poniedziałek, 11 listopada 2013

Maska do twarzy do cery tłustej- BingoSpa

Cześć,
Fajnie jak poniedziałek jest wolny, niedziela kończy się o wiele przyjemniej ;)
Dziś mam dla Was pierwszą z recenzji produktów otrzymanych od BingoSpa, na pierwszy rzut ogromny niewypał...


Maska do twarzy do cery tłustej- BingoSpa


Od producenta: Maseczka BingoSpa przeznaczona do pielęgnacji skóry z rozszerzonymi porami i skłonnością do przetłuszczania się. Zawiera kolagen oraz ekstrakt z drożdży piwnych, które dzięki zawartości fosfolipidów, witamin z grupy B, witaminy D oraz siarki wpływają na metabolizm komórkowy, wykazują właściwości detoksykujące i regeneracyjne. Hamują czynność gruczołów łojowych, ograniczają tworzenie się zaskórników, działają oczyszczająco i ściągająco. 120g słoiczek z nakrętką bez dodatkowych zabezpieczeń.


Opakowanie:. 120g słoiczek z nakrętką bez dodatkowych zabezpieczeń.
Konsystencja: Żelowata.
Zapach: Nieprzyjemny.
Cena/dostępność: Około 10zł, do kupienia  TUTAJ.
Moja opinia: Maska od Bingo mieści się w 120g słoiczku, który jest zabezpieczony tylko i wyłącznie nakrętką. Wewnątrz nie ma już żadnego dodatkowego sreberka, plastiku ,nic a nic. To mi się nie spodobało. Konsystencja z kolei jest na plus, jest żelowata, nie spływa z twarzy i dobrze się ją nakłada. Zapach- bardzo nieprzyjemny. Pachnie jak jakieś popsute piwo, na szczęście w kontakcie z twarzą ta nieprzyjemna woń się ulatnia. Dalej działanie, i przyznaję się bez bicia użyłam tej maski tylko i wyłącznie jeden RAZ, a dlaczego? Bo po użyciu moja twarz była cała czerwona, piekła, szczypała i niemiłosiernie swędziała.


Razem z moją ukochaną Kalistą:* przeanalizowałyśmy skład,żeby dopatrzeć cóż to mogło tak na mnie podziałać :)

Aqua- no to Aqua wiadomo :D woda, rozpuszczalnik.
Faex Extract- wyciąg z drożdży, a one jak wiadomo są bogatym źródłem witamin i mikroelementów, zawierają wapń, białko, żelazo i inne cenne dla nas składniki.
Alcohol denat. - odkaża, pozwala składnikom wnikać w głąb skóry. Zanieczyszczony etanol, wysusza, podrażnia- zawłaszcza tak wysoko w składzie! Działa konserwująco jak na alkohol przystało.
Soluble Collagen(kolagen hydrolizowany)- działa na skórę regenerująco i wygładzająco, tworzy na skórze film, którzy chroni ją przed działaniem niekorzystnych czynników z otoczenia.
TEA- regulator ph pochodzenia chemicznego. Często powoduje reakcje alergiczne. Podrażniając przy tym oczy i przyczyniając się do wysuszenia skóry.
Acrylates/ Steareth-20 Mathacrylate Copolymer- regulatory lepkości, które tworzą ochronny film na skórze.
Propylene Glycol-(glikol propylenowy)- humekant, zwiększą penetracje składników aktywnych  w głąb skóry. Używany jako rozczynnik nadający kosmetykowi pożądaną konsystencję emulsji oraz jako składnik nawilżający skórę. Jest również rozcieńczalnikiem do gęstych tensydów. W wysokich stężeniach działa konserwująco. Może powodować podrażnienia. 
Citris Aurantium Dulcis (orange) Oil- olejek pomarańczowy.
Cała reszta to parabeny, o których chyba nie muszę się rozwodzić.
Sodium Benzoate- konserwant. 



Także no ja dziękuje za taki wspaniały skład i efekty ;)

Addicted to cosmetics

27 komentarzy

  1. ja mam maskę bingo spa z algami i sobie chwale :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nieciekawy ten skład, ale dobrze jest właśnie poczytać czasem na blogach o tym, co na siebie naprawdę nakładamy, pominąć te subiektywne opinie, postaram się zapamiętać, żeby na tę maskę nie dać się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o niej wiele złego także nawet nie brałam jej pod uwagę i teraz jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że nie chcę jej testować.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie, mnie też by pewnie skrzywdziła :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie spotkałam jeszcze ;p
    http://kosme-teria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, próbować nie będę. Ani recenzja nie zachęca ani cery tłustej ja nie mam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam go kupić, dobrze że tego nie zrobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. BingoSpa jakoś do mnie nie przemawia:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj no to straszna ta maseczka, już w opakowaniu wygląda conajmniej dziwnie ;P
    treepsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ups... To niedobrze, że maska tak podziałała na Twoją buzię..

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja się nie dziwię - Alcohol denat. mnie zabija (znaczy się moją cerę xD) :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Uhh, a to brzydal. Ja nie lubię kosmetyków do twarzy, które mają żelową konsystencję :/

    OdpowiedzUsuń
  13. oj to nie dla mnie :D u mnie suchutka jak nie wiem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam cerę suchą i bardzo wrażliwą więc maska zdecydowanie nie jest dla mnie :) No i w dodatku ten Alcohol denat w składzie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Źle wspominam maski do twarzy tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń
  16. 'a miało być tak pięknie' ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka dziwna konsystencja. Faktycznie skład zabija. Ja ogólnie nie potrafie przekonać sie co do masek;/ albo stosowac nie umiem^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten alkohol od razu mnie zniechęca :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że wyrządziła Ci większej krzywdy. Też mam kilka masek z BingoSpa i ich działanie mnie nie zachwyca. Za to peeling mają rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Temu Panu to my już podziękujemy. Na pewno się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze niczego nie miałam z Bingospa...

    Zapraszam do siebie : probkowo.blogspot.com
    U mnie dużo o tym co ZA DARMO można wyrwać z sieci i nie tylko ;)

    + obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jaw ogóle nie trawię Bing-owych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładny wygląd bloga :))
    obserwuję i zapraszam do siebie :*
    http://sialalala96.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.