Przegląd maseczkowy #15 - [Bielenda, Biodermic, Eveline Cosmetics, Cien, Balea, Perfecta, Avon, Marion, Isana, Oriflame, Mizon, BeBeauty Care]

poniedziałek, 13 stycznia 2020

Cześć,
Przyznaję się bez bicia, że mocno zaniedbałam sobie regularne dodawanie tutaj maseczkowego przeglądu. Niemniej jednak jest Nowy Rok więc to idealna okazja do tego, aby nadrobić wszelkie zaległości. ;) Dzisiejszy maseczkowy post będzie baaaardzo długi, bo mam dla Was praktycznie raz więcej masek niż zwykle. Jeżeli jesteście ciekawi, jakie maseczki towarzyszyły mi w sumie jakoś od października, to już teraz zapraszam do dalszej części wpisu. 


1. Maseczka odżywczo-nawilżająca Bielenda
Bardzo lubię maseczki z Bielendy, a i ta była całkiem przyjemna. Nie jestem co prawda fanką miodowych zapachów, ale buzia po jej użyciu była odżywiona i przyjemna w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE

2. Maska hialuronowa w płachcie Biodermic
Ostatnio polubiłam się z maskami w takiej formie, ale ta zdecydowanie mnie nie urzekła. Płachta niezbyt dobrze dopasowywała się do twarzy, a efektów po użyciu praktycznie nie zauważyłam.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

3. Matująca maseczka Magic Mask Eveline
Tutaj mam mocno mieszane uczucia. Maska fajnie nawilżyła moją skórę i ładnie się prezentowała, ale przecież miała ją zmatowić? :) Mimo wszystko sięgnę po nią ponownie, bo działanie - co prawda nie takie, jakie obiecuje producent - zadowoliło mnie.
KUPIĘ PONOWNIE

4. Maseczka głęboko nawilżająca Eveline
Tej wersji za to zdecydowanie nie polubiłam. Na twarzy nie zauważyłam żadnych efektów, a przy tym trudno było mi ją zmyć.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

5. Maska na tkaninie z aloesem Cien
W końcu udało mi się wypróbować osławioną już maskę z Lidla i również jestem z niej zadowolona. Świetnie nawilża i odżywia buzię, a jej cena jest śmiesznie niska. :)
KUPIĘ PONOWNIE

6. Głęboko oczyszczająca maska do twarzy Sheet Mask
Tutaj podobnie - większej miłości między nami niestety nie było. Maska delikatnie nawilżyła buzię, nie na tyle, żebym chciała do niej wrócić.
NIE KUPIĘ PONOWNIE


7. Intensywnie nawilżająca maseczka Balea
Lubię niemieckie kosmetyki z Balei i śmiało mogę polecić również te maseczkę. Ślicznie pachniała i bardzo dobrze nawilżyła moją buzię. Płachta świetnie dopasowywała się do twarzy.
KUPIĘ PONOWNIE

8. Ekspresowa maska rozświetlająca Perfecta
Ta maska się u mnie nie sprawdziła. Efektów na buzi nie było żadnych, a dodatkowo miałam niemałe problemy z tym, żeby zmyć ją z twarzy.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

9. Maseczka normalizująca Bielenda
Tutaj kolejna udana maska od Bielendy. Przepięknie pachniała, ładnie wygładziła moją buzię i ją oczyściła.
KUPIĘ PONOWNIE

10. Hydrożelowa maska do twarzy Avon
Totalna pomyłka. Źle się ją nakładało, cały czas spadała z buzi i jeszcze niemiłosiernie mnie piekła.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

11. Żelowa bananowa maseczka Marion
Lubię te galaretkowe maski. Ta również była całkiem fajna. Co prawda jedynie lekko nawilżyła moją buzię, ale przepięknie pachniała i pomogła mi się zrelaksować.
KUPIĘ PONOWNIE

12. Hydrożelowa maska na okolice ust Isana
Kiedyś ją dostałam i postanowiłam zużyć. Niemniej jednak nie zauważyłam żadnych efektów po jej użyciu.
NIE KUPIĘ PONOWNIE


13. Żelowa maseczka do twarzy Oriflame
Tutaj kolejna maseczka, która może nie wywołała u mnie większego wow pod względem działania, ale pozwoliła się świetnie zrelaksować. Ta wersja pachniała jakimiś landrynkowymi cukierkami. :)
KUPIĘ PONOWNIE

14. Odmładzająca maseczka Camellia Oil Bielenda
To mój pierwszy kosmetyk z tej serii i niestety niezbyt udany. Płachta średnio dopasowywała się do twarzy, a po użyciu zostawiła na mojej buzi nieprzyjemną i klejącą się warstwę. :(
NIE KUPIĘ PONOWNIE 

15. Maseczka oczyszczająco-energizująca Perfecta
Ta wersja z Perfecty okazała się bardzo fajna. Przepięknie pachniała, dobrze oczyściła moją skórę i dodała jej sporo świeżości. Chętnie do niej wrócę.
KUPIĘ PONOWNIE

16. Antyoksydacyjna maska w płachcie Marion
Stosunkowa nowość tej firmy, która sprawdziła się u mnie super. :) Maska dobrze dopasowywała się do twarzy, ładnie pachniała, dobrze oczyściła moją skórę.
KUPIĘ PONOWNIE

17. Energetyzująca maseczka do twarzy Bielenda
Jeżeli lubicie bananowe kosmetyki, to koniecznie musicie wypróbować tę maskę. Przepięknie pachnie i świetnie nawilża buzię. Mam wrażenie, że rozświetliła moją skórę i chętnie do niej wrócę.
KUPIĘ PONOWNIE

18. Maska w płachcie Mizon
Ta wersja z kolei bardzo ładnie pachniała różami, dobrze dopasowywała się do twarzy i świetnie nawilżyła moją twarz. Buzia była wygładzona i mięciutka.
KUPIĘ PONOWNIE


19. Przeciwzmarszczkowa maska w płachcie Marion
A tutaj kolejna nowość od Marion, która świetnie nawilżyła moją buzię i ją wygładziła. Ta wersja pachniała soczystym ananasem i choćby dla samego zapachu... warto ją wypróbować. :)
KUPIĘ PONOWNIE

20. Regenerująca maseczka do twarzy Bebeauty Care
To jedna z niewielu galaretek, która mnie nie urzekła. Ten zapach wydawał mi się dosyć sztuczny i niezbyt przyjemny.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

Znacie maseczki z dzisiejszego wpisu? Miałyście okazję je używać? A może któraś Was kusi? :)

--------------------------------------------------------------------------- 
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

22 komentarze:

  1. Znam tylko maskę Biodermic i dla mnie też nie było szału. Innych nie miałam, bo przeważnie mieszam sobie glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam tej maseczki So Matcha z Perfecty i byłam zadowolona. W zapasach mam te maseczki Smoothie Mask z Bielendy, muszę je wreszcie wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe maseczki, nie znam żadnej z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię te z avonu.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Z linii Be Beauty, z Biedronki, miałam sówkę łamigłówkę.
    Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Maski smoothie (zwłaszcza zielona) i miodowa bardzo fajnie wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka maseczkowa dziewczyna z Ciebie :) te z Mariona nowości muszę poznać, bo jeszcze ich nie używałam, oprócz tej jednej z galaretki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh so great mask darling
    Thanks for share these mask with us
    xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Istne szaleństwo maseczkowe :D. Kilka znam, choć więcej mnie ciekawi, choć zużywam ich mniej :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko jaka ja jestem zacofana z maseczkami ;) Ta z leopardem podbiła moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. o matko - uwielbiam maseczki- a jak ktos robi jeszcze przeglądy i podsumowania to wow! I jak sie przyglądam to tak naprawde oprocz eveline nie próbowlam nic z twojej listy.. zupełnie innych używam a raczej zużywam skin79 wymęczam, do końca

    OdpowiedzUsuń
  12. sporo tego ale lubie takie przeglady

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się troszkę boję używać maseczek, mam bardzo delikatną skórę i tylko jeden źle dobrany składnik i już mam masakrę na twarzy, ale chyba skuszę się, na te które polecasz i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tu obecnych znam tylko maseczkę " matrioszkę " z Avonu, ale u mnie, na mieszanej skórze, sprawdziła się fantastycznie! Muszę wypróbować tę aloesową z Cienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja najbardziej lubię czarne maseczki:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne zestawienie ;)teraz wiem po które warto sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  17. matko najlepiej! ja usze w końcu zacząć używać tych maseczek ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Maseczkę Leopard z ciekawości bym przetestowała :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Osławioną maseczkę cien wypróbowałam, ale nie przypadła mi do gustu na tyle żebym ponownie kupiła. Smoothie jestem ciekawa i pewnie wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze zmywam po jakimś czasie maseczkę jakoś się boję tych składów i zostawić je na twarzy na noc .... ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesteś maseczkową Królową :) serio! Ja mam masę masek, ale za rzadko je nakładam, więc moje zapasy się nie kończą.

    OdpowiedzUsuń
  22. O mamo, chyba jestem do tyłu z maseczkami, nie używałam żadnej z tych :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.