sobota, 1 października 2016

Sporo wrześniowych nowości---> czy udało mi się przeżyć miesiąc za 50zł?

Cześć,
Jak zwykle na początku miesiąca, przychodzę do Was z nowościami i podsumowaniem projektu przeżyć za pięćdziesiąt złotych... To przedsięwzięcie trwa na moim blogu już drugi rok. Czasem idzie lepiej, czasem gorzej... nie wiem jak to możliwe, ale zazwyczaj jest więcej miesięcy, w których nie udaje mi się nie przekroczyć limitu- cóż, bywa. ;) Jeżeli jesteście ciekawi co przybyło do mnie we wrześniu, co dostałam i co kupiłam, to zapraszam do dalszej części wpisu.
Pierwsze produkty, które przybyły do mnie we wrześniu są przeznaczone stricte do pielęgnacji włosów. Kupiłam zestaw z Ziaji w promocyjnej cenie za 5.99zł. Biorąc pod uwagę, że mamy tutaj i szampon i odżywkę, to zdecydowanie było warto. Używam bardzo dużo kosmetyków do włosów więc na pewno je zużyję. Skusiłam się też na kolejne opakowanie suchego szamponu Batiste, który zawsze ratuje mnie w wyjątkowych sytuacjach, albo po prostu poprawia świeżość moich włosów- kosztował chyba 13.99zł.
Jeszcze trochę nowości z Rossmana... jak wiecie wybierałam się do szpitala dlatego też skusiłam się na trzy miniaturowe żele z Isany- jeden kosztował chyba 1.79zł, średnio się to opłacało, ale nie chciałam mieć zbyt wiele bagażu. Skusiłam się też na ich limitkę, za którą zapłaciłam 2.99zł i na pięknie pachnące kryształki do kąpieli z Kneipp, które kosztowały bodajże 3.99zł. :)
Po powąchaniu mydeł w płynie w Biedrze po prostu przepadłam. Gruszka&śliwka to tak cudowne połączenie, że chętnie kupiłabym perfumy o takim zapachu. ♥ Rabarbar i agrest to już o wiele bardziej świeża i orzeźwiająca kompozycja, która również mnie zauroczyła. A już w ogóle najlepsze jest to, że jedna butelka kosztowała 2.99zł/500ml :-)
Postanowiłam w końcu kupić sobie jakiś nowy zapach... i wybór padł na Mexxy- Life is now. Ten zapach był na mojej chciejliście jakieś dwa miesiące. Po powąchaniu ich u koleżanki, bardzo chciałam je mieć- no i mam. Są śliczne. :-) Kupiłam je na iperfumach za 90,26zł. Powiedzmy, że to takie małe zadośćuczynienie za trzy ciężkie miesiące pracy. Poświęciłam wakacje, żeby pracować... mądra ja. :D Podczas zakupów w Rossmanie skusiłam się też na ich kolejny, niezwykle orzeźwiający żel za całe 2.99zł.
Ten ogrom wspaniałości to przesyłka od Ladymakeup sklep, którą pokazywałam Wam już na facebooku i na instagramie. ♥ Zawartość wybierałam sama więc oczywiście znalazło się sporo rzeczy z mojej chciejlisty. Przede wszystkim kolejny pędzel z hakuro- tym razem wybór padł na model do pudru, h56. Skusiłam się też na stosunkowo nowe pomadki z Golden Rose- kolor 03 i 07, które na pewno Wam pokażę. 

Transparentny puder z The Balm był moim dużym chciejstwem i cieszę się, że go mam. Zaciekawiła mnie też nowa mascara z Loreal i zestaw do brwi z Catrice, który całkiem fajnie prezentował się na stronie sklepu. Gąbka beauty blender była już totalnym chciejstwem. ♥ Trochę żałuję, że nie wybrałam sobie fioletowej, ale ta jest naprawdę równie urocza, co jej fioletowa siostra. 
Ten ogrom wspaniałości to paczka niespodzianka od Dove. Moje włosy są zachwycone, bo wszystkie kosmetyki z powyższego zdjęcia, są przeznaczone do pielęgnacji włosów. Znalazło się coś do mycia, do odżywiania, a też sporo olejków i np. suflet do włosów, którego jestem bardzo ciekawa.
I jeszcze trochę kosmetyków marki Dove, tym razem przeznaczonych do ciała z ich najnowszej serii cashmere comfort. :) 

Reasumując, we wrześniu przybyło mi  30 kosmetyków, a na zakupy wydałam łącznie 131,56zł.... przekroczyłam limit i to sporo, ale... kij z tym. :D


---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
*INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

34 komentarze

  1. Musze koniecznie powąchać ten zapach z mexx. Zaintrygował mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masa wspaniałości. Wielu z nich można pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem tego pudru z The Balm :) Sama mam na niego ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę sporo świetnych nowości
    muszę kupić te mydła w płynie w biedronce ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. o matko :D to ja tyle kupiłam licząc od lipca :D do końca września :D nawet nie wiem czy nie mniej :P dobrze ci poszło :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tego tuszu z loreala. Jest tyle wersji na rynku, ze nie wiem, którą wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam Mexa ale tego żółtego i uwielbiam ,żela mam i ja uwielbiam Dove tej serii nie znam jeszcze .. .Faktycznie ten suchy szampon taki dobry ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię suche szampony z Batiste. Odświeżają włosy, podnoszą je u nasady i są ratunkiem w dni, w które nie mam czasu na standardowe mycie. :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawe kosmetyki wpadły Ci do kosmetyczki w ostatnim miesiącu! :)
    Nowe mydełka z Biedry- faktycznie - rewelka!
    A teraz jeszcze promocje w Rossmanie... Ohh... Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym sobie wprowadzić takie 'przeżyć miesiąc za 50 zł' ale chyba nigdy by mi to nie wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie czasem wychodzi wbrew pozorom :D

      Usuń
  10. Nowy tusz VML Fatale bardzo lubię, a pozostałych rzeczy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zasady są po to, żeby je łamać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Same wspaniałości <3 Mydła najbardziej z Biedronki mnie zapachowo ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe dokładnie - kij z tym :D
    Szkoda, że przeoczyłam te mydełka w Biedrze bo wyglądają kusząco :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudności! Owocnego testowania.
    Muszę przyznać, iż od dawna nie byłam w drogerii na porządnych zakupach. Nie potrzebuje tego. Owszem zakupy są fajne, jednak nie kupuje produktów które są mi niepotrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja od października planowałam oszczędzać i nie wydawać tyle na kosmetyki ale te promocje w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miłego testowania ;)! dobry interes zrobiłaś z tymi kosmetykami Ziaja ;)!

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.