wtorek, 15 września 2015

Nowy tusz z Loreala- pierwsze wrażenia :)

Cześć,
Pokazywałam Wam niedawno piękną przesyłkę z Loreala- znalazłam w niej cztery tusze tej marki, na pewno pamiętacie. Trzy sztuki powędrowały do mojej Bratowej i koleżanek, a ja zostawiłam dla siebie wersję Feline. Dzisiaj nie czas na recenzję, będą krótkie pierwsze wrażenia. Chyba muszę nauczyć się obsługiwać ten tusz.



Na rzęsach mam nałożone dwie warstwy i ten efekt totalnie mnie nie zadowala. Są pajączki, są pozlepiane rzęsy. Czuję, że ten kosmetyk ma potencjał bo świetnie wydłuża a i jego szczoteczka bardzo dobrze się prezentuję. Macie jakieś sprawdzone sposoby na to, jak używać tuszu, aby dawał z siebie 200procent? Czytałam tylko, że czasem warto usunąć nadmiar kosmetyku ze szczoteczki. Jeżeli proces jest bardziej skomplikowany- możecie napisać do mnie na e-maila zamiast zostawiać komentarz. Swoją drogą, muszę wziąć się za zarządzanie kontaktami, czytałam o tym na stronie http://www.chromecrm.com/mam sporo takich, które są już niepotrzebne. Najpierw ogarnę pocztę, potem życie;-)

Ruda

31 komentarzy

  1. No niestety efekt nie powala :/ Nie lubię posklejanych rzęs :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nieładnie się prezentuje ;/ nieładnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście fajnie wydłuża. U mnie to jest zazwyczaj tak, że jak mam nowy tusz, to przez pierwsze kilka użyć właśnie okropnie zlepia mi rzęsy, a potem jest ok :) Tak jak mówisz, usunięcie nadmiaru tuszu ze szczoteczki jest bardzo pomocne.
    Możesz kliknąć w baner w moim nowym poście?
    Buziaki!

    http://tallkie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydłuża fajnie, ale te grudki bardzo mi się nie podobają :( Chyba bym sobie nie poradziła z jego obsługą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt totalnie nie przypadł mi do gustu, pajączki wyglądają niezbyt korzystnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki sam efekt uzyskuje zwykłym tuszem Bebeauty z biedry i to nie 2 ale jedna warstwa wystarcza :) Ja mając nowy tusz usuwam nadmiar a innego sposobu nie znam :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, nie lubię posklejanych rzęs :(

    OdpowiedzUsuń
  8. masz rzęsy do nieba, ale ten tusz tylko je posklejał

    OdpowiedzUsuń
  9. Może trzeba troszkę odczekac az przeschnie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, niestety brzydko skleja i pozostawia grudki;/ może wystarczy tylko jedna warstwa?

    OdpowiedzUsuń
  11. kiepsko... mam ten fioletowy so couture i jest bardzo dobry. tutaj loreal sie nie popisal ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakup sobie szczoteczke/ grzebyk i rozdzielaj rzesy od razu po tuszowaniu,k powinny prezentowac sie lepiej :)

    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Posklejane rzęsy to moja zmora ..

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm no może potencjał ma, ale te owadzie nóżki :/ może odstaw go na jakiś czas i jak wrócisz do niego będzie super :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Podobno nowy tusz, to zły tusz, więc może gdy przeschnie, to da z siebie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odstaw go na jakieś dwa-trzy tygodnie, niech trochę podeschnie - powinno być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. może musi wyschnąć trochę? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niech poleżakuje trochę bo nie za fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślę, że to kwestia wprawy, bo wydłużenie jest fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Strasznie skleja, szkoda, że się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  21. Daj mu czas aż trochę podeschnie i spróbuj podczas nabierania ściągnąć trochę tuszu ze szczoteczki, może będzie lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.