sobota, 28 marca 2015

Żele pod prysznic Carambola & Wild Berries- Original Source

Cześć,
Jestem żelomaniaczką. Nie zaprzeczam. Kupuje te kosmetyki bardzo często i to w dużych ilościach. Zazwyczaj dominują w przeglądach nowości jak i w denkach. Na szczęście buteleczki, zarówno szybko do mnie przybywają jak i ubywają więc nie ma, aż tak źle. Po wytwory OS nie sięgałam prawie wcale. Kiedyś miałam tylko jeden żel, cytrynowy- pisałam o nim tutaj. Nie tak dawno podczas zakupów w Rosie, skusiłam się na dwa nowe zapachy i to o nich właśnie chcę dzisiaj opowiedzieć.

Żele pod prysznic Carambola & Wild Berries- Original Source


Od producenta: Tego lata tropikalny klimat zagości w Twojej łazience zmieniając ją w prywatny kurort. Wszystko to za sprawą nowego żelu pod prysznic, Original Soruce Carambola. Nierutynowa marka zamknęła w designerskiej butelce owoc gwiaździstej karamboli, by w letnie dni przynieść rozgrzanym zmysłom przyjemne orzeźwienie.

Żel pod prysznic o zapachu dzikich jagód leśnych. Poranny prysznic z Wild Berries sprawi, że poczujesz dzikość serca i pozytywnie nakręcisz się na cały dzień.
Edycja limitowana na wiosnę 2015. 



Opakowanie: 250ml, plastikowa butelka.
Konsystencja: Galaretowata w przypadku obu produktów.
Zapach: Wspaniały, zarówno w jednej jak i w drugiej wersji. Jest owocowo, słodko-kwaśno i uwodzicielsko ;)
Cena/dostępność: Około 9zł za opakowanie, do kupienia w R, warto jednak polować na promocję. Wtedy żel możecie dorwać, nawet za 4.99zł.
Moja opinia: Żele mieszczą się w typowych dla marki Original Source tubkach. Mają one 250ml pojemności, są smukłe, lekko chropowate i dobrze trzyma się je w dłoni. Nie ma również większych problemów z otwarciem ich, nawet mokrymi dłońmi. Opakowanie jest na tyle poręczne, że bez większych problemów możemy zużyć te żele do końca. Konsystencja, również niczym się nie różni. Jest lekko galaretowata, a co za tym idzie niewydajna. Te żele bardzo często spływały mi z dłoni czy też już z ciała.


Zapach... rewanżuje mi wszystko. W obu produktach jest GENIALNY! Carambola Shower- kupiłam go w styczniu i w lutym, właśnie na promocji w Rossmanie. Ten żel pochodzi z edycji limitowanej na zeszłoroczne lato, ale jeszcze możecie go dopaść. Woń jest tropikalna, świeża, owocowa. Bardzo przyjemna. Z kolei Wild Berries to edycja limitowana na wiosnę 2015, zapach dzikich jagód leśnych oczarował mnie totalnie ♥ Żałuję, że w moim R znalazłam tylko jedną butelkę, bo pewnie skusiłabym się na dwie. Woń jest owocowa, słodka a zarazem lekko kwaskowa. IDEALNA! Nie pamiętam, żebym kiedyś miała tak cudownie pachnący żel. Niestety, aromaty bardzo szybko ulatniają się po kąpieli a szkoda, bo chciałam, żeby zostały ze mną dłużej :( :( :( Działanie jest już standardowe. Żele dobrze oczyszczają, nie pienią się zbyt obficie, ale prysznic z nimi jest i tak przyjemny. 


Cieszę się, że je kupiłam. Zdecydowanie umiliłam sobie chociaż na chwilę czas spędzony pod prysznicem. Kiedyś jeszcze na pewno zdecyduję się na jakiś inny zapach, który zaoferuje mi OS :)

Miałyście te dwa żele? Która woń bardziej Was urzekła?

Addicted to cosmetics

42 komentarze

  1. Osobiście mnie jakoś nie ciągnie do tych żeli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba muszą być genialne ;) Chętnie bym je wypróbowała, zwłaszcza leśny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, już czuję zapach tego Wild Berries! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda ze nie mam prysznica!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zamienić wanne w prysznic, ja tak robię :)

      Usuń
    2. Ja też używam żeli pod prysznic do kąpieli w wannie :)

      Usuń
    3. Myślę, że wiele osób tak robi :) Z tym, że ja albo wlewam bezpośrednio żel do wanny, albo myje się na stojąco- prowizorka prysznicu :)

      Usuń
  5. jak zapach rewaznuje wszystko to chętnie je poznam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam ich, ale już sobie wyobrażam zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię żele OS,miałam ten jagodowy i był super <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie niestety żele tej firmy mocno wysuszają :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Tropikalne zapaszki, na pewno by mi się spodobały :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam ten drugi w rossmannie, więc jeszcze można go nabyć:)
    Cudownie pachną:)

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam straszną chrapkę na jeszcze jedną butelkę i pewnie się zdecyduję bo dawno nie miałam takiego pięknego zapachu :)

      Usuń
  11. O opisie zapachów już wiem, że przypadłyby mi do gustu :-) Jednak mam w zapasie kilka żeli, więc na razie ich nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka? A ja mam kilkanaście.. :( :( :(

      Usuń
  12. Ja nie lubię tych żeli, ale zapachy nie raz mnie ciekawią :) te też są fajne, wąchałam w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam tych wersji jeszcze ale te żele bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z OS uwielbiam malinę :) Limitki mnie jakoś nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam tych wersji zapachowych

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam z tej firmy jeszcze żelu ;) ale zapachy kuszące.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mam miętowy i strasznie ciężko wyciska mi się go z butelki

    OdpowiedzUsuń
  18. Żele mają cudowne zapachy, jednak mam do nich uraz poprzez właśnie niską wydajność.

    OdpowiedzUsuń
  19. W 100% zgadzam się co do konsystencji - jest beznadziejna ;/. W moim przypadku niestety ładny zapach to za mało - mam kapryśną skórę :<.

    OdpowiedzUsuń
  20. ten jagódkowy to miałam i pachniał jak dżemik <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowny, co nie? Czytałam o nim w Twoim denku :)

      Usuń
  21. Nie przepadam za żelami pod prysznic tej firmy, ale niektóre zapachy mają fajne :) Z tymi jeszcze się nie zapoznałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ostatnio widziałam standardowe zapachy tej firmy w Biedronce i może się skuszę. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę je w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy ich nie używałam, ale podobał mi się zapach żelu "Carambola" z Balei, więc muszę poznać i ten.

    OdpowiedzUsuń
  25. Szata graficzna jest cudowna :))
    Dodaje do obserwowanych :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapach może i oki, ale strasznie wysuszają skórę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam, ale zapachy wyglądają na kuszące :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam Carambolę i uwielbiam ją! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. mam zapas żeli chyba na rok najbliższy więc pewnie nie kupię :p

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię ich żele, mają bardzo fajne i ciekawe zapachy, przyjemnie się ich używa:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zel o zapachu jagod lesnych zdecydowanie chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Generalnie bardzo lubię zapachy tych żeli, jednak nie jestem nimi jakoś szczególnie zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.