poniedziałek, 15 stycznia 2018

Grudniowe denko - co udało mi się zużyć w ostatnim miesiącu 2017 roku?

Cześć,
Przychodzę do Was z zaległym grudniowym denkiem. Połowę miesiąca byłam wtedy w Krakowie, a drugą spędziłam w domu więc tak się składa, że dzisiejsze denko jest tylko z mojego domu rodzinnego. Postanowiłam, że kilka pustaków, które udało mi się zużyć w mieszkaniu dorzucę już do styczniowej reklamówki.

1. Szampon do codziennej pielęgnacji włosów Iva Natura. RECENZJA
Bardzo polubiłam się z tym szamponem i szczerze ubolewam nad tym, że jego cena jest wysoka. Bezproblemowo oczyszczał moje włosy i skórę głowy a do tego nie plątał włosów. Gdyby nie fakt, że kosztuje prawie 60zł to na pewno skusiłabym się na niego ponownie.
Kupię ponownie: NIE

2. Odbudowująca maska ochronna Dr. Sante. RECENZJA
Chociaż jej opakowanie było spore to zużyłam ją z przyjemnością. Po każdym użyciu moje włosy były miękkie w dotyku i lśniące, a dodatkowo ślicznie pachniała.
Kupię ponownie: TAK

3. Organiczny żel do higieny intymnej Bentley Organic. RECENZJA
Bardzo przyjemny żel do higieny intymnej - dobrze oczyszczał, był łagodny i wydajny.
Kupię ponownie: TAK

4/5. Kremowe żele pod prysznic Berries passion i Gentle freshness BeBeauty
Strasznie polubiłam się z tymi żelami z Biedronki. Do złudzenia przypominają kosmetyki z Balei. Dobrze oczyszczają, są łagodne dla skóry i co najważniejsze - przecudownie pachną! W skład biedronkowej serii wchodzą w sumie trzy sztuki. Wszystkie znam i lubię i będę sięgać ponownie. Mam ich w zapasie całkiem sporo :D
Kupię ponownie: TAK

6. Wzmacniająca maseczka do twarzy Vianek
Użyłam ją dokładnie w Sylwestra :) Miała przyjemną, dosyć gęstą i pomarańczową konsystencję - bez problemu nakładało się ją na twarz. Buzia po użyciu była miła w dotyku, niedoskonałości zniknęły i skóra była dobrze nawilżona.
Kupię ponownie: TAK

Wiem, że moje grudniowe denko nie jest imponujących rozmiarów, ale na usprawiedliwienie mogę dodać, że w Krakowie zużyłam jeszcze jakieś 3 sztuki, które dorzuciłam już do styczniowych zużyć. Nie wiem jak jest u Was, ale mnie cieszy każda ilość pustych opakowań bo robi ona miejsce na... nowe :D Swoją drogą to właśnie przeglądam ofertę sklepfryz.pl i znalazłam tam sporo ciekawych kosmetyków do włosów. Najbardziej zainteresował mnie chyba balsam do włosów farbowanych, którego nie trzeba spłukiwać. Używałyście kiedyś takiego kosmetyku? 

Dajcie znać co udało się Wam zużyć w grudniu i czy znacie coś z mojego ubogiego denka :)

Ruda

14 komentarzy

  1. Ja z Iva Natura miałam żel lawendowy, maskę węglową i piankę do oczyszczania twarzy ;) żel mimo, że nie znoszę lawendy bardzo polubiłam, maskę też piankę mniej. Jednak tego szamponu nie znam, strasznie drogie ich produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Iva natura i bentley by się przydały 😁 narobilas mi ochoty 😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tą maseczkę Vianka, muszę ją w końcu zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielony żel z Biedronki mam w zapasie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. te żele z BeBeauty wyglądają całkiem zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tą maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę kupić te żele w Biedronce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam żadnych produktów, które zużyłaś :)
    Ale dokładnie tak samo jak napisałaś - każde zużyte opakowanie cieszy przede wszystkim dlatego, że można kupić coś nowego :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam produktów z twojego denka, a moje zużycie już publikowałam, wiec zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo luię tą wieeelką maskę ochronną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam tą maskę z Dr. Sante. mnie już od dawna a nie chce się zbierać pustych opakowań ale lubię takie wpisy

    OdpowiedzUsuń
  12. Maseczkę z Vianka chętnie wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zel balea z białymi kwiatami bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń

To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.