wtorek, 31 października 2017

Przydatne gadżety, które mam u siebie w domu

Cześć,
Lubicie gadżety? Bo ja bardzo :) W domu mam ich całą masę - niektóre są przydatne, inne mniej, ale wszystkie bardzo lubię. Od dawna mam manię chomikowania i jestem sroką, która łasi się na większość ładnych rzeczy. :D Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować trzy przedmioty, które mam u siebie w domu i w które zawsze  polecam zainwestować.

1. Lampka nocna - nawet nie wiem ile zwlekałam z jej zakupem bo zawsze wydawało mi się, że wystarczy mi duże światło w pokoju. Odkąd pokusiłam się w Ikei o zakup kilku lampek już wiem, że by nie wystarczyło. ;) Są świetnym gadżetem, który zarówno ładnie się prezentuje jak i jest użyteczny. Zazwyczaj siedzę do późna, dzięki ich obecności nie muszę budzić swoich domowników, gdy mam ochotę o 3:00 w nocy doczytać książkę.

2. Stojak na ulotki - czyli coś z czym długo zwlekałam a teraz bardzo lubię. Mam w domu całą masę ważnych kartek, ulotek, których nie chcę pogubić. Dzięki zakupowi takiego stojaka w końcu mam je w jednym miejscu i nie muszę się martwić, że gdzieś się zgubią. :) Oczywiście taki sprzęt świetnie sprawdza się też jako sprzęt marketingowy. Kojarzycie te wszystkie ośrodki zdrowia, w których ulotki leżą niedbale na stołach? Mnie przynajmniej zawsze odrzucał ich widok i niechętnie po nie sięgałam, czekając w kolejce do lekarza czy innego urzędnika. Uporządkowane kartki na półkach zdecydowanie bardziej proszę się o sięgniecie po nie :)

3. Planer - naprawdę nie wiem jak mogłam kiedyś żyć bez takiego przedmiotu. Wpisywałam co prawda wszystkie ważne notatki na różne karteczki i w sieci, ale efekt zawsze był mizerny... wszystko było niechronologiczne, niedbałe i niejednokrotnie nie mogłam czegoś znaleźć. Dzięki planerowi zawsze wiem gdzie, kiedy i o której mam iść i co muszę mieć przygotowane na kolejny dzień.

Co sądzicie o wymienionych przeze mnie gadżetach? Posiadacie je w swoich domach? Dopisałybyście coś do tej listy? A może uważacie, że kupowanie takich rzeczy jest zbędne?

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj mój:
*FACEBOOK- KLIK  
  *INSTAGRAM-KLIK    
Ruda

22 komentarze

  1. Planer, to zdecydowanie mój przyjaciel i trzecia ręka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też nazwałabym go trzecią ręką :)

      Usuń
  2. Posiadam jedynie lampki nocne, w salonie ,sypialni i pokoju kosmetycznym. Obowiazkowy gadżet 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam już w kilku pokojach, no i W też je lubi :D

      Usuń
  3. oj tak planer ważna sprawa, bez niego sie gubię

    OdpowiedzUsuń
  4. Lampka nocna to must have dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Planner to dla mnie ważna sprawa, wszystko zapisuję aby mi nie umknęło

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zawsze chciałam mieć planner, ale jak już do mnie dotarł to z niego nie korzystałam w ogóle xD

    OdpowiedzUsuń
  7. docenilam lampke nocna kiedy nasza nam sie zepsula

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dopiero się plenerowo ogarniam. i jak mam mało czasu, to niczego nie notuje (bo przecież nie mam czasu :P), ale w sumie i tak (większość :P) pamiętam.
    Lampka przy łóżku jest wygodna - nie trzeba wstawać, by gasić światło ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie lampka nocna to koniecznie musi być.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba jestem zbyt dużą wielbicielką zbyt wielu gadżetów, lampkę oczywiście mam i to nie jedną. Poza tym lubię wszelkie etui, organizery, pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Planer to fajna sprawa choć sama takiego nie używam a jedynie zapisuję na zwykłych kartkach to co mam zrobić danego dnia. Kalendarze niestety się u mnie nie sprawdzają:/

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.