz gwarantuje błyskawiczny efekt napięcia skóry.


Opakowanie: Plastikowa, 50ml tubka.
Konsystencja: Gęsta, zielona.
Zapach: Nieprzyjemny.
Cena/dostępność: Około 13zł, wszędzie.
Moja opinia: Maseczka mieści się w plastikowej, 50ml tubce. Gdy jej zawartość już się kończy, ciężko wydobyć produkt z opakowania. Zwłaszcza, że konsystencja jest gęsta, ma zielony kolor. Zapach nie jest specjalnie przyjemny, na szczęście ulatnia się wraz z chwilą zmycia maseczki. Łatwo rozprowadza się ją na twarzy i zasycha na niej po około 10-15 min. Gdy już zastygnie, ciężko wtedy nawet ruszyć buzią...Warto jednak się trochę pomęczyć bo po całkowitym zmyciu, twarz jest odmieniona. Czuć wyraźne oczyszczenie, znikają lekkie zaczerwienienia. Cała twarz jest ściągnięta a co więcej.... przestaje się świecić. Ten efekt utrzymuje się całkiem długo. Stosuje ją zawsze przed... wielkim wyjściem :)


Używałyście? Co o niej sądzicie?

Addicted to cosmetics

24 komentarze

  1. Lubię takie maseczki i bardzo chętnie się na nią skuszę :) Dawno żadnej glinkowej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna, ale ja jeszcze boję się używać maseczek z działaniem typowo liftingującym ; ) Podobno skóra wtedy się od takich działań uzależnia.

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę że efekty całkiem okey :) Więc mimo tego zapachu mogłabym ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieprzyjemny zapach? Chyba nie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  5. z chęcią wypróbowałabym ją...

    OdpowiedzUsuń
  6. szukam coś dobrze matującego :]

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam, ale zapewne znajac mój maseczkoholizm poznam kiedyś : p

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli przestaje skóra świecić to ta maseczka jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam okazji jej używać :) Fajnie, że się u Ciebie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko stosuję maseczki, ale ta mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam jej, aktualnie mam sporo maseczek i całe wakacje je dzielnie zużywam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam jej, ale... nie mam na nią ochoty.
    Producenci glinek wszędzie trąbią, że nie wolno dopuszczać do jej zaschnięcia na twarzy a tu proszę... pozostaw.

    A takie działanie potrafi odwrócić własciwości glinki... pozostanę jednak wierna Argiletz.

    OdpowiedzUsuń
  13. fajna,moze sie kiedys skuszę.
    ostatnio podpasowal mi krem z algami do cery mieszanej Soraya

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłabym, żeby stosować (tak jak piszesz) przed większym wyjściem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię wszystko co zawiera zieloną glinkę :) Tej maseczki akurat nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię zieloną glinkę :-) Błogosławieństwo dla mojej mieszanej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam... ale chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę ją wypróbować bo peeling mają świetny - super złuszcza i oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam peeling i byłam zadowolona, chciałabym wypróbować tą maseczkę bo mimo suchej skóry czasami mam chęć na mocniejsze oczyszczenie

      Usuń
    2. też miałam ten peeling i też byłam z niego zadowolona:)

      Usuń
  19. Na dłuższą metę bałabym się wysuszenia...

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.