Cześć,
mam już kilka ulubionych żeli pod prysznic, ale chętnie testuję i nowe. Szczególnie jeśli są od marek, które znam i lubię. Jedną z nich bez wątpienia jest Vianek, dlatego ucieszyłam się z obecności nowego żelu z serii Essence Ember w ostatnim boxie od Pure Bueaty. W sprzedaży dostępne jest kilka wersji zapachowych, a mi trafiła się właśnie woń Ember. Sprawdźcie, jak się spisała!
Żel pod prysznic Ember — Vianek
Od producenta: Żel do mycia ciała z serii Ember łączy skuteczne, ale delikatne oczyszczenie z wyjątkową pielęgnacją. Formuła łagodnie usuwa zanieczyszczenia, nie naruszając naturalnej bariery skóry. Dzięki obecności gliceryny i pantenolu, żel nawilża, koi i chroni przed uczuciem suchości. Wielowymiarowy zapach łączy świeże cytrusy i kokos z pudrowymi kwiatami, wanilią oraz elegancką bazą z piżmem, drewnem i nutą ambry.
Opakowanie: Ten żel jest zamknięty w wygodnej butelce o pojemności 400 ml.
Konsystencja: Jest przeźroczysta i całkiem gęsta.
Zapach: Żel Ember pachnie ciepło i otulająco. Czuję kokosowe nuty, które są wymieszane z bardziej orzeźwiającą cytryną i wanilią.
Cena/dostępność: W cenie regularnej ten żel kosztuje 13,99 zł, a w promocji można go upolować za około 10 zł. Nie widziałam go stacjonarnie, ale jest bez problemu dostępny online. Ja swój egzemplarz testuję dzięki Pure Beauty. :)
Moja opinia: Żel Ember ma 400 ml. Opakowanie jest wygodne i można z niego bez trudu wydobyć pożądaną ilość produktu. Z tyłu standardowo, znajdziemy wszystkie potrzebne informacje, takie jak sposób użycia czy skład. Konsystencja jest przeźroczysta, przyjemnie gęsta, taka trochę galaretkowata. Przekłada się to na całkiem sporą wydajność, bo przy jednorazowym użyciu, nie trzeba użyć tego żelu zbyt dużo. Szczególnie że bardzo przyzwoicie się pieni, a tym samym, może być z powodzeniem używany też do kąpieli. Tym, co jest tutaj niezwykle interesujące, jest bez wątpienia zapach. Powiedzieć, że mi się podoba to mało. :) Jest jednocześnie ciepły i orzeźwiający. Czuć kokosa, cytrynę, kremowe nuty wanilii. Najmocniej wyczuwam go podczas aplikacji, później już traci na intensywności, a szkoda! Chętnie stosowałabym balsam o podobnej woni. A pomyśleć, że kiedyś nie lubiłam kokosu. :D
Znacie już serię kosmetyków Essence od marki Vianek? Przyznam Wam szczerze, że to moje pierwsze spotkanie z nią, ale chętnie wypróbuję, chociażby inne żele z tej linii. Ten jest super!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.