balsam,

Olejkowy balsam brązujący - Perfecta

maja 18, 2017 Ruda 7 Komentarzy

Cześć,
Lato tuż tuż, a moja skóra nadal blada jak ściana. ;) W zapasach kosmetycznych znalazłam balsam brązujący, o którym czytałam bardzo dobre opinie więc postanowiłam w końcu wziąć się za jego używanie. Wcześniej raczej wystrzegałam się takich produktów i miałam do nich mocno sceptycznie nastawienie, ale stwierdziłam, że najwyżej nie zużyję go do końca i tyle.

Olejkowy balsam brązujący - Perfecta


Od producenta: Olejkowy balsam brązujący stopniowo nadaje jasnej skórze odcień naturalnej opalenizny. Nawilża i regeneruje skórę dbając o wygląd ciała. Pomaga ujędrniać, modelować i wyszczuplać sylwetkę. Lekka, łatwo rozprowadzająca się i wchłaniająca konsystencja balsamu nie pozostawia smug ani tłustego odczucia na skórze. Tropikalny, aromatyczny zapach brazylijskiej passiflory relaksuje zmysły pozostawiając przyjemny, orzeźwiający zapach na skórze. STEP BY STEP bronze: Arabica Coffee & Macadamia Oil – odżywcze olejki – nawilżają, regenerują i poprawiają elastyczność skóry. Cocoa & Tropical Butter – regenerujące masła – wygładzają i chronią przed nadmierną utratą wody z naskórka. Brazilian Body Complex – aktywny kompleks wyszczuplający – spowalnia rozwój tkanki tłuszczowej, wspomaga i przyspiesza procesy spalania i rozkładu tłuszczu. DHA Bronze Effect – powoduje stopniowe wyzwalanie ciemniejszego zabarwienia skóry. Balsam podkreśla i podtrzymuje opaleniznę uzyskaną naturalnie lub w solarium. Po 2-4 krotnej aplikacji jednego dnia skóra szybko nabierze kolorytu delikatnej opalenizny – doskonały efekt np. przed wieczornym wyjściem!

Opakowanie: Plastikowa butelka o pojemności 250ml.
Konsystencja: Lekka, oleista i bardzo przyjemna.
Zapach: Słodki, trochę jogurtowy.
Cena/dostępność: Około 14zł za opakowanie. Balsam jest dostępny w większych stacjonarnych drogeriach.

Moja opinia: Balsam jest zamknięty w plastikową butelkę o pojemności 200ml. Butelka jest ładna i wygodna - znajdziemy na niej wszystkie potrzebne informacje takie jak sposób użycia, czy skład kosmetyku. Konsystencja jest lekka, ma jasny kolor i jest taka wręcz leciutka w dotyku. Balsam z konsystencją przypomina mleczko - bardzo łatwo rozprowadza się go na skórze i bardzo szybko się wchłania. Można więc bez problemu używać go zaraz przed wyjściem - nie ma obaw o to, że balsam odbije się na skórze i poplami nam ubranie. Zapach jest przyjemny - słodki, lekko jogurtowy. Faktycznie pachnie tropikalnie. :) Utrzymuje się na skórze całkiem długo, ale nie gryzie się z perfumami więc kolejny plus dla niego.

Podczas używania nie tworzy smug - naprawdę dobrze się wchłania, pozostawia skórę nawilżoną i przyjemną w dotyku. Nie jestem zwolenniczką długiego przebywania na słońcu więc stwierdziłam, że ten balsam będzie dla mnie idealnym rozwiązaniem. Na skórę działa naprawdę fajnie - nie zmienia jej koloru diametralnie, ale subtelnie zmienia kolor. Skóra po użyciu ma intensywniejszy kolor, jest taka jakby żywsza i naprawdę fajnie wygląda. Nie lubię samoopalaczy, a ten kosmetyk gwarantuje mi, że nie zrobię sobie nim krzywdy, a przy okazji nie będę wyglądać jak po codziennym chodzeniu na solarium. :) Z Perfectą - skóra jest jakby muśnięta słońcem i planując ważny wieczór, wystarczy, że w ciągu dnia zaaplikuję balsam kilka razy i efekt jest naprawdę przyjemny dla oka.

Ostatnio gdy chodzimy ze znajomymi nad Wisłę - często ubieram krótkie spodnie, dzięki temu balsamowi nie muszę się martwić o to, że moje nogi są blade jak ściana. ;)  Swoją drogą to jutro też mieliśmy iść, ale musimy iść na jakieś szkolenia ppoż - ogólnie już kilka razy brałam udział w takich wydarzeniach, ale wydaje mi się, że obowiązkowe szkolenia, które są naprawdę zgodne z przepisami i przeprowadzone w dobry sposób to konieczność. Przecież nigdy nie wiemy, co może stać się kolejnego dnia.

Wracając do balsamu - moje opakowanie powoli dobija dna, ale na pewno skuszę się na niego ponownie. W sprzedaży jest też wersja do ciemnej karnacji. A czy Wy, miałyście z nim styczność?

Ruda

Wpisy, które mogą cię zainteresować

7 komentarzy:

  1. miałam, polubiłam go - ładnie pachniał i fajnie "opalał" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się rozejrzeć za wersją do ciemnej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za balsamami tego typu, wolę suche olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię takie balsamy co dają subtelny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  5. zajmuję się ochroną przeciwpożarową ale lasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miaałam styczności, ale chętnie go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.