antyperspirant,

Jak sprawdziły się antyperspiranty Rexona Active Shield- spray, sztyft, roll-on? Którą wersję wybieram dla siebie i dlaczego?

lipca 23, 2016 Ruda 32 Komentarzy

Cześć,
Jeżeli chodzi o ochronę przed nadmiernym poceniem... wybieram produkty różnych firm. Jakoś nie mam jednego ulubionego i często sięgam po inne. Lubię nowości. Takimi właśnie nowościami są, a w sumie to już były antyperspiranty Rexona Active Shield. Używałam wersję w spray'u, sztyfcie i roll-onie, a dzisiaj opowiem Wam, która spisała się u mnie najlepiej i dlaczego. Jeżeli jesteście ciekawe, to zapraszam do dalszej części wpisu.



Od producenta: Antyperspirant w aerozolu z nowej rewolucyjej linii Rexona Active Shield walczy ze źródłem nieprzyjemnego zapachu, jakim są bakterie, pozostawiając uczucie świeżości i pewności przez cały dzień. Rexona Active Shield posiada także przełomową technologię MOTIONSENSE™, dzięki której jej świeży zapach jest uwalniany przy każdym ruchu.

Antyperspirant w kulce z nowej rewolucyjej linii Rexona Active Shield walczy ze źródłem nieprzyjemnego zapachu, jakim są bakterie, pozostawiając uczucie świeżości i pewności przez cały dzień. Rexona Active Shield posiada także przełomową technologię MOTIONSENSE™, dzięki której jej świeży zapach jest uwalniany przy każdym ruchu. 

 Antyperspirant w sztyfcie z nowej rewolucyjej linii Rexona Active Shield walczy ze źródłem nieprzyjemnego zapachu, jakim są bakterie, pozostawiając uczucie świeżości i pewności przez cały dzień. Rexona Active Shield posiada także przełomową technologię MOTIONSENSE™, dzięki której jej świeży zapach jest uwalniany przy każdym ruchu. 

Opakowania: W tej kwestii nie ma się zbytnio nad czym rozwodzić. Spray, sztyft i roll-on.
Zapachy: Zapach jest świeży, taki cytrusowy. Utrzymuje się na skórze. Wszystkie trzy kosmetyki pachną tak samo. Miałam też wersję dla mężczyzn, którą oddałam bratu. Ta z kolei pachniała intensywnie, męsko. 
Ceny/dostępności: Cena wszystkich trzech wersji, jak i tej męskiej oscyluje w granicach 11zł. Antyperspiranty są dostępne w Rossmanie, Kosmyku a czasem można je spotkać nawet w marketach.

Moja opinia: Nie będę się dzisiaj rozwodzić na temat opakowań, bo jakie są- każdy widzi. Dodam tylko, że najwygodniejszą dla mnie formą był spray, dawno nie miałam antyperspirantu w takiej postaci i to właśnie on pobiegł pierwszy do łazienki. Zapach całej serii dla kobiet jest cytrusowy, przyjemny i taki naprawdę świeży. Utrzymuje się na skórze. 

Tak jak pisałam- wersja w spray'u, jako pierwsza powędrowała do łazienki. Antyperspirant świetnie chroni, nie tworząc przy tym na ubraniach brzydkich, białych plam. Z przyzwyczajenia używałam go jakieś dwa razy dziennie i miałam zapewnioną całodobową ochronę. Bielił moją skórę tylko wtedy, kiedy nim wcześniej nie wstrząsnęłam, dlatego trzeba o tym pamiętać. Ogólnie bardzo szybko mi się skończył, wtedy zaczęłam używać dwie, pozostałe wersje...

Wersja w kulce już mnie tak nie zachwyciła. Po aplikacji miałam wrażenie, że ten przyjemny, cytrusowy zapach w połączeniu ze skórą staje się bardzo niemiły. Nie wiem dlaczego, bo zawsze aplikowałam roll-on na dopiero co umytą skórę. Chronił przed potem całkiem przyzwoicie, ale co z tego, skoro przez ten bardzo nieprzyjemny zapach nie mogę go używać? Miałam obawy, że z wersją w sztyfcie będzie to samo.

Na szczęście nie. Aplikacja nie sprawia mi żadnych problemów, bo sztyft jest kremowy i szybko się wchłania. Nie tworzy plam na ubraniach, ani nie wytwarza tak nieprzyjemnego zapachu jak wspomniana wcześniej kulka. Dobrze chroni, ale gdybym miała wybierać, to jakoś tak najbardziej urzekł mnie jednak spra'y.

Z tego co wiem, to męska kulka spisuje się dobrze. Nie tworzy plam, odświeża i chroni, a przy tym nie wytwarza tak nieprzyjemnego zapachu, jak ta damska kulka. Hm, ciekawe od czego to zależy.

Z całej serii najbardziej polecam Wam spray, ewentualnie sztyft. Możecie sprawdzić, jak spisze się u Was kulka, ale u mnie w ogóle nie zdała egzaminu.


Lubicie Rexonę?


----------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
*INSTAGRAM-KLIK    
Ruda





Wpisy, które mogą cię zainteresować

32 komentarze:

  1. Ja,jak nigdy nie uzywałam w sztyfcie,tak teraz Rexona,tyle,że fioletowa,to dla mnie numer jeden!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej wersji, ale się za nią rozejrzę. :)

      Usuń
  2. ja nie pamiętam kiedy ostatnio używałam produktów od rexony muszę do nic wrócić :) bo moje antyperspiranty już mi się nudzą :P

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie znów najlepiej sprawdziła się kulka, spray też był fajny. Sztyft za to wspominam słabo, po kilku godzinach już nie działał i ciężko się go zmywało ze skóry po całym dniu, a nigdy nie nakładałam go za dużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba u każdego po raz kolejny sprawdza się co innego. :)

      Usuń
  4. Nie zauważyłam zmiany zapachu kulki, ciekawe z czego to moze wynikać.
    To właśnie kulkę najbardziej polubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba tylko u mnie tak jest. :)

      Usuń
  5. lubię tę serię, spray dla mnie najlepszy

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię rexone, właściwie tylko po sztyfty tej marki sięgam

    OdpowiedzUsuń
  7. dawno temu już nie pamiętam nawet kiedy - używałam antyperspirantów w sztyfcie... a teraz tylko i wyłącznie kulka dlatego, że wszystko, co w sprayu drażni mój alergiczny nos i nie mogę. Cytrusowy zapach jak najbardziej mnie przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj te dezodoranty, jeśli lubisz cytrusowe aromaty w tego typu kosmetykach. :)

      Usuń
  8. Ja lubię tylko speje, reszty jakoś nie lubię ze wzgl. na aplikację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dawniej lubiłam tylko spreeeje, a teraz wybieram różne wersje. :)

      Usuń
    2. Ja też lubiłam tylko spreje, a teraz tylko sztyfty :D kulki jakoś najmniej mnie interesują

      Usuń
  9. Spray zdecydowanie najlepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, właśnie go kończę. :)

      Usuń
  10. Rexona to dobra firma ale i tak wybieram spray :)

    Moge prosić o kliki? :)

    allegiant997.blogspot.com/2016/07/sammydress-recenzja-i-lookbok.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś antyperspirant z Rexony tylko inną wersję, ładnie pachniał i u mnie się sprawdzał :)
    Świetny blog, więc z przyjemnością dodaję do obserwowanych :)
    W wolnej chwili zapraszam również do mnie: https://wkacikuurodowym.blogspot.com/
    Będzie mi baardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno wypróbuję sztyft :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ogólnie lubię sztyfty, ale tej serii jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno, dawno używałam ostatnio produkty tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam okazję stosować antyperspirant w formie sprayu (pisałam o nim niedawno na swoim blogu) i byłam zachwycona zarówno jego skutecznością, zapachem oraz tym że nie pozostawia białych, brzydkich plam na ubraniach. Lubię produkty Rexona :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.