środa, 9 września 2015

BIO-Olejek do ciała- Kneipp

Cześć,
Jakiś czas temu, udało mi się wygrać na jednym z blogów kosmetyki firmy Kneipp. Z tego co pamiętam, to zgłosiłam się bo wcześniej nie do końca kojarzyłam firmę i byłam zwyczajnie ciekawa jak dane kosmetyki się spiszą. Miłym zaskoczeniem, była wiadomość, że wygrałam. Zwycięski zestaw składał się z dwóch balsamów, w tym jednego pod prysznic i olejku do ciała. To właśnie o tym ostatnim, chce Wam dzisiaj napisać.

BIO-Olejek do ciała- Kneipp 



Od producenta: 

 Poprawia wygląd skóry w przypadku:
• blizn
• rozstępów (np. u kobiet ciężarnych)
• skóry dojrzałej
• skóry suchej,  zniszczonej

Bio-Olejek do ciała Kneipp® oferuje intensywnie regenerującą, wyjątkową pielęgnację przy bliznach i rozstępach. Dzięki wartościowym olejkom poprawia wygląd skóry, a dojrzała, jak również sucha i zniszczona skóra doznaje bogatej pielęgnacji.

Wartościowy olejek grejpfrutowy pobudza przemianę materii w skórze i wspomaga tym samym jej naturalną regenerację i odnowę.
Olej z krokosza barwierskiego i oliwa z oliwek z uprawy ekologicznej są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe. Chronią one skórę przed utratą wilgoci oraz pielęgnują ją za pomocą esencjonalnych substancji odżywczych, które nadają jedwabistą gładkość.
Opakowanie: W tekturowym pudełku, znajdziemy miniaturkę tego olejku- 20ml. Dostępne jest również 100ml.
Konsystencja: Olejku... :-)
Zapach: Owocowy, słodki, przyjemny.
Cena/dostępność: Za miniaturki zapłacimy mniej niż 10zł, z kolei te większe opakowania kosztują niecałe 30. Ten olejek, jak i inne kosmetyki z tej firmy, znajdziemy oczywiście na stronie producenta.
Moja opinia: W tekturowym pudełku czeka na nas 20ml butelka, wykonana z grubszego plastiku. Nie miałam żadnych problemów z wydobyciem tego olejku z buteleczki, miałam w sumie dwa opakowania i zużyłam je naprawdę z przyjemnością. Konsystencja, jak sama zresztą nazwa wskazuje jest olejkowata... ma lekko żółty kolor, jest gęsta a co za tym idzie wydajna. Zresztą, mam wrażenie, że większość olejków jest wydajna. 


Dużą zaletą tego kosmetyku był zapach. Jak pewnie większość z Was, doskonale wie- uwielbiam owocowe wonie. W tym olejku był wyczuwalny delikatny aromat grejpfruta, który zdecydowanie umilał mi stosowanie kosmetyku. Zwłaszcza, że utrzymywał się nie tylko podczas aplikacji, ale jeszcze jakiś czas później. Lubiłam go używać, bardzo szybko sunął po skórze i jak na olejek to całkiem szybko się wchłaniał. Jak wiadomo- to olejek, trzeba mu jednak dać trochę więcej czasu, niż zwykłemu balsamowi, skóra po użyciu jest jeszcze przez pewien czas "mokra". Producent wspomina o tym, że olejek redukuje blizny i rozstępy- nie zauważyłam tego u siebie ;-) ale mimo wszystko go polubiłam. Używany w okresie wakacyjnym, łagodził wszelkiego rodzaju podrażnienia spowodowane depilacją a przy tym odniosłam wrażenie, że przyspieszał opalanie- no dobra, mogło mi się tylko wydawać, nie wiem ;-) W każdym razie, polubiłam go za ładny zapach i dobre nawilżenie. Chętnie do niego wrócę, ale w okresie wakacyjnym. Na zimę wolę jednak gęste masła.


Podsumowując dzisiejszy post, jeżeli zależy Wam na otwarciu bram do nawilżonej i przyjemnej w dotyku skóry, to ten olejek jest dla Was. (Swoją drogą, jak już weszłam w temat bram..szukałam ostatnio jakiś nowych drzwi do pokoju i natknęłam się na stronę http://www.moric.pl/ szybko ich jednak nie kupię, bo jest zbyt dużo ładnych modeli:-/) Wracając do olejku, mam ochotę, wypróbować jakiś inny z tej firmy.

Znacie kosmetyki marki Kneipp? Jak spisał się u Was, ten olejek?

Ruda

24 komentarze

  1. Nie znam kosmyków z tej firmy. Uwielbiam olejki, więc pewnie kiedyś wypróbuję.
    Nakładam na mokra skórę po kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam próbki tego olejku, super pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam próbeczkę swego czasu i byłam zadowolona, szkoda że produkt jest niewydajny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mnie nie do końca na tą chwilę przekonują olejki w kwestii pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo polubiłam ten olejek! Nawet w ciepłe dni świetnie się spisywał

    OdpowiedzUsuń
  6. Skład ma świetny! Jeszcze go nie miałam ale wierzę, że zapach i mi przypadłby do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej firmy, ale olejek ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety nie znam kosmetyków tej marki i pierwszy raz u Ciebie o nich czytam ale zainteresuje się nimi i może na coś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olejki uwielbiam, ale produktów tej firmy nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam kosmetyków tej firmy, ale olejek brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja go mam :o ale żyłam w przekonaniu, że będzie się wolno wchłaniał, więc zostawiłam 'na kiedyś' :D Znowu mnie zmotywowałaś - chyba się za niego zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie mogę przekonać się do olejków. Lubię mleczka do ciała, gęste masła, ale mam wrażenie że olejki będą dla mnie za tłuste:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię wszelkie olejki, ale tego nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy olejek, za jakiś czas mam w planie właśnie jakiś kupić (na zimę) :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią bym takie cudeńko wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam przyjemnie pachnące olejki do ciała. Kneipp będzie moim kolejnym gdy już zużyję wszystko co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja do olejków pomału się przekonuję :) Tego nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przydał by mi się na rozstepy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyjemny skład, nie znam zbytnio kosmetyków tej marki. Olejek jakoś mnie nie kusi, pewnie dlatego że teraz na jesień i zimę podobnie jak Ty wolę coś bardziej treściwego do nawilżania ciała :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.