nowości,

Listopadowe nowości czyli czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł? Oczywiście, że n...

grudnia 12, 2015 Ruda 65 Komentarzy

Cześć,
Zazwyczaj w ciągu miesiąca staram doklejać zdjęcia do tego postu, wraz z dniem kupienia/otrzymania nowych kosmetyków, później zapominam ile co kosztowało, a zależy mi na tym, żeby rozliczenie było jak najbardziej konkretne. Przed opublikowaniem dopisuję po prostu wstęp i post może wtedy ujrzeć światło dzienne. Niemniej jednak przez cały listopad jakoś nie chciało mi się tworzyć tego postu więc... obawiam się, że mogłam o czymś zapomnieć :D



Początkiem miesiąca pokusiłam się złożyć zamówienie na Yves Rocher. Zrobiłam to po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Wybrałam produkty, które najbardziej mnie ciekawiły z całej oferty. Kupiłam szampon i odżywkę wygładzającą, płukankę malinową, wodę toaletową, żel peelingujący i zwykły żel o zapachu dzikiej jeżyny. Wszystkie te produkty kosztowały mnie 121,40zł.

Teraz czas na zakupy poczynione w Rossmanie, najbardziej oczywiście interesowała mnie obniżka na produkty do paznokci... jak widzicie kupiłam aż sześć sztuk, aczkolwiek pięć z nich to produkty marki Wibo, obok jeszcze jeden lakier z Misslyn i pomadka do ust, też z Wibo. W sumie to nie wiem po co ją kupiłam?

Wrzuciłam wtedy jeszcze do koszyka pilnik, który będzie prezentem dla Mamy, obok żel z Luksji, który kosztował zawrotną cenę 5.99zł, i jakaś nowa pianka do golenia z Venus, za którą zapłaciłam 5.19zł. Za wszystkie kosmetyki, nie wliczając pilnika dla Mamy, zapłaciłam około 40zł.

Tę całą masę wspaniałości otrzymałam na jednym ze spotkań blogerskich, w których miałam możliwość uczestniczyć. Było tego o wiele więcej, ale podzieliłam się z Bratową, a dla siebie zostawiłam tylko te rzeczy, których byłam pewna, że faktycznie je zużyję. Przy pakowaniu tych rzeczy, do mojej szafki z kosmetykami i tak miałam niespodziankę... zepsułam drzwi ;-) Tata musi zamontować mi inne. Oglądałam z nim różne modele na http://www.moric.pl/drzwi_bezprzylgowe a Wy w czym trzymacie kosmetyki? Mają swoja szafkę, tak jak u mnie? :D

Kolejne nowości to wygrana z rozdania u Dominiki i mały prezencik. W moje łapki wpadły dwa żele pod prysznic- z Palmolive i Yves, z tej samej firmy kredka dalej przepyszna herbata i bosko pachnący balsam z Balei. Dziękuję :*

Wiele z Was chwali kosmetyki TBS (Aga- tak, o Tobie myślę:D:*) więc ja też zapragnęłam je mieć! Na pierwszy rzut w moje łapki wpadł miniaturowy krem do rąk i balsam do ust o zapachu truskawki. Woń jest po prosu niesamowita. Zapłaciłam za te rzeczy 39zł.

Przy okazji kolejnej obniżki sprawnie podreptałam do Rossmana i nim poszłam po tusze, to wrzuciłam do koszyka kolejny żel z Palmolive w promocji za 7.49zł i mydełko z Isany za 2.49zł. To mydło pachnie strasznie słodko, nie do końca mi się podoba.

Poszłam właśnie wtedy głównie po tusz z Max Factora, zdecydowałam się na czerwoną wersję. Kosztował około 17,51zł, dalej jeszcze tusz z Miss Sporty, chciałam Lovely- nie było, a wiem, że ten jest do niego podobny... kosztował jakies 6.50zł, na koniec dwie pomadki też z MS, które w CND kosztowały 1.99zł za sztukę!

Nowości od Ani z Kosmetykoholizmu:* w spadku dostałam dwa produkty z Maybelline i uroczą, różowo-fioletową szminkę z Avon. Dawno nie miałam żadnych ich kosmetyków. Niemniej jednak najbardziej oczywiście urzekł mnie róż. Mówiłam już, że je uwielbiam? :)

Udało mi się wykończyć kilka kosmetyków do włosów więc skusiłam się też na stosunkową nowość od Garniera czyli szampon i odżywkę wzmacniającą. Szampon kosztował bodajże 8.99zł, a odżywka 7.99zł. Lubię ich kosmetyki do włosów i jak wiecie, często po nie sięgam.

Szykował się też wyjazd więc prócz kosmetyków do włosów, kupiłam w Kosmyku jeszcze mini płyn do higieny intymnej z Ziaji, zapłaciłam za niego 5.99zł i chusteczki do higieny intymnej z Marion, które kosztowały 3.99zł(?)

Na koniec zostawiłam już chyba najlepsze. Cała masa wspaniałości od LadyMakeup- w paczce znalazłam sporo rzeczy z mojej chciejlisty. Róż do policzków i paletkę z The Balm, paletkę Storm i Tint do ust ze Sleeka, pędzelek do oczu z Sigmy i zestaw pędzli z nieznanej mi dotąd firmy Loveto.pl

Nie wiem, co zainteresowało mnie najbardziej- chyba wszystko :D Chociaż największym marzeniem bez wątpienia była paletka z The Balm. Jest urocza, postaram się oddać jej piękno przy okazji recenzji.

Reasumując w LISTOPADZIE, na kosmetyki wydałam około 256,33zł. Odejmując przysługujące mi 50zł, przekroczyłam limit o 206,33... no cóż ;-) Pech. Nie mówię, że w grudniu będzie lepiej bo już zdążyłam wydać ponad 200zł :-D Przybyło mi około 61 sztuk.

Ruda

Wpisy, które mogą cię zainteresować

65 komentarzy:

  1. No to poszalalas :)
    Ja robilam dwa razy zamowienie w YR w krotkim czasie, z mysla juz o swiatecznych podarkach :) Dla siebie to co mnie skusilo i absolutnie nie zaluje zakupu :)
    Robilam tez 2x zakupy na Pat&Rub ... ach te zniżki :))
    Po normalnych drogeriach nie mam czasu chodzic. I tak sie sklada, ze wieczorne klikanie jest juz w nawyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kupiłaś???? Ja też lubię sobie wieczorem poklikać :DDD

      Usuń
    2. Ja wertowałam Allegro w poszukiwaniu prezentów :) Najbardziej zakochałam się w futrzastym szaliku dla mamy - w kolorze brudnego różu.

      Usuń
  2. o mamo! :) ciekawa jestem tego pilnika do pięt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Mamie się spodoba :-)

      Usuń
  3. Ale raj <3. Najbardziej bym chciała te ostatnie z przedstawionych kosmetyków ;-)).

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ tego jest, poszalałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wow,ile tego jest :) Ja ostatnio prawie nic nie kupuje a zużywam jedynie zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jakoś nigdy nie szaleje w YR, wcale mnie nie kuszą te ich kosmetyki i kupuję tam baaardzo rzadko :P
    Te lakiery z Wibo fajnie wyglądają, ja tym razem nie kupiłam nic do paznokci - odwyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz u nich zamawiałam, ale ten zapach perfum tak mi się spodobał, że jeszcze kupię jakieś inne. I dobrze! ;-)

      Usuń
  7. Ile fajnych produktów :D ja na szczęście pozbyłam się mojej manii kupowania

    OdpowiedzUsuń
  8. tak się zastanawiam, gdzie Ty to wszystko mieścisz:P?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się popieści to się wszystko zmieści :P a tak serio to przecież na bieżąco coś się zużywa :-)

      Usuń
  9. Świetne nowości. Ja ostatnio też pierwszy raz robiłam zakupy w Yves Rocher, ale to już w grudniu. Dziś będę opisywać jeszcze listopadowe nowości. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle cudowności <3 Zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne są te lakiery w wibo. Marzy mi się od dawna elektryczny pilnik. Muszę gdzieś znaleźć tą białą herbatkę, na pewno jest pyszna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mama będzie zadowolona z tego pilnika. Herbatka ok :-)

      Usuń
  12. szaleństwo tu widzę :)
    mydełko z Isany kupiłam i domownicy się nim myją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się nie podoba zapach tego mydła :-/

      Usuń
  13. wow! Ile cudownych rzeczy ♥ Chętnie wiele z nich bym przygarnęła, ja w listopadzie nie szalałam, bo oszczędzam pieniądze na prezenty świąteczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prezenty juz mam wszystkie, tylko słodycze muszę dokupić :-)

      Usuń
  14. wow! Ile cudownych rzeczy ♥ Chętnie wiele z nich bym przygarnęła, ja w listopadzie nie szalałam, bo oszczędzam pieniądze na prezenty świąteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, niezłe zakupy :D
    Znam żel pod prysznic YR, ale ten lawendowy zapach mnie nie urzekł. Za to kocham szampon wygładzający YR, jest świetny! Chętnie przetestowałabym odżywkę z tej serii. Kiedyś miałam również ten żółty tusz Miss Sporty, niestety po miesiącu nie nadawał się do użytku - wysechł na wiór, strasznie sklejał i oblepiał rzęsy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie bardzo podoba się zapach tego lawendowego żelu, ostatnio go otwarłam. Szampon jeszcze czeka na swoje pięć minut, tusz też :-)

      Usuń
  16. Dużo fajnych nowości :) Ja planowałam NIC nie kupowac w listopadzie, ale nie wyszło, o czym wkrótce na blogu... ;) Też mam to mydło z Isany i też za nim nie przepadam, lubię słodkie zapachy zimą, ale po tym nie czuję się wcale odświeżona, jest zbyt mdłe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię tego mydła:-)

      Usuń
  17. Ooo szalona, wydajesz pieniądze na coś innego niż kosmetyki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, na ubrania, zwierzęta, życie;-)

      Usuń
  18. Istne szaleństwo :D
    U mnie w listopadzie było skromniutko :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Szalona! ;D u mnie z zakupach raczej rządzi kolorówka, bo pielęgnację stopniowo zużywam i kupuję tylko to co faktycznie potrzebuję :) Na pierwszy rzut raczej nie wybrałabym serii truskawkowej z TBS, dla mnie ma bardzo sztuczny zapach i ogólnie tyłka nie urywa, ale mam nadzieję, że się nie rozczarujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio sporo kolorówki przygarniam, ale największe chciejstwa to te perfumowe zdecydowanie :D Ja bardzo lubię ten zapach :) Dla mnie, nie jest ani trochę sztuczny!

      Usuń
  20. Fajne zakupy, kwotowo calkiem nieźle Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba musisz zwiększyć swój limit, wtedy będziesz się mieścić :))
    Mnóśtwo fantastycznych produktów kupiłaś, aż zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie- żadnego zwiększania limitu :-D

      Usuń
  22. Zaszalałaś w tym miesiącu :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Same cuda :) Na coś z Garniera się muszę w końcu skusić - chyba właśnie będzie to ta nowa seria :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wow, zawrotna ilość nowości! Zaszalałaś i życzę miłego testowania :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Yves Rocher :) ! I te ich prezenty do zamówienia :D

    OdpowiedzUsuń
  26. No zazdroszczę ... zwal wine na wyprzedaże ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam pomadki z Wibo. Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Same wspaniałości :D Miłych testów :D

    OdpowiedzUsuń
  29. przygarnełabym wszystko hehe :) super nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja siła przekonywania działa :D Truskawkowy zapach TBS faktycznie jest cudowny, ale jeszcze żadnego masełka do ust tej firmy nie miałam :) Musi się to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Szalona ;) ile tego tutaj ;D same fajne rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. No to ładnie popłynęłaś :) Ja w listopadzie z wielkim trudem powstrzymałam się od złożenia zamówienia w YR (dostałam ofertę urodzinową). Ale przejrzałam moje zapasy powiedziałam sobie "stop". W grudniu złożyłam jedno zamówienie i liczę na to, że więcej zakupów nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. No to nieźle poszalałaś! Ale z tego co widzę to było warto! :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.