sobota, 14 maja 2016

CO pod prysznicem? #5- Isana, Nivea

Cześć,
Zapraszam dzisiaj na kolejny post z serii "co pod prysznicem?" :) To już piąty tego typu wpis na moim blogu. Cieszę się, że wpadłam na taki pomysł, bo nie lubiłam poświęcać całego postu żelowi za trzy, czy cztery złote. Teraz, gdy piszę na raz recenzję dwóch, albo trzech kosmetyków myjących- jest okej. :) Aktualnie mam otwarte trzy żele, ale jeden już się kończy, dlatego napiszę Wam o dwóch.

Żel pod prysznic z sokiem z brzoskwini- Isana
Kremowy olejek pod prysznic- Nivea

Od producenta: Wiosenny żel pod prysznic z sokiem brzoskwiniowym o orzeźwiającym, owocowym zapachu. Zapewnia skórze optymalną pielęgnację. Delikatnie oczyszcza i rozpieszcza skórę. Softpflege-Complex pomaga utrzymać równowagę wilgoci i chroni skórę przed wysychaniem.

Kremowy żel pod prysznic z diamentowym pyłem i drogocennym zapachem białej kalii. Unikalna formuła Hydra IQ sprawia, że dzięki nowym sieciom akwaporyn - białek stymulujących powstawanie nowych kanalików dystrybuujących wodę w skórze, jest ona optymalnie nawilżona nawet w głębokich warstwach naskórka. Produkt przebadany dermatologicznie, pH odpowiednie dla skóry.

Opakowania: Oba produkty są zamknięte w plastikowych tubkach. Isana ma 300ml pojemności, z kolei olejek z Nivea ma 250ml pojemności.
Konsystencje: Żel z Isany ma lekko pomarańczowy kolor i galaretowatą konsystencję, z kolei olejek z Nivei jest kremowy i ma mleczny kolor.

Zapachy: Isana pachnie cudnie. Jeżeli lubicie aromat brzoskwiń to na pewno ten żel Wam się spodoba. Olejek z Nivei ma specyficzny zapach. Jest kwiatowy i bardzo przyjemny.
Ceny/dostępności: Za żel z Isany zapłacimy około 3.49zł, można go kupić w Rossmanie. Nivea kosztuje około 8-10zł i również jest dostępna w Rossmanie i w większości innych drogerii. Ja swoją butelkę kupiłam chyba w Tesco.

Moja opinia: Oba żele są zamknięte w plastikowych, ładnych butelkach. Isana ma 300ml pojemności, a jej szata graficzna jest śliczna, iście wiosenna. Olejek z Nivei ma z kolei 250ml pojemności. Z obu tubek bez problemu można wydobyć żele. Konsystencja pierwszego produktu ma lekko pomarańczowy kolor i jak to bywa w przypadku Isany jest galaretowata. Nie jest to zbyt wydajny żel, ale dla mnie nie jest to wielka wada. ;) Olejek z Nivei jest kremowy, gęsty i ma jasny, mleczny kolor. Pierwszy żel pachnie cudownie. Uwielbiam brzoskwinie, a Isana zaserwowała nam bardzo naturalny aromat. Wypełnia całą łazienkę, ale niestety nie utrzymuje się na skórze. Kosmetyk z Nivei ma już bardziej specyficzny, kwiatowy aromat i czuję go jeszcze kilka chwil po wyjściu z łazienki.

Działanie obu specyfików jest już typowe. Dobrze myją i oczyszczają skórę, nie podrażniają, nie wysuszają. Bardziej łaskawy dla skóry jest zdecydowanie olejek, moje ciało jest po użyciu miększe w dotyku, ale też nie na tyle, żebym mogła odpuścić sobie użycie balsamu, czy masła. Również to właśnie olejek lepiej się pieni, ale Isana też wytwarza sporą, wystarczającą dla mnie ilość piany.

Reasumując oba żele są całkiem przyjemne i dobrze spisują się pod prysznicem. Rzadko kiedy sięgam ponownie po jeden zapach, ale na pewno skuszę się na inne limitki Isany i inne wersje zapachowe olejków, czy żelów z Nivea.

Znacie te dwa produkty? Podobają Wam się zapachy? :)

Tak nawiasem- macie już przygotowane prezenty na Dzień Matki? Ja jeszcze nie. Na https://www.bellodecor.com.pl/ widziałam całkiem sympatyczne drzewko na biżuterię, ale jeszcze muszę przemyśleć, czy to dobry prezent dla mojej Mamy. Na szczęście jest jeszcze trochę czasu :)


Ruda

22 komentarze

  1. Isana ma świetne produkty! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czaiłam się na ten żel z Isany, ale niestety u mnie w Rossmannie nie ma tego wariantu zapachowego :( Za firmą Nivea nie przepadam, więc po ten żel też raczej się sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam ich, ale chętnie sięgnę po ten żel Isana :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie przepadam za żelami z NIVEA. Przed zakupem żelu zawsze je wącham i wtedy decyduje, który wybrać, niezależnie od firmy ale niestety nigdy dotąd nie wybrałam firmy NIVEA. Z ISANY nie używałam jeszcze żeli, więc może kiedy spróbuję. Żele to moja specjalność - lubię mieć jakiś wybór i zawsze muszę mieć pod ręką choć dwa na wannie.

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię żele pod prysznic z nivea, ale tej wersji jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żel z Isany fajne ma opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żel z isana bardzo mnie kusi
    pozdrawiam MARCELKA ♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam żele pod prysznic z Nivea :-). Są takie kremowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym wybrała Nivea. Jakoś nie mam przekonania do Isany. Kilka ich produktów mnie zawiodło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię żele Orginal Source, szczególnie kokosowy. A ostatnio kupiłam w Biedronce żel pod prysznic Be Beauty z pompką, w wielkiej pojemności o zapachu melona i kokosa. I pachnie świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ten żel z Isany. Zużyłam już dwa opakowania. ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Żele nivea o dziwo nie kusiły mnie nigdy jakoś, isane lubię jak wiesz :) Ten zapach też na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazwyczaj podobają mi się zapachy edycji limitowanych produktów Isany, więc ta wersja też jest kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się ta seria postów. Uwielbiam żele pod prysznic i tak samo lubię o nich czytać :D Opisywanych przez Ciebie produktów nie miałam okazji używać ale w moich zapasach czeka na użycie żel z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Isana ma zawsze świetne opakowania tych żeli :), sama jeszcze ich nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ten żel Nivea i dobrze go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojejku jaka piękna Isana <3 I to brzoskwiniowa... Jeśli nie zapomnę to z pewnością się na nią skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje cialo kocha NIVA :)

    http://allegiant997.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Isana wygląda cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Isana zawsze zachwyca tymi kolorowymi opakowaniami <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Isana rządzi!

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubie pachnące żele pod prysznic, a szczególnie właśnie brzoskwiniowe :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.