wtorek, 16 sierpnia 2016

Zmiany na blogu+ czym aktualnie peelinguję twarz- kakaowy peeling Palmer's.

Cześć,
Jeżeli ktoś z Was, odwiedził mnie od wczorajszego wieczoru, to na pewno zauważył spore zmiany w szablonie. Chociaż tło nadal jest białe, diametralnie zmienił się nagłówek i cała specyfikacja szablonu. Z zamiarem zmian nosiłam się od dłuższego okresu, ale brakowało mi czasu i osoby, która podjęłaby się tego zadania. Po prawie całodniowym "remoncie" blog wygląda prawie tak, jak sobie wymarzyłam. Szablon nie jest jeszcze skończony, ale brakuje mu już tylko kilku kosmetycznych zmian, które niedługo zagoszczą na mojej stronie. Oczywiście nie mogło obyć się bez kota. ;) Mam nadzieję, że nowy wygląd przypadnie Wam do gustu i będziecie mnie równie często odwiedzać.

Oprócz tej krótkiej informacji, przychodzę do Was dzisiaj z recenzją peelingu marki Palmer's. Miałam kiedyś peeling do ciała tej firmy i niezbyt się z nim polubiłam. Jakiś czas temu dostałam mój pierwszy  ich kosmetyk do twarzy, jeżeli jesteście ciekawe jak się spisuje, to zapraszam do dalszej części wpisu.

Delikatnie złuszczający peeling do twarzy- Palmers

Peeling z czystym masłem kakaowym i mikrodrobinkami orzecha kakaowca delikatnie złuszcza, eliminuje martwy naskórek oczyszczając, wygładzając skórę twarzy. Dzięki zastosowaniu peelingu lepiej wchłaniają się kosmetyki do codziennej pielęgnacji oraz kremy na noc. Delikatnie pachnie nutą białej lilii.
Przeznaczenie:

Peeling przeznaczony do oczyszczania skóry twarzy 2-3 razy w tygodniu lub w razie potrzeby.

Opakowanie: Peeling jest zamknięty w plastikowej tubce o pojemności 150ml.
Konsystencja: Kremowa, z wyczuwalnymi drobinkami kakaowca.
Zapach: Charakterystyczny, mocno kakaowy. Przypomina gorzką czekoladę.
Cena/dostępność: Cena tego peelingu oscyluje w granicach 30-37zł za tubkę więc całkiem sporo. Można go dostać na stronie Palmer's. Niestety, nie widziałam go nigdy stacjonarnie, ale z tego co wiem to te produkty są dostępne tylko w aptekach.

Moja opinia: Peeling jest zamknięty w miękkiej tubce o pojemności 150ml. Opakowanie jest wygodne, łatwo wydobyć z niego pożądaną ilość produktu. Z tyłu czekają na nas bardzo podstawowe informacje, takie jak sposób użycia, czy skład. Konsystencja jest treściwa, w kontakcie z twarzą staje się kremowa, ale są w niej wyczuwalne drobinki zmielonego kakaowca. Widać je też zresztą na zdjęciach. Zapach jest specyficzny, albo polubi się go od pierwszego użycia, albo znienawidzi. Ja zdecydowanie nie jestem zwolenniczką "jadalnych" zapachów w kosmetykach, ale ten jest dla mnie znośny. Po nałożeniu peelingu na twarz, mam wrażenie, że jest to aromat gorzkiej czekolady, którą bardzo lubię. ;)
Drobinki są niepozorne, bo można nimi wykonać naprawdę mocny peeling całej twarzy. Po okołu dwóch minutach masażu, ziarenka rozpuszczają się na twarzy. Pomimo krótkiego okresu czasu- po użyciu martwy naskórek jest złuszczony, a buzia jest przyjemna w dotyku. Cały zabieg więc nie trwa więcej niż pięć minut, doliczając zwilżenie i późniejsze umycie buzi, a efekt końcowy jest naprawdę zadowalający. Nie mam większych problemów ze skórą mojej twarzy, ale peelingi robię regularnie. Po pierwsze dlatego, że bardzo lubię taką formę kosmetyku, a po drugie dlatego, że moja skóra mocno mi się za to odwdzięcza. Peeling nie wywołał u mnie żadnych zaczerwienień, podrażnień ani tego typu niespodzianek. Jest to też całkiem wydajny produkt, bo do umycia twarzy nie zużyjemy go zbyt wiele.

Podsumowując- jest to dobry i przyjemny produkt, który świetnie obchodzi się ze skórą mojej twarzy. Gdyby nie fakt, że zapach nie do końca jest mój, pewnie wróciłabym do niego ponownie. Jestem jednak zwolenniczką bardziej orzeźwiających aromatów więc skończę to opakowanie i więcej się na niego mimo wszystko nie skuszę. ;)
Jeżeli lubicie woń gorzkiej czekolady i szukacie porządnego zdzieraka do twarzy, to polecam Wam wypróbowanie tego kosmetyku.

Dajcie koniecznie znać, czy macie już jakiś produkt marki Palmer's, no i czekam na opinię odnośnie nowego szablonu. :-)


----------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
*INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

66 komentarzy

  1. zmiany na plus :)
    a zapach Palmersa dosłownie uwielbiam, o tym peelingu słyszalam już sporo dobrego. Jeśli chodzi o stacjonarny dostęp to w Superpharm po stronie aptecznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) w takim razie musisz go wypróbować!

      Usuń
  2. Super zmiany, koteł jest przepiękny :) Nie lubię jadalnych zapachów w kosmetykach więc ten peeling mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze nic tej firmy, nowy szablon świetnie się prezentuje! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro ma w sobie aromat czekoladowy, to musi pachnieć cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz takie aromaty, to na pewno Ci się spodoba. :)

      Usuń
  5. Szablon bardzo ładny, czytelny i przejrzysty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow super szablon <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Mocne zdzieraki lubię, zapach gorzkiej czekolady również - niewykluczone, że kiedyś się skuszę na ten peeling :)
    A zmiany całkiem całkiem, dobrze że nadal jest kotek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się sprawdzi, jeśli się skusisz. Kotek będzie zawsze:D

      Usuń
  8. Jeszcze nic nie miałam z Palmersa :) A zmiany na blogu super :) Kociak u góry przesłodki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kot daje po oczach. Myślałam, że to jakaś reklama się wyświetliła :D
    Podoba mi się instagram na dole i sama zastanawiam się nad czymś takim

    OdpowiedzUsuń
  10. Też wolę orzeźwiające zapachy ale takie też są okej. Szablon, kot fajny ale jak dla mnie za duży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałam właśnie dużego. Zresztą sporo zależy od monitora. ;)

      Usuń
  11. Peeling chętnie wypróbuję... a zmiany na blogu bardzo mi się podobają. Lubię futrzaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się sprawdzi. Ja też :)

      Usuń
  12. Miałam ten peeling ale mnie nie zachwycił ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy, lubie peelingi :3


    http://allegiant997.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej marki ale ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kot jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląd cudny,zrobiłam sobie kilka dni bez internetu a tu takie zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z ich kosmetykami to ja jestem do tyłu! ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja na taki zapaszek chętnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czułam, że znajdzie zwolenników :)

      Usuń
  19. Super kotek w nagłówku. Firmę znam i lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jak tu zajrzałam i zobaczyłam tego kotka, to pomyślałam, że włączyła mi się jakaś reklama i szukałam krzyżyka, aby ją zamknąć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwsze też tak miałam, ale kot jest świetny:D

      Usuń
    2. Kot trochę za duży, że nie widać bloga na dole przy wejściu - ale ładny ;)

      Usuń
  21. Chętnie zapoznałabym się z zapachem tego produktu :) Gorzka czekolada to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz. Ja średnio lubię takie zapachy.

      Usuń
  22. Piękny szablon!!!Firmy nie znam

    OdpowiedzUsuń
  23. Miło wspominam Palmer`s, Cocoa Butter Formula, krem przeciwzmarszczkowy pod oczy. Profilaktyka jest wskazana, więc raz na jakiś czas warto również zastosować odżywczy, regenerujący krem po oczy, a takimi właśnie są kremy przeciwzmarszczkowe.

    OdpowiedzUsuń
  24. Szablon piękny, przejrzysty! Małe sprostowanie ;)
    Palmer's jest jak najbardziej dostępny stacjonarnie! Akurat produkty do pielęgnacji twarzy znajdziesz w HEBE, ZIKO, COSMEDICA, MEDICOVER :)
    Palmer's nie ma sklepu internetowego. Dodatek zapachu świeżej, białej lilii sprawia, że peeling jak i np. maseczka, NIE pachną typową czekoladą lecz mają niezwykle pudrowy delikatny zapach. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja nigdy nie widziałam tych kosmetyków stacjonarnie. :( Zapach to już kwestia indywidualna, dla mnie jest czekoladowy. :)

      Usuń
  25. kotełek na zdjęciu w szablonie jest słodki :) a produktu nie miałam choć samą markę znam bo miałam kilka próbek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Drogi ten peeling, ale raz zawsze można się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie dało się nie zauważyć zmian - oczywiście na plus :)
    Lubię takie mocne zdzieraki a i zapach chyba by mi nie przeszkadzał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Musisz się skusić. :)

      Usuń
  28. Jeśli chodzi o tę markę mam balsam do ciała, jest fajny, ale nic nadzwyczajnego..
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  29. W aptece widziałam ale nigdy nie miałam z tej serii.

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.