maseczka,

Odżywcza maseczka peeling do twarzy- Vianek

września 05, 2016 Ruda 27 Komentarzy

Cześć,
Planowałam dla Was na dzisiaj trochę inny post, ale pogoda skutecznie popsuła mi owe plany.  Rozpadało się na dobre, a że nie mam porobionych zbyt wielu zdjęć "na zapas" tak nie miałam dzisiaj zbyt wielkiego wyboru. Postanowiłam napisać Wam o stosunkowo nowym produkcie marki Vianek, mianowicie o połączeniu maseczki i peelingu. Jesteście ciekawe takiego kosmetyku? No to zapraszam do lektury ;-)

Odżywcza maseczka peeling do twarzy- Vianek

Od producenta:  Wyjątkowe połączenie delikatnego peelingu w postaci drobno zmielonego siemienia lnianego i maseczki. Dzięki niezwykle delikatnej formule może być stosowana w przypadku każdego rodzaju cery, nawet bardzo cienkiej i wrażliwej. Bogactwo składników odżywczych (olej sojowy, olej z pestek moreli, olej rokitnikowy, masło kakaowe, masło shea, masło avocado) oraz miód wspaniale odżywia, wygładza, nawilża i uelastycznia skórę. Po zastosowaniu pozostawia skórę aksamitnie gładką, promienną i pełną blasku. 
Opakowanie: Plastikowa, odwrócona do góry nogami tubka o pojemności 25ml.
Konsystencja: Delikatna, ale z wyraźnie wyczuwalnymi drobinkami peelingującymi.
Zapach: Specyficzny, przebija się w nim morela, miód, avocado.
Cena/dostępność: Cena za sztukę oscyluje w granicach 20zł, maseczka jest dostępna w drogeriach z naturalnymi kosmetykami, w Kosmyku i online. 
Moja opinia: Kosmetyk jest zamknięty w plastikową, całkiem wygodną tubkę o pojemności 75ml. Opakowanie jest bardzo ładne, a z tyłu czekają na nas takie informacje jak sposób użycia, czy skład produktu. Konsystencja ma ciemnopomarańczowy kolor, niby jest lekka, ale czuć w niej zatopione peelingujące drobinki. Czasami mam problem z tym, że po wyciśnięciu kosmetyku z tubki na ręce wpada zbyt wiele olejku, niż samego peelingu, dlatego polecam "wstrząsnąć przed użyciem" :) Zapach jest intensywny i specyficzny- wyczuwam odrobinę miodu, avocado i moreli. Nie jest to złe połączenie, ale jest dosyć nieoczywiste. Aromat utrzymuje się na twarzy podczas aplikacji, jak i już po zmyciu kosmetyku z buzi.

Swoją drogą skoro już mowa o słodkim zapachu - jeśli kogoś z Was interesuje bardziej temat diety cukrzyków, to na stronie https://diabdis.com/blog/hipoglikemia-przyczyny-objawy-leczenie/ można poczytać sporo ciekawych informacji na ten temat. :)

Tak jak zaleca producent, niewielką ilość maseczki nakładam na lekko wilgotna skórę i przez około 3 minuty masuje kolistymi ruchami. Później przestaję i zostawiam ją na twarzy na około 10 minut, czasem mniej, czasem dłużej, ale efekt jest zawsze taki sam. Skóra po użyciu jest miękka w dotyku, nawilżona i bardzo przyjemna. Znikają drobne zaczerwienienia i twarz prezentuje się o wiele lepiej. Skóra faktycznie jest bardziej odżywiona i gotowa na porcję kremu na noc. 
Miałam ten kosmetyk na chciejliście i ciesze się, że go wypróbowałam, bo pomimo nie do końca mojego zapachu, jestem z niego bardzo zadowolona. Miałam już obie wersje peelingów z Sylveco, teraz ten z Vianka i każdy z tych produktów się u mnie sprawdził. :)

Znacie ten kosmetyk? 

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
*INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

Wpisy, które mogą cię zainteresować

27 komentarzy:

  1. Który najbardziej polecasz zielony, żółty czy ten z Vianka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zielony, o ile Twoja skóra nie jest nadmiernie przesuszona to sprawdzi się super. :)

      Usuń
  2. nie znam tego kosmetyku, ale za to cała ta marka bardzo mnie kusi do przetestowania w końcu czegoś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Ja miałam już sporo produktów i nadal chętnie sięgam po kolejne. :)

      Usuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tą maseczką, ale widzę że trzeba ją zużyć 3 miesiące od otwarcia. Byłby z tym u mnie problem, bo lubię różnorodność :/

    OdpowiedzUsuń
  4. kusi bardzo! :) jak tylko będę w domu to muszę zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Napotkalam sie juz na niego, ale mam lekki problem z tradzikiem i nie wiem czy te drobinki nie bylyby za ostre :) I musze zwrocic uwage, w jednej linijce podalas, ze ma 25 ml, a nie 75, czytalam dokladnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie zaczęłam używać tę maseczkę-peeling;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się jego gęsta konsystencja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ją i żadko stosuję mam wrażenie, że świecę się po niej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie, ta seria zapachowo nie jest moją ulubioną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam go, ale wgl za bardzo kosmetyków tej marki. Póki co jednak najbardziej mnie kusi zielona wersja peelingu Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za zapachem tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jej, ale wydaje się całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go swego czasu, podobał mi się ale dla mnie był zbyt delikatny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię Sylveco i ich wszystkie marki-córki :) Nie miałam jeszcze żadnego peelingu od nich, ale planuję to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo mam i czeka w kolejce ! Po tym poście nie mogę się doczekać aż zacznę używać !

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę że mi by zapach jak najbardziej odpowiadał :) ich produkty są od jakiegoś czasu na mojej liście :) podobnie jest z marką make me bio :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam okazji poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię takie kosmetyki :D Na pewno sięgnę po ten produkt za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie sama go wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ma drobinki , nie dla mojej cery naczynkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie pogoda słoneczna ;) szukam akurat peelingu a do mojej mieszanej cery chyba bedzie dobry ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Do takich kosmetyków świetnie pasuje uzdatniona woda - uzdatnić może filtr prysznicowy z systemem kdf - taka pozbawiona chloru woda jest przyjaźniejsza dla skóry oraz kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest link http://fitaqua.pl/produkt/filtr-prysznicowy/

      Usuń
  23. Konsystencja wygląda wspaniale.Z tej serii mam krem do rąk, zapach jest nieziemski ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja chyba nie ufam kosmetykom 2 w 1. I peelingi mnie trochę przerażają, na mojej skórze widać ślady nawet po wsmarowaniu kremu :) Dlatego używam maseczki + dobrze oczyszczającego zelu do twarzy. Teraz testuję Eve Lom - http://wisebears.pl/okazja/kosmetyki-eve-lom-25-z-kodem/ i musze przyznać, ze oczyszcza idealnie, co do kremu, na razie też ok. :)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.