poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Jak pachnie Linden Tree?

Cześć,
Przychodzę do Was dzisiaj z kolejną pachnącą recenzją wosku z Yankee Candle. Sama nie spodziewałam się, że woski i świece tej marki mogą mi tak zawrócić w głowie, ale cóż - trudno. ;) Bardzo lubię, kiedy w moim mieszkaniu ładnie pachnie, dlatego często decyduję się na palenie różnych tart.

Linden Tree- Yankee Candle

Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o świeżym zapachu kwitnącej lipy, przywołującej wspomnienia rześkiego i słonecznego dnia.

Zanim wrzuciłam ten wosk do wirtualnego koszyczka, czytałam, że naprawdę powala mocą. No i w sumie - gdybym miała wskazać, który wosk z kolekcji Pure Essence jest najmocniejszy, to chyba właśnie wskazałabym lipę. Jak już wiecie, albo nie wiecie - baaaardzo lubię białe woski, a świece to już w ogóle. ♥ Na mojej świecowej półce takie świece wyglądają po prostu obłędnie. ;) Postanowiłam więc, kupując wosk - sprawdzić czy Linden Tree nadaje się do kupienia w dużym rozmiarze.Na sucho moc jest bardzo dobra - czuć właśnie lipę, a gdzieś w tle jakby miodowe nuty. Do kominka jak zwykle wrzuciłam 1/4 wosku i już po kilku minutach zapach był bardzo dobrze wyczuwalny w całym pomieszczeniu. Chociaż nie jest killerem - zdecydowanie czuć go, zaraz po wejściu do pokoju.

Linden Tree nie porwał specjalnie mojego serca, ale zdecydowanie polecam go osobom, które lubią świeże, kwiatowe zapachy ze słodkimi nutami.

Mój egzemplarz pochodzi z Goodies.pl i tam też możecie kupić swój. :)

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:

*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

7 komentarzy

  1. Lubię lekkie i rześkie zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę że mógłby mi się spodobać

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama uwielbia ten zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy byłby dla mnie, lubię kwiatowe zapachy ale za lipą nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio totalnie przepadłam w woskowym szaleństwie!

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.