niedziela, 24 listopada 2013

Duet od Aussie- szampon i odżywka.

Cześć,
Dawno nic nie było na temat włosów, o aktualizacji już nawet nie wspominam bo mnie zlinczujecie :D Muszę nadrobić zaległości. Niestety są produkty do włosów, które zużyłam w sierpniu a jeszcze nie zaistniały na moim blogu... Ehh.

Dziś będzie o dwóch produktach od firmy Aussie- szamponie i odżywce.


Od producenta:
Szampon przeznaczony jest do włosów suchych i zniszczonych. Zawiera ekstrakt z australijskich orzechów macadamia. Nawilżająca formuła pozostawia włosy gładkie i błyszczące.

3 - minutowa maseczka dzięki australijskiemu balsamowi miętowemu i unikalnej formule głęboko wnika w strukturę włosów, odżywia oraz odbudowuje zniszczone włosy nadając im wspaniały blask i elastyczność.

Opakowanie: Produkty, których ja używałam to 75ml miniaturki. Dostępne są również duże, 250ml.
Konsystencja: W przypadku szamponu jest ona średnio gęsta, z kolei odżywka to naprawdę gęsta maź.
Zapach: Orzechowy.
Cena/dostępność: Miniatury kosztują coś ponad 10zł, z kolei duże opakowania w granicach 25-30zł do kupienia w Rossmanie.


Moja opinia: Moje dwa produkciki są zamknięte w prawie identycznych opakowaniach. Są one poręczne w użyciu, łatwo otwiera się je nawet mokrymi dłońmi. Opcja miniaturek, jest też idealna na wszelkiego rodzaju wyjazdy. Taki zestaw starczył mi na około 4/5 myć moich całkiem długich włosów, wszystko to za sprawą konsystencji, która w obu produktach zachwyca. Szampon koloru lekko brązowego, mimo braku bardzo gęstej konsystencji, nie przelewa się przez palce, bardzo dobrze myje się nim włosy, wytwarza przy tym dużo piany. Z kolei konsystencja odżywki jest o wiele bardziej treściwa. Oba produkty muszę pochwalić również za zapach, szampon to delikatna woń orzechów, odżywka ma już trochę mocniejszy, jednak równie przyjemny zapach. Woń utrzymuje się długo, i włosy jeszcze po kilku godzinach fantastycznie pachną. Jestem zadowolona z działania tego duetu. Włosy bardzo łatwo się po nim układają, nie ma problemów z rozczesywaniem, są gładkie, ujarzmione i lśniące. Przy tym wszystkich wyglądają na bardzo zdrowe.

Polecam Wam zapoznać się z tymi produktami, na początek warto zakupić miniaturki, żeby samej ocenić jak sprawdzą się na naszych włosach ;)

Addicted to cosmetics

15 komentarzy

  1. Mam ochotę na 3 minutową maskę :) Ja również uwielbiam zapach tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie jakoś do siebie nie przekonują te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie ciągle czytam o nich tyle dobrego, ale póki co nie kupię, bo musze wykorzystać to co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam wersję fioletową maski ale nie sprawdziła się u mnie. szamponu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. o masce dużo słyszałam :) muszę się rozglądnąć w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam zakaz zakupowy na co najmniej dwa mc więc póki co mogę tylko pomarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja słyszałam o nich bardzo zróżnicowane opinie, muszę kiedyś sama je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydają sie fajne ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nie znam tej firmy i z chęcią wypróbuję :)

    zapraszam także do siebie

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie się nie bardzo sprawdziły, przesuszyły mi włosy i teraz strasznie się plączą

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy duet:) jak skończę moje szampony(co potrwa chyba wieki) to może wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie miniatury to bardzo fajna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.