poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Jak pachnie Sea Salt&Sage?

Cześć,
Przychodzę do Was dzisiaj z recenzją ostatniego zapachu z kolekcji Q2. Cieszę się, że nadrabiam swoje woskowe zaległości i mogę napisać Wam o kolejnej tarcie. Ostatnio złożyłam zamówienie... kupiłam 11 wosków i małą świeczkę, dlatego będę miała o czym dla Was pisać przez najbliższy czas. :-) Sea Salt&Sage to ostatni z zapachów kolekcji Q2, który chce Wam zaprezentować.

Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu wieczornej bryzy połączonej z aromatem świeżo zerwanych listków szałwii oraz subtelną domieszką bursztynu oraz wetiwerii.
Zacznę dzisiaj od opakowania, które jest niezwykle urocze.♥ Bardzo lubię białe tarty, jak dla mnie wyglądają po prostu najlepiej z wszystkich dostępnych kolorystycznie wersji wosków. Na etykietce również nie brakuje białego koloru. Byłam ciekawa jak ten wosk, wypadnie na tle innych, niezbyt udanych z tej kolekcji. No i wypadł rewelacyjnie.

Na sucho zapach jest delikatny, ale ma coś co przykuwa mój nos. Po rozpaleniu pierwsze skrzypce odgrywają jakby męskie nuty, podobne do tych w Rivierze Escape, ale o wiele przyjemniejsze. Moc wosku jest słaba, do kominka ukruszyłam więcej niż 1/4 opakowania a aromat i tak był niesamowicie ciepły i delikatny. Zapach jest niesamowicie wakacyjny i subtelny. Sprawdzi się u osób, które dopiero zaczynają przygodę z woskami i nie chcą zniechęcić się wyrazistym aromatem. 
Sea Salt&Sage to mój niekwestionowany ulubieniec z kolekcji Q2. Który wosk z tej serii stał się Waszym ulubionym? 

Znajdziecie go na Goodies.pl :)


----------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
*INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

24 komentarze

  1. Brzmi jak: muszę to powąchać :D Uwielbiam wetywerię w kompozycjach szerokiej maści :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ten wosk, chociaż lubię intensywne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię intensywne, owocowe zapachy :)

      Usuń
  3. Ten zapach jakoś nigdy mnie nie kusił, wydawał mi się po nazwie być "nijaki" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jeszcze tych zapachów

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię męskie zapachy, wolałabym aby ten wosk intensywniej pachniał

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba też sobie muszę sprawić Sea Salt&Sage :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę go mieć ! Na razie mam tak dużo wosków, że nie wiem kiedy to spalę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gdzieś już czytałam o tych dwóch i dokładnie recenzja dotyczyła tych dwóch wariantów : ja jednak zdecydowanie wolę typowo owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę owocowe zapachy, ale od czasu do czasu, fajnie wypróbować coś innego. :)

      Usuń
  9. Nie miałam styczności z tym zapachem, choć nie powiem, by mnie nie kusił ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach wieczornej bryzy - to brzmi tak błogo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie męskie zapachy! :) Wieczór przy takim staje się wyjątkowo ciepły i miły :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.