HITY,

Rewitalizujący olejek do ciała- Pat&Rub ♥

maja 30, 2016 Ruda 38 Komentarzy

Cześć,
O tym, że uwielbiam markę PAT&RUB pisałam już x razy. Kocham ich kosmetyki za wspaniałe działanie, przepiękne zapachy, ładne opakowania i naturalne składy. Wiele osób narzeka na to, że ceny są za wysokie, ale na szczęście PR wychodzi na przeciw. Bardzo często na stronie internetowej marki trwają duże promocje. Sięgają nawet do 50% i łączą się z innymi zniżkami! Takie duże obniżki to idealny moment na to, żeby uzupełnić zapasy, czy wypróbować kosmetyki, na które mamy ochotę. Ja sama mam chrapkę na jeszcze kilka pozycji tej firmy. :)

Od dawna chciałam wypróbować ich olejki do kąpieli. Byłam ciekawa czy dobroczynne składniki, wpłyną na mnie podczas wylegiwania się w wannie. No nie ukrywajmy- byłoby super ;) Tak się jednak złożyło, że moim pierwszym olejkiem do ciała z Pat&Rub jest taki przeznaczony stricte do ciała. Jeżeli jesteście  ciekawe jak się sprawdził, to zapraszam do dalszej części wpisu.

Rewitalizujący olejek do ciała- Pat&Rub 
 


Od producenta: Seria Rewitalizująca powstała z myślą o skórze wymagającej szczególnej pielęgnacji i troski. Kosmetyki z tej linii zawierają ekstrakt z żurawiny, która ma działanie anti aging. Pachną przyjemnie i orzeźwiająco: cytryną.

Rewitalizujący Olejek do Masażu to kompozycja tłoczonych na zimno olei roślinnych. Olej żurawinowy jest wyjątkowy, wspaniale nawilża i uelastycznia skórę, jest doskonale przez nią wchłaniany. Skóra wykorzystuje wszystkie jego właściwości odżywcze, w tym te antyoksydacyjne (przeciwstarzeniowe).
Olejek cytrynowy poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza. Orzeźwia zmysły.

Zastosowanie:
Olejek do Ciała może być wykorzystywany do masażu lub do szybkiego nawilżenia ciała np. po porannym prysznicu.

Kosmetyk NATURALNY z certyfikatem NATRUE.


Opakowanie: Szklana butelka o pojemności 125ml, zaopatrzona w wygodną pompkę.
Konsystencja: Jasnożółta, typowa dla olejków- tłusta, całkiem gęsta.
Zapach: Cudowny! Świeży, owocowy, orzeźwiający.
Cena/dostępność: Za butelkę zapłacimy 65zł, olejek jest dostępny w Sephorze, albo na stronie pat&Rub. TUTAJ, klik. 

Moja opinia: Olejek jest zamknięty w szklanej, solidnej butelce o pojemności 125ml. Grube szkło gwarantuje, że nawet upadek na ziemię nie sprawi, że butelka jest się potłuczę. Niestety miałam "przyjemność" sprawdzić to na swoim opakowaniu. Odetchnęłam z ulgą, gdy okazało się, że nic mu nie jest. Do aplikacji służy specjalna pompka, dzięki której łatwo wydobyć pożądaną ilość produktu. Samo opakowanie jest przeźroczyste więc bez problemu możemy śledzić stan zużycia kosmetyku.  Na opakowaniu czekają na nas standardowe informacje, takie jak sposób użycia, skład, kompozycja. Etykietka jest utrzymana w jasno-czerwonych barwach, zresztą tak samo jak cała linia rewitalizująca tej marki. Na temat konsystencji nie będę się zbyt długo rozwodzić, jest raczej typowa- olejek ma jasnożółty kolor, jest tłusty. Zapach to bez wątpienia ogromna zaleta całej tej linii. Jeżeli tak ja ja lubicie świeże, orzeźwiające, owocowe zapachy to będziecie zachwycone. Ja ten olejek nakładam zawsze wieczorem, kiedy jestem już padnięta- aromat dodaje mi energii :) Utrzymuje się na skórze jeszcze długo po dokładnym posmarowaniu. 

Po wyjściu spod prysznica nakładam go na jeszcze lekko wilgotną skórę. Nie omijałam praktycznie żadnej części ciała, dlatego moje opakowanie kończyło się w zastraszająco szybkim tempie. Później zaczęłam go trochę bardziej oszczędzać, żeby móc się nim dłużej cieszyć. Olejek świetnie sunie po skórze i pozostawia ją niezwykle przyjemną w dotyku. Możemy go szybko "wetrzeć" w ciało, ale dłużej go pomasować. Ja zazwyczaj wybierałam tę drugą opcję, ciesząc się przy tym wspaniałym aromatem, który szybko roznosi się po całej łazience. Po takim zabiegu skóra jest baaardzo miękka w dotyku, zdecydowanie nawilżona i przyjemna. Mam sporo zadrapań na całym ciele (uroki posiadania trzech kotów;)) jednak ten olejek nałożony na te partie ciała nie spowodował żadnych nieprzyjemnych podrażnień. Najwięcej nakładam go zawsze na skórę na łokciach i na kolanach. Sprawdza się świetnie. Próbowałam też na stopy, ale moja skóra w tamtych partiach ciała zdecydowanie potrzebuje czegoś jeszcze silniejszego. Wiem z pewnego źródła, że ten olejek można dodać też do kąpieli- ja nie próbowałam, bo było mi zwyczajnie szkoda wylewać go do wanny, ale Wy możecie spróbować. :-)


Rewitalizujący olejek do ciała z Pat&Rub to kolejny kosmetyk tej marki, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Przepiękny zapach, wygodne opakowanie i dobre działanie- nie można mu tego odmówić. :) Mam teraz ochotę na olejek z innej serii., np. hipoalergicznej, której zapach bardzo lubię. 


Znacie olejki tej marki? Jakie są Wasze ulubione produkty z Pat&Rub? :)

-----------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
*INSTAGRAM-KLIK   



Ruda

Wpisy, które mogą cię zainteresować

38 komentarzy:

  1. Ale Ci zazdroszczę tego olejku, sama bym go chciała. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu, ale olejki przeznaczone do ciała tragicznie przesuszają moją skórę - aż odchodzi płatkami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nic złego się nie dzieje. :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie miałam nic z P&R, ale od zawsze mnie kuszą ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Co miałaś od nich dobrego? :)

      Usuń
  5. nie miałam, ale uwielbiam olejki do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je bardzo polubiłam :)

      Usuń
  6. Super wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny i ciekawy olejek, ja osobiscie uwielbiam oleje do włosów ciała itd :) Dlatego może i jego przetestuje :D

    http://allegiant997.blogspot.com/2016/05/pytu-pytu-czyli-first-day-of-spring.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy też lubią oleje, ale mi się ich zazwyczaj nie chcę nakładać. :)

      Usuń
  8. A mialas jakies ich peelingi? Bo nie wiem ktory kupic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam orzeźwiający i rewitalizujący właśnie- recenzje są w archiwum :)

      Usuń
  9. Jakoś nie jestem fanką olejków do ciała, wolę masła, choć latem staram się stosować jeszcze coś lżejszego, najlepiej balsamy, choć wtedy nie zawsze czuję odpowiednie nawilżenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio bardziej lubię olejki niż masła :)

      Usuń
  10. Zapach tej serii jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze nic tej marki, zamiast olejku wolałabym jednak jakieś masełko albo krem do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam masełka i kremy do rąk- polecam :)

      Usuń
  12. Miałam i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie miałam nic z tej marki, a przyznam, że bardzo mnie kuszą ich kosmetyki. Zapach olejku musi być cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się ten zapach bardzo podobał ^.^

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Jeszcze go nie próbowałam i nawet o nim nie słyszałam, ale z chęcią spróbuję :) tylko trochę cena wysoka...

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany, ciekawe jak pachnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja olejkom mówię nie. Mam uraz do tłustych rzeczy :-(

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam go, ale miałam inne kosmetyku z tej serii i zapach jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam na niego chrapkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mnie kusi ale jednak ta cena mnie trochę odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  21. Olejek prezentuje się bardzo ciekawie. Coś dla mnie, bo uwielbiam olejki do ciała.
    Ps. Interesujący blog. Oczywiście zostaję tu na dłużej.
    :*

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.