piątek, 1 listopada 2013

Siódme denko.

Cześć,
Pierwszy dzień nowego miesiąca, nadszedł listopad! Październik był dla mnie bardzo ciężki, dużo się wydarzyło, ale nie o tym dziś.. ;) Zeszły miesiąc był też ciężki pod względem zużywania produktów, dlatego dzisiejsza gromadka jest bardzo uboga.


A teraz jak zwykle przeanalizujmy produkty podzielone na kategorie ;)


Arsenał włosowy, czyli dwa produkty od Aussie- szampon i odżywka, zapasu już uzupełnione, a niedługo recenzja. Dalej szampon do włosów farbowanych od Balei, który spisał się całkiem,całkiem. Później szampon do włosów normalnych z FMU, który się chyba recenzji nie doczeka, taki średniak za duże pieniądze. I na końcu odżywka z Mariona, którą w końcu wykończyłam!


Tutaj coś do mycia, czyli cukrowy scrub do ciała od Skarbów Syberii, ukochany peeling borówkowy z Farmony, i żel pod prysznic Wellness Beauty, który był całkiem przyjemny.


Teraz pora na drobnoziarnisty peeling do twarzy z Marizy, i wspaniały borówkowy krem z Balei, o którym już niedługo będziecie miały możliwość poczytać więcej.


No i na koniec perfumy z FMU numerek 75, z serii kwiatowej. Całkiem przyjemny Carmex , i pomadka Himalaya Herbals, która stała się ulubieńcem października ;)



I to by było na tyle, jak tam Wasze denka? ;)

Addicted to cosmetics

47 komentarzy

  1. spore to denko :) uwielbiam perfumy FM *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę poszukać tej pomadki od Himalaya.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore denko się nazbierało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dość spore denko!:) tutti frutti to mój ulubiony scrub, dokładnie ten zapach :) najlepszy jaki dotąd miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. POmadkę z Himalaya bym spróbowała sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładne denko i większe od mojego, więc zazdroszczę:) żałuję, że nie miałam tego kremu borówkowego z balea..

    OdpowiedzUsuń
  7. Kamyczku i tak sie nie popisalam za bardzo, a krem z balei jest cudowny,szkoda,ze juz sie skonczyl :-(

    OdpowiedzUsuń
  8. nie używałam nic z tego co pokazałaś, chociaż już od dawna kusza mnie rzeczy z Balea!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi poszło całkiem, całkiem :)
    Szampon z Balei wydaje się interesujący, mam teraz wersję z mango i aloesem i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, bo ja sie nie popisalam :-( tego o ktorym piszesz nie mialam,dla mnie numer 1 to seria oil repair :-)

      Usuń
    2. e tam, zawsze coś :D

      Usuń
  10. U mnie bez denka, muszę kupić ten peeling :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup,kup! Pisalam juz o dwoch wersjach a niedlugo bedzie o jeszcze jednej :-)

      Usuń
  11. Czekam na recenzję odzywki Aussie! Od kiedy weszła do Polski, to chcę się w nią zaopatrzyć, jednak silikony w składzie trochę mnie odstraszają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a jak spisał się u Ciebie peeling z Marizy? bo ja jestem nim zachwycona i używam już drugiego opakowania ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Te peelingi tuti są mega! *.*
    Żele z WB też niczego sobie, chociaż zależy od wersji zapachowej :)
    U mnie też denkowo ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez uwielbiam te peelingi :-) ja mialam tylko ten pomaranczowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Osobiście nie lubię produktów z FMu jakoś nigdy mnie nie zachwyciły, perfumy też się długo nie trzymają na ciele...

    OdpowiedzUsuń
  16. wstydź się! tyle ci przybyło a prawie nic nie ubyło ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. W moim denku znalazło się trochę niefajnych rzeczy niestety.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham peeling "borówkowy" :D mój ideał :D chociaż wersja, którą mi podarowałaś... śmierdzi :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że Balea jesttak słabo dostępna w Polsce. ;) Muszę coś w końcu kupić z tej firmy!

    OdpowiedzUsuń
  20. peeling borówkowy- mam chętke wypróbowac :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Spore denko ;) Borówkowy peeling Balei na pewno jest wspaniały, sama bym go chętnie przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie bardzo słabo, ale kilka pustaków się znalazło :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. sporo tego ;)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam teraz rossmannowski żel pod prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę się rozprawić ze swoim denkiem :) Nawet nie wiem co ja tam mam w tym kartoniku ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam tylko próbkę Johnson's Baby ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. oo a gdzie kupić pomadkę himalaya :)
    lubię te peelingi tutti frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  28. kłamczucha;d twoje denko dużo więszke:P
    ja ten peeling z marizy kończę, kończę i nie mogę zużyć:P ale wcale mnie to nie martwi, bo bardzo go lubię:P

    OdpowiedzUsuń
  29. A mi żel Wellness&Beauty w ogóle nie przypadł do gustu, ale akurat miałam wersję różaną - niewydajny :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajne deneczko, nie znam żadnego z Twoich " wyrzutków " ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. No nie przesadzaj, bo wcale nie jest tego aż tak mało:)

    OdpowiedzUsuń
  32. miałam odżywkę z mariona była super;)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.